1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Kontakt

00-891 Warszawa
ul. Chłodna 3
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 527-23-12-733
KRS 0000159843
REGON 016400767

Znalezione w internecie o "tych co czyszczą" tętnice

Nowy Rok pod znakiem zdrowia.

10 przekąsek, które „czyszczą” tętnice

Miażdżyca to jedna z najpowszechniejszych chorób naczyń krwionośnych.
Rozwija się przez wiele lat, ale jej skutki bywają tragiczne. Zwężające się lub zatykające tętnice prowadzą do choroby wieńcowej serca, zawału, udaru mózgu czy niedokrwienia kończyn dolnych. Jak im zapobiegać? Dbając o dobry stan tętnic. Oto kilka naturalnych składników, które są w tym
wyjątkowo skuteczne.

Oliwa z oliwek
To jeden z najzdrowszych tłuszczów na świecie, który dla zdrowia tętnic działa aż na trzy sposoby: obniżając poziom tzw. złego cholesterolu, nieco podnosząc poziom tzw. cholesterolu dobrego i działając przeciwutleniająco, a to właśnie utlenianie złego cholesterolu LDL jest największym zagrożeniem dla wewnętrznych ścian tętnic.
Badania naukowców potwierdzają, że spożywanie trzech łyżek oliwy z oliwek dziennie aż o połowę obniża zdolność cholesterolu LDL do utleniania się i odkładania w tętnicach. Także badania prowadzone przez amerykańskich naukowców w 2011 roku wykazały, że osoby po 65. roku życia, które regularnie spożywały oliwę, były aż o 41 proc. mniej narażone na wystąpienie udaru mózgu w porównaniu z tymi, których dieta w ogóle pozbawiona była tego zdrowego tłuszczu.

Produkty pełnoziarniste
To, co najcenniejsze w zbożach, czyli błonnik, witaminy, minerały, sterole roślinne i nienasycone kwasy tłuszczowe znajdują się w zarodku i najbardziej zewnętrznych częściach ziarna. Niestety podczas ich obróbki prowadzącej do powstania tak lubianej w polskiej kuchni białej mąki,
dochodzi do straty wszystkich cennych składników. Dlatego, aby chronić układ krwionośny i zapobiegać miażdżycy tętnic, tak ważne jest spożywanie produktów pełnoziarnistych: razowego pieczywa i makaronu, ciemnego ryżu, pełnoziarnistych płatków zbożowych, kasz.
Zawierają one rozpuszczalny w wodzie błonnik, który wiąże lipidy i kwasy żółciowe wykorzystywane przez wątrobę do produkcji cholesterolu. Ponieważ wraz z błonnikiem są one usuwane z organizmu, poziom cholesterolu we krwi spada.

Tłuste ryby
O tym, że ryby są zdrowe, wiedzą wszyscy, ale zalecenie jedzenia ryb tłustych u osób mających problemy z układem sercowo-naczyniowym i przeczulonych na punkcie słowa „tłuszcz”, może budzić opór.
Niepotrzebnie. Tłuszcz tłuszczowi bowiem nierówny. I o ile wystrzeganie się nasyconych kwasów tłuszczowych pochodzenia zwierzęcego rzeczywiście jest koniecznością, to już tzw. nienasyconych kwasów tłuszczowych nie należy się obawiać. Zwłaszcza, że liczne badania wykazują, że mają one
wręcz zbawienny wpływ na jakość naszych naczyń krwionośnych. Jednym z najlepszych źródeł kwasów tłuszczowych Omega-3 są tłuste ryby morskie:
łosoś, makrela, śledź, tuńczyk. To one minimum 2 razy w tygodniu powinny się znaleźć na talerzu każdej osoby zagrożonej chorobami serca.
Zmniejszają bowiem ryzyko ich wystąpienia zapobiegając stanowi zapalnemu i obniżając poziom trójglicerydów we krwi. Kwasy Omega-3 są również pomocne w zwiększaniu poziomu dobrego cholesterolu (HDL).

Kurkuma
W Polsce znana głównie jako przyprawa do dań orientalnych, w tradycyjnej medycynie chińskiej i hinduskiej równie mocno ceniona za swoje właściwości lecznicze. Kurkuma swoje właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne i przeciwnowotworowe
zawdzięcza zawartej w niej kurkuminie. Prócz całego szeregu dobroczynnych właściwości, ten żółty barwnik przyczynia się także do obniżenia poziomu cholesterolu. Przeciwdziała również zlepianiu się płytek krwi, dzięki czemu poprawia krążenie i znacznie obniża ryzyko arteriosklerozy, czyli miażdżycy, groźnej dla zdrowia i życia choroby naczyń krwionośnych. Prowadzone w 2009 badania
wykazały, że kurkumina pomaga zmniejszyć zalegające w tętnicach złogi tłuszczowe nawet o 26 procent. Warunek? Trzeba ją jeść regularnie.

