1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Kontakt

00-891 Warszawa
ul. Chłodna 3
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 527-23-12-733
KRS 0000159843
REGON 016400767

Jak ochronić się przed chorobą Alzheimera?

Jeśli jeszcze nie prenumerujesz Poczty Zdrowia,
a chcesz dostawać ten newsletter bezpłatnie, KLIKNIJ TUTAJ

Drogi Czytelniku,

wiele osób jest zaniepokojonych wzrostem zachorowań na chorobę Alzheimera. Jednak nowe dane pokazują, że występowanie tej choroby spektakularnie spada.

Dokładniej rzecz ujmując, epidemia choroby Alzheimera, której obawiali się naukowcy, nie ma miejsca.

Obecne pokolenie osób po 65. roku życia choruje na demencję starczą i chorobę Alzheimera rzadziej niż poprzednie pokolenia.

Są ku temu powody, obecnie badane przez naukowców. Oto, w jaki sposób Ty także możesz skorzystać z tych odkryć i znaleźć się w gronie osób ochronionych przed chorobą Alzheimera.
Epidemia się cofa

Aż do 2000 r. naukowcy sądzili, że demencja, w tym choroba Alzheimera jako najpowszechniejsza, są w sposób nieunikniony wywoływane starzeniem się.

Im bardziej starzeje się społeczeństwo, tym coraz więcej przypadków choroby Alzheimera. Kropka. To była tradycyjna wizja według medycyny uniwersyteckiej.

Choroba Alzheimera występuje niezwykle rzadko poniżej 60. roku życia. Między 60. a 70. rokiem występuje u ok. 1% populacji. Jednak potem ryzyko zachorowania wzrasta. Między 70. a 80. rokiem życia choruje już 5% społeczeństwa, a powyżej 80. roku – jeszcze więcej.

Naukowcy przewidywali więc, że liczba chorujących na chorobę Alzheimera do 2050 r. potroi się, z fatalnymi skutkami dla ludzi. Dla otoczenia osoby chorującej jest to bowiem jedno z najtrudniejszych doświadczeń życiowych. To bezradne obserwowanie, jak u bliskiej osoby zanikają wspomnienia, zmienia się osobowość, cofają się zdolności umysłowe. Temu wszystkiemu często towarzyszy ciężka depresja. I tak aż do śmierci pacjenta. Dodatkowo, roczny koszt opieki i terapii osoby z chorobą Alzheimera jest wyższy niż przeciętne wynagrodzenie!
Kiedy Apokalipsa?

Na szczęście zapowiedziana apokalipsa nie nadchodzi. Wedle prognoz z 1994 roku Anglia powinna odnotować 900 tysięcy chorych na demencję w 2013 r. Jednak wcale tak nie jest. Badanie wykonane przez Uniwersytet Cambridge i opublikowane w „The Lancet” pokazuje, że liczba chorych tylko nieznacznie wzrosła, mimo starzenia się społeczeństwa1.

Inne badanie, przeprowadzone w Danii i opublikowane w tym samym czasopiśmie potwierdza te wyniki: pokolenie osób urodzonych w 1915 r. jest odporniejsze na choroby umysłowe niż pokolenie osób urodzonych w 1905 r.

Jaki jest sekret tych młodszych pokoleń, że są bardziej niż ich poprzednicy odporni na spadek sprawności umysłowej?
Mózg bardziej pobudzany

Niecodziennie zachwalam używanie komputerów, smartfonów i gadżetów elektronicznych. Ale faktem jest, że wkroczenie multimediów w nasze życie sprawia, iż ludzkie mózgi są dużo bardziej pobudzane niż jeszcze 50 lat temu.

Od dawna wiadomo, że gra na instrumencie muzycznym, rozwiązywanie krzyżówek i granie w brydża utrzymują sprawność mózgu i pozwalają walczyć z demencją i chorobą Alzheimera. Podobnie działa uczenie się języka obcego.

Co więcej, naukowcy po 25 latach obserwacji potwierdzają, że osoby wykonujące zawody bardzo wymagające intelektualnie, rzadziej dotyka choroba Alzheimera.

Również osoby prowadzące aktywne życie społeczne, które stymuluje mózg, dłużej zachowują zdolności umysłowe.