Awokado
Choć od jakiegoś czasu w Polsce nie ma już problemu z jego kupnem, awokado wciąż nie cieszy się taką popularnością, na jaką zasługuje. To jeden z najzdrowszych owoców na świecie, który oprócz witamin (A, B1, B2, C, PP, K i H) i minerałów (wapń, potas, fosfor) zawiera także nienasycone
kwasy tłuszczowe Omega-3. Są one niezwykle cenne dla osób, którym zależy na „oczyszczeniu” i wzmocnieniu tętnic. Badania prowadzone w 1996 roku przez meksykańskich naukowców dowiodły, że osoby, które każdego dnia spożywały awokado, już po tygodniu miały o 17 proc. niższy całkowity poziom cholesterolu we krwi. To jednak nie wszystko, bo ich „zły” cholesterol (frakcja LDL) obniżył się, podczas gdy „dobry” (frakcja HDL) wzrósł.
Jak jeść awokado? Najprostszy sposób to zastąpienie nim masła na pieczywie. W trosce o zdrowe tętnice, oprócz masła, warto również w ogóle wyeliminować spożycie tłustej śmietany i majonezu, i zastąpić je właśnie awokado, dodając je do sosów i sałatek.

Orzechy i migdały
Osoby, którym zależy na zdrowiu własnych tętnic, każdego dnia powinny zjadać garść orzechów. Tylko tyle i aż tyle, bo przecież łatwiej jest sięgnąć po ciastko czy cukierki. Ale to migdały zawierają niezwykle cenne dla serca jednonienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i błonnik,
orzechy włoskie z kolei są świetnym źródłem kwasów tłuszczowych Omega-3, które pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu we krwi i zmniejszają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.
Okazuje się także, że spożywanie orzechów włoskich tuż po posiłku może pomóc zmniejszyć szkody, jakie tłuste jedzenie wywołuje w tętnicach. Do takich wniosków doszli naukowcy z Barcelony, którzy wyniki swoich naukowych dociekań opublikowali w czasopiśmie „Journal of the American
College of Cardiology”. Osoby biorące udział w eksperymencie spożywały tłuste potrawy, po zjedzeniu których jedna grupa dostawała jeszcze oliwę z oliwek, a druga “ 8 orzechów. Zarówno oliwa, jak i orzechy korzystnie przeciwdziałały zniszczeniom, jakie tłuste jedzenie czyni w tętnicach,
ale to orzechy dodatkowo wspomagały zachowanie elastyczności naczyń krwionośnych, co znacznie ułatwia przepływ krwi.

 

Żurawina
Te czerwone, cierpkie w smaku owoce, od lat cenione są za pozytywny wpływ na układ krążenia. Zawarte w nich bioflawonoidy przeciwdziałają zwężaniu się naczyń krwionośnych i powstawaniu w nich groźnych skrzepów krwi. Także mieszanka zawartych w żurawinie witamin (C, B1, B2), minerałów (wapń, potas, fosfor, miedź, jod), błonnika, kwasu cytrynowego i jabłkowego wpływa na zmniejszenie ryzyka wystąpienia miażdżycy i chorób układu krążenia. Zawarty w żurawinie potas pomaga obniżyć poziom cholesterolu LDL podnosząc jednocześnie jego dobrą frakcję, czyli cholesterol HDL. Dodatkowo badania prowadzone niezależnie przez naukowców z Uniwersytetu
Bostońskiego i Mayo Clinic wskazują, że regularne picie soku z tych czerwonych owoców (wskazane są dwie szklanki dziennie) zapobiega twardnieniu tętnic, co ma bardzo duże znaczenie w zapobieganiu chorobom sercowo-naczyniowym.

Szpinak
Jednym z najskuteczniejszych naturalnych środków na zatkane tętnice jest szpinak. Przeciwmiażdżycowe działanie zawdzięcza przede wszystkim przeciwutleniaczom: beta-karotenowi, witaminie C i luteinie. Zielone liście szpinaku zawierają także dużo potasu i kwasu foliowego, które
pomagają obniżać ciśnienie krwi. Poza tym potas, wraz z również obecnym w szpinaku magnezem, bardzo dobrze wpływa na pracę serca. Z kolei zawarte w nim witaminy z grupy B pomagają obniżyć poziom cholesterolu.
Według badań amerykańskich naukowców już jedna porcja świeżego lub zblanszowanego szpinaku dziennie pomaga obniżyć ryzyko chorób serca o 11 proc. Powinny jednak na niego uważać osoby mające problem z nerkami lub cierpiące na reumatyzm. Szpinak zawiera bowiem kwas szczawiowy
zwiększający ryzyko powstawania kamieni.

 

 

Grejpfruty
Grejpfruty wzmacniają tętnice, obniżają poziomu cholesterolu we krwi i mają pozytywny wpływ na układ krążenia. A to czyni z nich jedne z najbardziej wartościowych owoców dla osób zagrożonych chorobami naczyniowo-sercowymi.
Skąd biorą się te cudowne właściwości grejpfrutów? Z dużej ilości zawartego w nich błonnika rozpuszczalnego, czyli pektyn. Tworzą one osłonkę na cząsteczkach cholesterolu i przyspieszają jego wydalanie z organizmu. Lekarze zalecają, że aby w pełni skorzystać z tych właściwości błonnika rozpuszczalnego, powinno się go spożywać w ilości minimum 6 gramów (jeden duży grejpfrut czerwony zawiera go ponad 4 gramy). Z kolei miąższ grejpfruta, dzięki zawartemu w nim kwasowi
galakturonowemu, nie tylko obniża poziom cholesterolu, ale może nawet cofać już istniejące zmiany wywołane przez miażdżycę. Tak przynajmniej wynika z badań prowadzonych na Uniwersytecie Florydy. Nadzorujący je profesor James Cerda twierdzi, że codzienne spożywanie 340 gram grejpfruta obniża poziom cholesterolu o ok. 10 proc. Takich właściwości
nie ma już jednak sok z tego owocu, który nie zawiera kwasu galakturonowego.

Brokuły
Brokuły dla zdrowych tętnic? Jak najbardziej! Wszystko dzięki zawartej w nich witaminie K, która występuje głównie w zielonych warzywach liściastych. Przez długi czas jej główną rolę łączono z procesami krzepnięcia krwi. Okazało się jednak, że jej rola jest znacznie większa.
Otóż witamina K jest niezbędna w przyswajaniu wapnia, co znaczy, że ma bardzo duży wpływ na budowę silnych i zdrowych kości. To jednak nie wszystko, ponieważ jest również kluczowa dla działania układu sercowo-naczyniowego. Niedobór witaminy K wiąże się bowiem z wyższym
ryzykiem chorób serca oraz miażdżycy. Skąd ta zależność?
Naukowcy odkryli, że niedobór wapnia w kościach zwiększa szansę jego odkładania się w tętnicach. A więc jeśli organizmowi brakuje witaminy K, nie jest on w stanie przyswajać wapnia, co skutkuje „wapnieniem” tętnic, prowadzącym do miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych.

ZADZIWIAJĄCE MROŻONE CYTRYNY

Wielu zawodowców w restauracjach i miejscach żywienia zbiorowego używa lub konsumuje 
całą cytrynę
i nic nie jest wyrzucane. Jak zużywać całą cytrynę bez wyrzucania czegokolwiek?
To proste. Włóż całą umytą cytrynę do zamrażalnika swojej lodówki. Kiedy jest
ona juz zamrożona, weź tarkę i utrzyj na niej cytrynę (nie obieraj skórki) i
posyp tą utartą masę na swoje jedzenie (sałatkę, lody, zupę, dania rybne,
mięsne, sosy, whisky, wino itp.). Całe jedzenie zyska niespodziewanie cudowny
smak, którego nigdy wcześniej nie doświadczyliście. Wcześniej myśleliśmy tylko
o soku z cytryny i witaminie C.
  Co jest główną zaletą w jedzeniu całej cytryny? Skórka cytryny zawiera
5 do 10 razy więcej
witamin niż sok z cytryny. I właśnie to wyrzucamy!
Ale od teraz wykonując ta
prostą procedurę z mrożeniem całej cytryny, ucieraniem
jej i dodawaniem tego do
swojego jedzenia czy picia możemy spożywać wszystkie
odżywcze składniki i być
zdrowsi. Dobre jest także to, że skórka z cytryny to
zdrowe i odmładzające
pożywienie, zwalczające także wszystkie toksyczne elementy
w Twoim ciele.

 Tak wiec włóż umytą cytrynę do zamrażalnika i dodawaj do jedzenia codziennie.
To klucz aby twoje
jedzenie było smaczniejsze.
  Jest też pewien sekret cytryny - lepiej poznać go późno niż wcale: cytryna jest
cudownym produktem zwalczającym komórki rakowe.
Jest 10.000 razy silniejsza niż chemoterapia. Dlaczego o tym nie wiedzieliśmy?
Bo wielkie firmy farmaceutyczne i laboratoria są zainteresowane wytwarzaniem
sztucznych produktów, co przynosi im wielkie zyski.
 Teraz możesz pomóc przyjaciołom poprzez poinformowanie ich o korzystnym wpływie
cytryny i jej soku
na zapobieganie chorobom. To wybornie smakuje, jest miłe i nie ma
skutków
ubocznych jak chemoterapia. Jak wielu ludzi umarło, ponieważ jest to
pilnie strzeżona
tajemnica w celu nie narażenia na niebezpieczeństwo milionowych
zysków wielkich
korporacji?
 Jest wiele gatunków drzew cytrusowych rodzących cytryny i lemonki.
Możesz je zjadać na wiele
sposobów, sok, miąższ, skórkę, robić drinki i ma to
wszystko wiele zalet z
których najważniejsze to te, jakie wywiera na torbiele i
nowotwory. Te rośliny,
to udowodniony dostarczyciel lekarstwa na raka.
Jest także znane jako
zwalczające drobnoustroje, zakażenia bakteriami oraz grzybami.
Jest skutecznym
środkiem przeciwko ludzkim pasożytom i robakom.
Reguluje też ciśnienie krwi
kiedy jest ono za wysokie oraz działa jako środek przeciw
depresjom, stresom
czy zaburzeniom nerwowym.
 
Źródło tych informacji jest fascynujące: to wyszło od jednego z największych producentów
leków, który po 20 latach badań laboratoryjnych, prowadzonych od 1970 roku,
udowodnił i ujawnił, że cytryna zabija komórki nowotworowe w przypadku 12
rodzajów nowotworów, takich jak nowotwory jelita, piersi, prostaty, płuc i
trzustki. Owoce drzewa cytrynowego działają 10.000 razy lepiej niż Adriamycyna
- lek używany przy chemoterapii, powodujący tylko zwolnienie wzrostu komórek
nowotworowych. Co jest jeszcze bardziej zdumiewające, ten typ terapii cytryna
zwalcza tylko złośliwe komórki rakowe i nie powoduje żadnych skutków ubocznych
dla normalnych komórek organizmu.
 