Wniosek dla Ciebie jest taki, że warto utrzymywać aktywność umysłową bez względu na wiek. Im bardziej pobudzasz mózg, tym dłużej będziesz sprawny. Do swojej „gimnastyki mózgu” możesz śmiało dołączyć gry na urządzeniach elektronicznych i czytanie ciekawych artykułów w internecie.
Naczynia krwionośne w dobrym stanie

Dobrze ukrwiony mózg jest niezbędny do zachowania prawidłowych zdolności umysłowych.

Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli masz zdrowe i solidne naczynia krwionośne.

Warunkiem jest prowadzenie zdrowego trybu życia, bez papierosów, za to z dużą ilością świeżych i kolorowych warzyw oraz owoców (głównie czerwonych), bogatych w antyoksydanty. Dodatkowo powinieneś dostarczać sobie tłuszczów typu omega-3 (w tłustych rybach z zimnych mórz, orzechach, oleju rzepakowym, w portulace) i ograniczać prozapalne omega-6 (olej kukurydziany i słonecznikowy).

Taka dieta zmniejsza oczywiście również ryzyko chorób krążenia, ponieważ tętnice są lepiej chronione. To, co jest dobre dla serca, jest zarazem dobre dla mózgu.

Jednak najgorszym wrogiem dla naczyń krwionośnych jest cukier. Cukrzykom częściej grozi ślepota, a nawet amputacja. Dlaczego? Ponieważ cukrzyca jest chorobą, w której organizm nie radzi sobie z regulacją poziomu cukru we krwi. Kiedy poziom glukozy we krwi jest zbyt wysoki, uszkadza to małe naczynia krwionośne, zwane naczyniami włosowatymi (są cienkie jak włosy). Naczynia włosowate odpowiadają za ukrwienie dna oka, dlatego ich uszkodzenia mogą się wiązać z utratą wzroku. Pod wpływem cukru naczynia się zwężają i zatykają.

Naczynia włosowate są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wszystkich narządów, w szczególności mózgu. Dlatego choroba Alzheimera przez niektórych zwana jest również „cukrzycą typu III”, ponieważ źle funkcjonująca regulacja stężenia glukozy we krwi (glikemii) zmniejsza ukrwienie mózgu i osłabia zdolności umysłowe.

Najczęstszym powodem problemów z glikemią jest nadmiar węglowodanów w diecie, w tym zbóż. Zboża, mimo iż nie są słodkie w smaku, w jelicie przekształcają się w cukier i powodują szybki wzrost poziomu cukru we krwi po spożyciu.
Co jeszcze odżywia mózg?

Najlepszymi składnikami odżywczymi dla mózgu są witamina C i E (z uwagi na ich efekt antyoksydacyjny) oraz witaminy z grupy B (w szczególności kwas foliowy – witamina B9), a także kwasy tłuszczowe omega-3, o których już wspomniałem.

Te składniki w dużej ilości znajdziesz w diecie śródziemnomorskiej, obfitującej w świeże warzywa, owoce, ryby, oliwę z oliwek, a ubogiej w czerwone mięso i produkty przetworzone przemysłowo.

Z jednej strony jest duża szansa, że tendencja do spadku chorób demencyjnych będzie nadal się utrzymywać. Poprzednie pokolenia niewątpliwie bardziej doświadczyły niedożywienia (np. z powodu wojen) niż dzisiejsze pokolenie osób starszych. Dodatkowo coraz więcej osób ma świadomość wpływu odżywania na kondycję organizmu.

Z drugiej strony pokolenia powojenne mają znacznie większą tendencję do śmieciowego jedzenia (ciastka, cukierki, chipsy, napoje gazowane, smażone tłuszcze). Stąd otyłość i cukrzyca, które zwiększają ryzyko demencji starczej.

Z tej perspektywy wcale nie jest takie pewne, że gadżety elektroniczne w dłuższej perspektywie są dobre dla mózgu, bowiem skłaniają raczej do siedzącego trybu życia (żeby nie powiedzieć po prostu: do rozwalenia się na kanapie).