     
  Click Here!  

Zadbaj, aby w Twoim domu były rośliny oczyszczające powietrze

 Rośliny doniczkowe są na tyle drogie, że stają się towarem luksusowym, na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić w dobie kryzysu.

To wielka szkoda, bowiem pomieszczenie wypełnione kwiatami działa uspokajająco i wpływa na poprawę nastroju. Życie w sąsiedztwie roślin jest dla człowieka czymś bardziej naturalnym niż życie w otoczeniu betonu, plastiku, lakierowanego drewna i urządzeń elektrycznych.

Sadzenie roślin i kwiatów w domu jest korzystne również dla zdrowia: wiele z nich posiada zdolność oczyszczania powietrza ze szkodliwych substancji i przyczynia się znacznie do poprawy jakości powietrza, którym oddychamy.

Powietrze w budynkach jest od 5 do 10 razy bardziej zanieczyszczone od powietrza na zewnątrz

Francuskie Obserwatorium Jakości Powietrza w Budynkach (Observatoire de la qualité de l'air intérieur) przeprowadziło badania na wielką skalę, które wykazały bardzo wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza w 10% badanych mieszkań. „Zanieczyszczenie chemiczne jest większe w budynkach niż na zewnątrz”. W 30% mieszkań zaobserwowano jednoczesne występowanie od 3 do 8 rodzajów szkodliwych substancji w wysokim stężeniu, pochodzących ze stosowanych środków czyszczących, urządzeń grzewczych, dymu tytoniowego lub roztoczy.

Najczęściej występującą w budynkach szkodliwą substancją jestformaldehyd â€“ toksyczny gaz o właściwościach drażniących i uczulających. W 2004 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) zaliczyła formaldehyd do kategorii substancji o działaniu rakotwórczym. Testy wykazały jego obecność w stosowanych w gospodarstwach domowych środkach czyszczących i detergentach; w szamponach, odświeżaczach powietrza, dywanach, żelach pod prysznic, płytach pilśniowych do produkcji mebli, farbach do ścian wewnętrznych, wykładzinach podłogowych itp.

Istnieje jeszcze wiele innych substancji zanieczyszczających powietrze w pomieszczeniach zamkniętych, znanych jako lotne związki organiczne (LZO).

Substancje zanieczyszczające powietrze obecne w każdym domu

Stosowane w domu detergenty i rozpuszczalniki mogą – oprócz bardzo rozpowszechnionego formaldehydu – uwalniać równieżtrójchloroetylen i ksylen.

Kleje i substancje wiążące, włącznie ze stosowanymi do klejenia parkietu i wykładzin, wydzielają ksylen lub toluen.

Butelki i przedmioty z plastiku stanowią źródło emisji benzenu, lakierowane drewno może uwalniać pięciochlorofenol, farby użyte do malowania ścian €“ ksylen, a jeśli dodatkowo ktoś w domu jest palaczem, to prawdopodobnie wdychasz tam również amoniak.

Może się powtarzam, ale chciałbym podkreślić, że oprócz formaldehydu w pomieszczeniach zamkniętych obecne są wszystkie te lotne związki organiczne (LZO). Warto zaznaczyć, że ich występowanie zarezerwowane jest nie tylko dla produktów plastikowych.

Postęp w technikach izolacyjnych sprawił, że gazy te pozostają coraz dłużej uwięzione w naszych mieszkaniach. Wiedząc, że w budynkach spędzamy około 80% swojego czasu, może to tłumaczyć zjawisko podwojenia się w ciągu ostatnich 20 lat liczby chorób układu oddechowego o podłożu alergicznym.

Substancje zanieczyszczające nie są jednakowo szkodliwe

Stopień szkodliwości poszczególnych lotnych związków organicznych jest zależny od wielu czynników.

Z jednej strony substancje zanieczyszczające powietrze nie są szkodliwe w jednakowym stopniu. Z drugiej zaś czas oraz częstotliwość ekspozycji na substancje zanieczyszczające jest zmienny. Ponadto w obrębie jednej populacji nie wszystkie osoby reagują w taki sam sposób na kontakt z niebezpiecznymi substancjami. Niektóre grupy osób są bardziej podatne: dzieci, osoby szczególnie wrażliwe, alergicy itp.

Dla naukowców łatwe jest poznanie wpływu LZO na zdrowie w przypadku krótkiego czasu ekspozycji na niebezpieczną substancję i wysokiego jej stężenia. Trudniej natomiast jest dokładne określenie wpływu substancji szkodliwych w przypadku długotrwałej ekspozycji na nie, dużej liczby substancji oraz ich małego stężenia.

Ekspozycja może wywoływać niegroźne odczuwanie dyskomfortu lub wprost przeciwnie – poważne w skutkach infekcje. Do lekkich objawów należą zapalenie błony śluzowej nosa, podrażnienie oczu, skóry i gardła, jak również osłabienie i stany chronicznego zmęczenia.

Do poważniejszych zaburzeń należą dysfunkcje w obrębie narządów wewnętrznych człowieka: niewydolność nerek, serca, płuc, wątroby lub układu pokarmowego.

Zaskakujące odkrycie NASA dotyczące roślin

Gdy w 1973 roku zespoły NASA (amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) odzyskały Skylab 3, wysłaną w przestrzeń kosmiczną załogową kapsułę, zauważono, że zawierała ona ponad sto różnych lotnych związków organicznych, potencjalnie szkodliwych dla astronautów.

Podjęto więc decyzję o rozpoczęciu badań nad sposobami oczyszczania powietrza wewnątrz pomieszczeń. Doktor Wolverton był jedynym badaczem specjalizującym się w zanieczyszczeniach powietrza i metodach oczyszczania go przy użyciu roślin. Podczas badań nad oczyszczaniem powietrza skażonego bronią biologiczną odkrył, że rośliny pochodzące z bagien na Florydzie posiadają zdolność usuwania mieszanki pomarańczowej (preparatu fitoksycznego, który przez przypadek został wprowadzony do lokalnych wód podczas badań rządowych prowadzonych w bazie Eglin Air Force).

Dzięki odniesionym sukcesom mógł kontynuować swoje poszukiwania w Stennis Space Center w NASA (dawniej: Mississippi Test Facility), w którym opracował metodę wykorzystywania roślin do oczyszczania wód ściekowych pochodzących z centrów NASA. Polegała ona na zastąpieniu tradycyjnych szamb zbiornikami zarośniętymi hiacyntami wodnymi. System ten używany jest do dziś.

Dr Wolverton rozpoczął też badania nad zdolnością oczyszczania powietrza przez rośliny z lotnych związków organicznych takich jak między innymi amoniak, benzen, formaldehyd, tlenek węgla, pięciochlorofenol, toluen, trójchloroetylen, ksylen... Wszystkie te szkodliwe substancje znane były już wówczas jako drażniące i potencjalnie rakotwórcze.

Zbudował zamknięte pomieszczenie (wielkości mieszkania), doskonale izolowane, w którym umieszczał piętnaście roślin doniczkowych i wprowadzał duże ilości lotnych związków organicznych. W początkowej fazie eksperymentu po wejściu do budynku można było odczuć silne pieczenie oczu oraz problemy z oddychaniem – dwa klasyczne symptomy „syndromu chorych budynków”. Jednak po pewnym czasie dzięki roślinom stężenie lotnych związków organicznych zmniejszało się na tyle, że pozwalało to na przebywanie w pomieszczeniu bez doświadczania nieprzyjemnych dolegliwości.

W jaki sposób rośliny oczyszczają powietrze?

Substancje zanieczyszczające wnikają do roślin przez otwory w liściach nazywane aparatami szparkowymi. Aparaty te są strukturami służącymi roślinie do oddychania, fotosyntezy i transpiracji. Dzięki nim następuje wymiana gazowa między rośliną a atmosferą.

Lotne związki organiczne to substancje o małym ciężarze molekularnym, które mogą wnikać do roślin przez ich aparaty szparkowe. Gdy szkodliwe substancje znajdą się w komorze podszparkowej, wchodzą w kontakt z wodą wyściełającą ścianki tej komory.

Po przejściu w stan ciekły przedostają się do komórek roślin, w których zostają zmetabolizowane lub uwięzione.

Substancje szkodliwe mogą również zwyczajnie odkładać się na liściach. Wchodzą w kontakt z kutykulą – cienką warstwą pokrywającą zewnętrzną ścianę komórek epidermy, która chroni roślinę przed czynnikami zewnętrznymi. Mogą także przedostawać się do wnętrza liści. (1)

Jakie kwiaty wybierać?

Rośliny oczyszczające powietrze w domu to między innymi:

  • Azalia €“ pomaga obniżyć poziom ksylenu, amoniaku i tlenku węgla. Najlepiej umieść ją w kuchni lub łazience, w których substancje te występują najczęściej. Nawiasem mówiąc, dodatkową zaletą tej rośliny (przynajmniej dla mnie) jest jej piękny wygląd, szczególnie w okresie kwitnienia.
  • Bluszcz €“ jest łatwy w pielęgnacji i posiada zdolność pochłaniania substancji toksycznych takich jak formaldehyd, benzen i trójchloroetylen. Doniczkę z bluszczem dobrze jest postawić w biurze, sypialni lub pokoju dziennym.
  • Chryzantemy €“ rozkładają amoniak, benzen, formaldehyd, tlenek węgla i trójchloroetylen. Możesz umieszczać je w każdym miejscu!
  • Fikus €“ roślina niemal niezniszczalna, również pochłania amoniak, formaldehyd i ksylen.

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

PS: Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

Na pewno otrzymujesz wiele - mniej lub bardziej wiarygodnych – ofert naturalnych leków przeciw różnym problemom zdrowotnym. Tylko niektóre z nich rzeczywiście są skuteczne.