W każdym razie, ja bardzo mocno nakłaniam, aby zamiast gry komputerowej wybrać spacer ożywiony pasjonującą rozmową z przyjacielem. Stymulacja mózgu gwarantowana!

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

PS: Już od 12 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 5 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statym) oraz o szkodliwym oddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo.

Poznaj i Ty nowe czasopismo o naturalnych metodach ochrony zdrowia, które służy Czytelnikom w Europie już od kilkunastu lat. W 100% niezależne od jakichkolwiek nacisków lub wpływów, w pełni wiarygodne.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

**********************

Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz podać swój adres e-mail tutaj.

A jeśli masz konto na Facebooku, polub facebookową stronę Poczty Zdrowia. Znajdziesz tu codziennie ciekawe artykuły, zyskasz możliwość dzielenia się swoimi komentarzami i wymiany poglądów z innymi osobami, łatwo udostępnisz też ważne informacje swoim znajomym... Wejdź na: www.facebook.com/PocztaZdrowia

**********************

Źródło:

1. The Lancet, vol 382, page 1405/UK MRC.

Trochę o cholesterolu.

 

Cholesterol a€“ lekarstwa, które podtrzymują chorobę

Szanowny Czytelniku, 

system medyczno-farmaceutyczny chce wmówić społeczeństwu, że cholesterol jest główną przyczyną zawałów oraz incydentów naczyniowo-mózgowych (udarów mózgu). To nieprawda!

Po co więc takie opowieści? Z prostej przyczyny – aby sprzedać więcej statyn, czyli lekarstw przeciw cholesterolowi.

We Francji jedna osoba na trzy powyżej 45 roku życia (czyli osiem milionów ludzi!), zażywa statyny. Kosztuje to francuski system ubezpieczeń społecznych fortunę (milliard euro rocznie). A sprzedaż statyn od 10 lat ciągle rośnie.

W Polsce podwyższony poziom cholesterolu ma 18 milionów dorosłych Polaków1.

Jednak to, czego sprytne firmy farmaceutyczne, nam nie mówią, to fakt, iż cholesterol wcale nie jest taką trucizną. Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych –  takich jak upośledzenie  funkcjonowania układu krwionośnego, zagrożenie utratą pamięci oraz zmiany w wątrobie.

Tymczasem badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało „normalny” poziom cholesterolu.

Konspiracja podtrzymująca Twoją chorobę

Dlaczego ani lekarze, ani szpitale, ani firmy farmaceutyczne nie chcą powiedzieć prawdy na temat statyn?

Dlaczego nie chcą, abyś Ty, Szanowny Czytelniku, wiedział, że lek, który powoduje obniżenie poziomu cholesterolu, ma tak wiele skutków ubocznych, i że nie chroni wcale przed chorobami serca?

Otóż jest kilka powodów.

Z jednej strony, tysiące ważnych kardiologów i jeszcze ważniejszych profesorów medycyny musiałyby publicznie przyznać się po trzydziestu latach do błędu, a to, wierzcie mi, nie jest łatwe… Obecnie każda osoba krytykująca obowiązującą powszechnie teorię na temat statyn jest z miejsca uznawana za heretyka niespełna rozumu. Niedawno wydana we Francji niezwykła książka kardiologa Michela de Lorgerila na temat naturalnych sposobów zapobiegania zawałom serca, została calkowicie pominięta przez prasę.

Zrobiono to tylko i wyłącznie dlatego, że głosiła ona teorie zbyt  przeszkadzające światu medycyny.

Michel de Lorgeril jest badaczem CNRS (Centre national da la recherche scientifique) i napisał setki artykułów do największych magazynów naukowych. Jego książka zawiera wszystkie informacje najistotniejsze dla nowego kierunku badań, jak również niezliczoną ilość porad zdrowotnych dla osób, które martwią się o swoje serce i tętnice.

Biorąc pod uwagę, przydatność tych informacji dla milionów chorych, milczenie mediów jest niewytłumaczalne.

Z drugiej strony, medycyna stała się, niestety, wielką machiną do zarabiania pieniędzy. A więc, jeżeli nie brałbyś lekarstw...  samodzielnie leczyłbyś choroby lub skutecznie im zapobiegał... żadna z tych firm nie zarobiłaby ani złotówki.