W co wierzyć? Jak wybrać preparaty, które naprawdę pomogą Ci chronić zdrowie, nie wydając fortuny (na przykład wykorzystując to, co masz na półce w swojej kuchni)? Tutaj znajdziesz wiarygodne, bezstronne, udowodnione naukowo informacje na ten temat.http://pocztazdrowia.pl/landing/dossier/?c=DN01IJPZ00&welcome

Jeśli masz konto na Facebooku, polub facebookową stronę Poczty Zdrowia i „polub“ ją. Znajdziesz tu codziennie ciekawe artykuły, zyskasz możliwość dzielenia się swoimi komentarzami i wymiany poglądów z innymi osobami, łatwo udostępnisz też ważne informacje swoim znajomym... Wejdź na: www.facebook.com/PocztaZdrowia

****************

Źródła:
Opis roślin usuwających zanieczyszczenia lotne z powietrza znajduje się na stronie internetowej w języku francuskim poświęconej tej tematyce: http://www.plantes-depolluantes.com/plantes.php

Dieta odmładzająca tętnice

Szanowny Czytelniku,

jeśli o Twoich tętnicach można powiedzieć, że nie są w najlepszym stanie, to przyjmowanie leków i takie zabiegi jak pomostowanie, angioplastyka czy transplantacja przyniosą Ci jedynie tymczasowe rozwiązanie.

Na czym polegają sprawdzone naturalne sposoby i metody, którymi można zastąpić powszechnie stosowane leki i uniknąć niebezpiecznych skutków ubocznych ich przyjmowania? Sprawdź w Naturalnie Zdrowym Być.

W najnowszym numerze między innymi:
Prostata – wszystkie rozwiązania pozwalające uniknąć skalpela.
Bakteria, która leczy raka.
Witaminy i minerały: zalecenia, które wprowadzają zamęt.
Skuteczność homeopatii wykracza poza efekt placebo – wywiad z dr. Alainem Paulem.
Interpretacja badań krwi dla dociekliwych: sekrety glikemii.
Kozieradka – broń na cukrzycę.
Ciąża: witamina B9 zmniejsza ryzyko autyzmu.

Tego typu operacje są skuteczne tylko w nagłych przypadkach takich jak zawał, zakrzepica, niektóre rodzaje udarów mózgu oraz w innych zagrożeniach życia.

Jedynym pewnym sposobem na poprawienie kondycji serca i tętnic na długie lata jest zmiana sposobu życia:
uprawianie sportu,
prawidłowe odżywianie i
rzucenie palenia.

Leki mające obniżyć poziom cholesterolu we krwi są tak naprawdę nieskuteczne.

Po przyjęciu statyn, czyli leków mających na celu obniżenie poziomu cholesterolu, jego stężenie spada nagle o 10-30%, bez żadnej zmiany w trybie życia czy sposobie odżywiania.

Czy przyjęcie takiego leku zmniejsza ryzyko zgonu? Odpowiedź niestety brzmi: nie.
Sprawa nie jest aż tak prosta

Statyny jedynie zatrzymują produkcję cholesterolu przez wątrobę. Nie chronią jednak serca, ponieważ zawał tego organu wywołany jest najczęściej powstałym zakrzepem. Cholesterol nie ma nic wspólnego z powstaniem zakrzepu.

Obniżenie poziomu cholesterolu we krwi nie eliminuje ryzyka wystąpienia zawału. Co gorsze – działa wręcz odwrotnie! Ze względu na to, że cholesterol jest składnikiem niezbędnym dla błon komórkowych, a obniżenie jego poziomu we krwi może osłabić komórki śródbłonka naczyń, a tym samym tętnice.

Obecnie uważa się, że statyny podnoszą ryzyko wystąpienia krwotocznego udaru mózgu1 (wylewu krwi do mózgu wywołanego pęknięciem tętnicy, co może doprowadzić do tak poważnych konsekwencji jak paraliż, a nawet do zgonu). Podejrzewa się także, że mogą one sprzyjać rozwojowi nowotworów2.

Środki masowego przekazu podają, że problem polega na tym, że cholesterol zwęża światło tętnic, tak jakby gromadził się on w naczyniach krwionośnych jak kamień w rurach.

W rzeczywistości podobne przesłanki to nic innego jak mit nieznajdujący żadnego naukowego potwierdzenia.

To prawda, że niezdrowe tętnice stają się coraz węższe. Zjawisko to nazywa się stenozą. Jednak nie jest ona wywołana nagromadzeniem cholesterolu, a twardnieniem tętnic, które pokrywają się bliznami.

Wewnątrz takiej blizny kumulują się kryształki cholesterolu, wapnia oraz włókna kolagenu i powstają blaszki miażdżycowe.

Twardnienie tętnic i tworzenie się blaszek miażdżycowych nazywane jest przez lekarzy miażdżycą, ale nie ma ona nic wspólnego z cholesterolem. Cholesterol występujący we krwi nie wywołuje miażdżycy, a jedynie stanowi jeden z elementów składowych płytek miażdżycowych i odpowiada za 10% ich składu.

Właśnie dlatego obniżanie poziomu cholesterolu jest tak mało skuteczne w zwalczaniu miażdżycy.

Uszkodzenia błony tętnic wynikają z procesu starzenia, ekspozycji na dym papierosowy, zanieczyszczeń powietrza, nieprawidłowego odżywiania, braku aktywności fizycznej. Błona ta, zwana śródbłonkiem lub endothelium jest zbudowana z komórek wrażliwych na wymienione wyżej czynniki. Zwłaszcza regularne uprawianie sportu sprzyja odnawianiu enodthelium.

Zaniedbywanie śródbłonka nieuchronnie prowadzi do powstawania w tętnicach stanów miażdżycowych.

Miażdżyca występuje wskutek niezdrowego, siedzącego trybu życia i niewłaściwego odżywiania, a zwalcza się ją nie lekarstwami, a zbilansowaną dietą i higieną życia, w tym częstym uprawianiem sportu.
Sprawdzona dieta przeciwko chorobom serca

Zdrowe odżywianie jako środek przeciwdziałania miażdżycy nie polega wcale na obniżaniu poziomu cholesterolu. Wszystkie badania kliniczne, zarówno oparte na zmianie diety, jak i na leczeniu farmakologicznym, które miały na celu jego zredukowanie we krwi pacjentów (aby tym samym zmniejszyć ich śmiertelność) zakończyły się niepowodzeniem. Zostało to potwierdzone naukowo3.

Niemniej jednak istnieje dieta, która pozwala na znaczne obniżenie ryzyka wystąpienia zawału serca.

W latach 90. we Francji przeprowadzono najbardziej rygorystyczne i najbardziej miarodajne badania w tej kwestii, które niezbicie potwierdziły pozytywny wpływ odpowiedniej diety na zmniejszenie śmiertelności wśród osób o słabym zdrowiu, cierpiących na choroby serca i tętnic.

Badanie pod nazwą Lyon Diet Heart Study (z ang. „lyońskie badanie nad wpływem diety na serce”) przeprowadzono pod kierunkiem dra Michela de Lorgerila i Serge’a Renaudina. Jego wyniki, opublikowane w 1999 roku w szanowanym czasopiśmie medycznych „The Lancet”, wykazały, że tradycyjna dieta śródziemnomorska w przypadku pacjentów po zawale mięśnia sercowego zmniejsza ryzyko wystąpienia kolejnych powikłań sercowo-naczyniowych o 50–70% i zwiększa szanse przeżycia o 50%.

Żaden wcześniej znany sposób leczenia nie jest aż tak skuteczny.

Co więcej, w badaniu wzięło udział wiele osób o bardzo słabym stanie zdrowia i nie wszyscy badani zastosowali się w stu procentach do zaleceń w ramach tej diety. Nie poproszono ich na przykład o wykonanie określonych ćwiczeń fizycznych.

Wyniki badania byłyby prawdopodobnie jeszcze bardziej spektakularne, gdyby wszystkie zalecenia były ściślej egzekwowane.
Na czym polega dieta śródziemnomorska?

Dr Michel de Lorgeril w swojej książce pod tytułem „Cholestérol, Mensonge et Propagande” („Cholesterol, kłamstwo i propaganda”) opisuje dietę śródziemnomorską, wskazując na to, co dokładnie pozwoliło na osiągnięcie wyników badania:

„Dieta śródziemnomorska jest bogata w nierafinowane zboża, przede wszystkim pszenicę spożywaną pod postacią pieczywa i makaronów, kaszę kuskus, jak również świeże, sezonowe owoce i warzywa.

Warzywa liściaste powinno się spożywać podczas każdego posiłku. Dieta polega także na spożywaniu warzyw suchych: fasoli, bobu, grochu, ciecierzycy i soczewicy. Mieszkańcy regionu śródziemnomorskiego jedzą dużo orzechów (włoskich, laskowych, migdałów), a w czasie zimy również suszonych owoców takich jak słynne rodzynki korynckie, figi czy morele.

Z kolei jaja, ryby i mięso (w niektórych partiach tego regionu przede wszystkim drób i króliki) spożywają w umiarkowanych ilościach.

Jeśli chodzi o wyroby mleczne, sięgają tylko po produkty przetworzone (sery, jogurty), zwłaszcza na bazie mleka owczego i koziego w małych lub umiarkowanych ilościach.

Do przyrządzania posiłków stosuje się wyłącznie oliwę z oliwek. Masła oraz oleju słonecznikowego i kukurydzianego nie używa się w ogóle.

W kuchni wykorzystuje się ponadto aromatyczne zioła (rozmaryn, tymianek, oregano), czosnek, cebulę, sok z cytryny i z innych cytrusów”3.

Należy także podkreślić, że dieta śródziemnomorska jest bogata w kwasy omega-3. Oliwę z oliwek można uzupełnić olejem rzepakowym, w którym zawartość kwasów omega-3 jest wysoka. Najczęściej spożywane ryby w tej diecie to sardynki i anchois, również bogate w te właśnie kwasy. Podczas badania Lyon Diet Heart Study uczestnicy otrzymywali nieodpłatnie specjalną margarynę na bazie oleju rzepakowego. W przypadku osób pijących alkohol zaleca się picie jednego kieliszka (100 ml) dobrej jakości czerwonego wina, które, dzięki wysokiej zawartości polifenoli (antyoksydantów), chroni tętnice.