Suplementy, o których nikt Ci nie powie

Pośród niepożądanych skutków ubocznych statyn jednym z najbardziej zgubnych jest to, że Twój organizm jest w znaczący sposób pozbawiany ze swoich zapasów koenzymu Q10 (CoQ10).

Najwięcej CoQ10 znajduje się w mitochondriach, które z kolei są mikroskopijnymi centrami energetycznymi wytwarzającymi energię w Twoich komórkach.  Szczególnie dużo mitochondriów występuje w komórkach mięśnia sercowego.

A czemu to takie ważne? Ponieważ najważniejszym mięśniem w Twoim organizmie, którego potrzebujesz, jest oczywiście Twoje serce.

CoQ10 jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek mięśniowych Twojego serca.

Udawanie troski o Twoje serce, a jednocześnie zmniejszanie Twojego zapasu CoQ10 można porównać do sytuacji, w której fałszywy mechanik samochodowy, obiecując najlepsze osiągi, psuje Ci silnik w aucie lub wylewa za Twoimi plecami paliwo ze zbiornika!

Jeśli zażywasz leki obniżające Twój poziom CoQ10, a dzieje się tak w przypadku większości leków przeciw cholesterolowi, to koniecznie musisz uzupełniać dietę o suplementy zawierające ten koenzym.

To niedopuszczalne, że tak mało lekarzy informuje o tym swoich pacjentów!

Cholesterol jest dobry dla zdrowia

Cholesterol jest bardzo często oczerniany przez naukowców i lekarzy. W rzeczywistości niski poziom cholesterolu wiąże się z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza z wylewem krwi do mózgu (udarem).

Niski poziom cholesterolu zwiększa także ryzyko zachorowania na raka.

Związek pomiędzy zagrożeniem nowotworowym i cholesterolem został potwierdzony przez badania naukowe, i jest on na tyle znaczący, iż radość z niskiego poziomu cholesterolu należy uznać za absurd i niebezpieczeństwo oraz zaprzestać diety złożonej z niskotłuszczowych dań oraz leków.

Niektórzy naukowcy próbowali dowodzić, że związek pomiędzy niskim cholesterolem a podwyższoną śmiertelnością jest skutkiem „odwróconej przyczynowości”, inaczej mówiąc to ciężkie choroby, takie jak rak, miałyby powodować niski poziom cholesterolu, a nie odwrotnie (hipoteza Iribarrena).

Teza te została jednak odrzucona po wielu badaniach, które prowadzono przez długie lata (19 i 20 lat) na osobach o niskim poziomie cholesterolu2.

Potrzebujesz cholesterolu, by mieć właściwy poziom witaminy D

Być może bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem związku pomiedzy cholesterolem a rakiem jest fakt, iż rzeczony cholesterol zawiera witaminę D; jest ona w zasadzie cholesterolem, który pod wpływem promieni słonecznych ulega przemianom chemicznym.

Jest to z kolei ważne, ponieważ witamina D odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu i różnicowaniu się komórek. Chroniczny niedobór tego elementu w organizmie może przyczynić się do rozpadu lub degeneracji komórek, co w efekcie powoduje guzy nowotworowe.

Innym wskaźnikiem potwierdzającym, iż brak cholesterolu może wywoływać nowotwór, jest czteroletnie badanie, które wykazało, że mieszanka dwóch leków przeciwcholesterolowych, czyli Simvastatinum iEzetimibum, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nowotworowym. Po trzech próbach, podczas których stosowano wyżej wymienioną mieszankę, ryzyko śmierci na skutek nowotworu wzrosło o 45%.

Ale wynik ten został odrzucony przez naukowców, którzy, o dziwo, uznali go za „przypadkowy”.

Warto zwrócić uwagę na raport na temat cholesterolu,który został niedawno opublikowany w języku polskim w naszym nowym cykluDossier Naturalnych Terapii. Wedle mojej wiedzy jest to najlepsze opracowanie tego tematu, dodatkowo napisane w sposób przystępny i zrozumiały.

Możesz otrzymać ten naprawdę obszerny i wyczerpujący raport na temat cholesterolu w prezencie, jeśli zaprenumerujesz raporty Dossier Naturalnych Terapii. Aby dowiedzieć się więcej o Dossier Naturalnych Terapiikliknij tutaj.