Wszystkie szczegóły na temat diety śródziemnomorskiej można znaleźć w książce Michela de Lorgerila „Prévenir l’infarctus et l’accident vasculaire cérébral” („Zapobieganie zawałom i udarom mózgu”) w której dwanaście rozdziałów poświęconych jest właśnie tej diecie. Książka jest napisana w języku francuskim.
Sekret diety śródziemnomorskiej

Cóż to za zbieg okoliczności, że dokładnie w momencie, kiedy piszę ten list, dwóch naukowców postanowiło ogłosić, że odkryło sekret diety śródziemnomorskiej4.

Według nich nienasycone kwasy tłuszczowe (oliwa z oliwek, orzechy itp.) preferowane w diecie śródziemnomorskiej w stosunku do nasyconych (produkty pochodzenia zwierzęcego, produkty przemysłowe), wchodzą w reakcję z nitratami i nitrytami występującymi w warzywach, stanowiących jeden z podstawowych typów pokarmu zalecanego w ramach tej diety.

Reakcja chemiczna między nienasyconymi kwasami tłuszczowymi a nitratami i nitrytami prowadzi do powstania kwasów tłuszczowych „nitro”, które hamują enzym biorący udział w regulacji ciśnienia krwi.

Chodzi o eksperyment przeprowadzony na myszach.

Moim zdaniem ciężko jest, o ile w ogóle jest to możliwe, zidentyfikować jeden główny efekt diety śródziemnomorskiej tak jakby była ona środkiem farmakologicznym.

W rzeczywistości dieta ta jest sztuką zdrowego trybu życia i jest korzystna dla zdrowia, ponieważ odpowiada naturalnym potrzebom organizmu.
Jaką rolę odrywa w tym wszystkim gluten?

Nietrudno zauważyć, że dieta śródziemnomorska opiera się w dużej części na zbożach, zwłaszcza na pszenicy o wysokiej zawartości glutenu. Dr de Lorgeril opublikował wyniki badań w czasopiśmie „Food, Sceinces & Nutrition”, które potwierdzają szkodliwość współczesnych zbóż poddanych hybrydyzacji. Ich modyfikacja jest głównym powodem występowania nietolerancji glutenu u ludzi5.

Osoby, które nie tolerują glutenu lub cierpią na choroby związane ze współczesnymi zbożami, powinny zastąpić produkty pełnoziarniste brązowym ryżem, który charakteryzuje się również niskim indeksem glikemicznym.

Nie można również zapomnieć o roślinach strączkowych, które z natury nie zawierają glutenu (soczewica, czerwona i biała fasola, groch, ciecierzyca).
Stawianie sobie realnych celów

Badania dra Michela de Lorgerila dotyczyły pacjentów dotkniętych zawałem. Zamieszkiwali oni Lyon lub okolice, a dieta większości z nich była prawdopodobnie bogata w wędliny, wyroby cukiernicze oraz mięsa w sosach. Nie były to osoby zorientowane na zdrowy styl życia, a wręcz przeciwnie.

Porady dotyczące odżywiania muszą być wykonalne i praktyczne dla osób, które mają się do nich stosować. Lekarze leczą ludzi, a nie maszyny.

Zdaję więc sobie sprawę z tego, że wprowadzanie zmian w sposobie odżywiania nie powinno polegać na zastosowaniu wszystkich zaleceń natychmiastowo. Powinno raczej stopniowo, w miarę sił zmierzać we właściwym kierunku.

Mam nadzieję, że niniejszy list pomoże osobom cierpiącym na problemy z tętnicami podjąć decyzję o przestawieniu się na zdrowszy styl jedzenia i na aktywność fizyczną.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail na tej stronie.

Choroba... Ból...
Czy lekarz zaproponował Ci WSZYSTKIE rozwiązania?

Niestety, lekarze zwykle nie proponują pacjentom terapii naturalnych. Nie robią tego z braku czasu, odpowiedniego przeszkolenia, ale również z uwagi na regulacje prawne. A przecież terapie naturalne są bardzo skuteczne, jeśli chodzi o leczenie bólu i wielu chorób! Poznaj te naturalne terapie

Zapraszam Cię do śledzenia Poczty Zdrowia na naszym oficjalnym profilu na Twitterze oraz na naszym fanpage'u na Facebooku.

NOWOŚĆ! Zbiór najlepszych artykułów z newslettera Poczta Zdrowia jest już dostępny w formie e-booka Kroniki Poczty Zdrowia. Kliknij po więcej informacji.

Źródła:

1. „Modifiable Etiological Factors and the Burden of Stroke from the Rotterdam Study: A Population-Based Cohort Study” badanie opublikowane w kwietniu 2014 roku.

2. Szwedzkie badanie opublikowane w czerwcu 2013 r. w czasopiśmie naukowym „PlosOne”.

3. Michel de Lorgeril, Cholestérol, Mensonges et Propagande, książka wydawnictwa Thierry Souccar, wydanie pierwsze 2007.

4. Charles R.L. et coll., PNAS, April 24, 2014; http://www.pnas.org/content/111/22/8167.abstract

5. De Lorgeril M. Salen P. Gluten and wheat intolerance today: are modern wheat strains involved ? Int J Food Sci Nutr, luty 2014.

Licznik odwiedzin

3279006
Dziś
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Całkowity
1806
1880
13486
2627956
68711
88277
3279006