Życzę zdrowia!

Jean-Marc Dupuis


Źródła:

1. Ogólnopolskie Badanie Rozpowszechnienia Czynników Ryzyka Chorób Układu Krążenia NATPOL 2011

2. Alawi A, et al., Statins, Low-Density Lipoprotein Cholesterol, and Risk of Cancer, „Journal of the American College of Cardiologists” 2008;52(14):1141-7.

- Yang X, et al., Independent associations between low-density lipoprotein cholesterol and cancer among patients with type 2 diabetes mellitus, „Canadian Medical Association Journal” 2008;179(5):427-437.

- Schatzkin A, et al., Serum cholesterol and cancer in the NHANES I epidemiologic followup study, „National Health and Nutrition Examination Survey”, Lancet 1987;2:298-301.

- Rossebo AB, et al., Intensive lipid lowering with simvastatin and ezetimibe in aortic stenosis, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1343-56

- Peto R, et al., Analyses of cancer data from three ezetimibe trials, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1357-66.

Mapy zdrowia.

Łukasz D. King,
Reporter Mapy Zdrowia
07/04/2014, godzina 07:36
Telefon do biura: 22-297-00-09

 

 

100% naturalny sok . . .

Hmm, czy faktycznie?

Słowo naturalny to najbardziej nadużywane słowo w przemyśle spożywczym. A to dlatego, że często naturalne wcale nie znaczy naturalne.

Tyczy się to SZCZEGÓLNIE soku . . . z pomarańczy.

I gdybym był Tobą, od dziś sam wyciskałbym sobie pomarańcze, zamiast kupować sok w kartoniku.

Wyjaśnię dlaczego.

Najpierw maszyny przemysłowe wyciskają z pomarańczy sok do zbiornika. Potem wysysają z soku całe powietrze. Następnie pokrywają sok warstwą azotu w celu zakonserwowania go.

Tak zakonserwowany sok – zanim trafi do kartonika, a potem do sklepu, a potem do Ciebie – może siedzieć w zbiorniku rok, czasem dłużej.

No i sprawa dodatków: do każdego soku z pomarańczy dodaje się polepszacze smaku i aromaty, aby smakował i pachniał tak, jak się tego spodziewamy po pomarańczy. Bez względu na to, czy na kartoniku pisze 100% naturalny.

Już pomijając proces pasteryzacji, który zabija wszelkie enzymy – podstawę życia… i tym samym wydłuża okres trwałości. Sok pozbawiony enzymów karmi patogeny w jelitach. Z tych powodów wolę robić WŁASNY sok.

Oto niezwykle złożony, niezwykle wyszukany proces:

1. Najpierw wyciskam sok z 5 pomarańczy.

2. Potem dodaję trochę wody gazowanej, aby polepszyć smak.

3. Wsio! Wychylam.

Proste jak dębowa laska dziadka Euzebiusza.

Jeśli taki sok chcesz wzbogacić o błonnik pokarmowy, aby pobudzić pracę jelit, dosyp miarkę Błonnika Witalnego – chodź tu i zobacz opis. A nuż Cię zainteresuje? I podniesie jakość życia za sprawą lepszej pracy układu pokarmowego?

W razie gdyby powyższy link nie działał, podaję adres:

www.blonnikwitalny.pl

Ściskam
~Łukasz D. King,
reporter Mapy Zdrowia

 

 

 

Czy ocet jabłkowy jest silnym środkiem leczniczym?

Nauka mówi, że TAK!!!

Jednym z najbardziej tradycyjnych leków na prawie wszystko jest ocet jabłkowy. Przez wieki był ludowym remedium reklamowanym w leczeniu niemal każdej dolegliwości, cukrzycy, otyłości, a nawet raka. Oto, co odkryła nauka:

Ocet jabłkowy stał się znany w Stanach Zjednoczonych w latach 50-tych, gdy rozreklamowano go w bestsellerowej książce o medycynie ludowej: A Vermont Doctor's Guide to Good Health, napisanej przez D.C. Jarvisa. Podczas boomu alternatywnej medycyny w ostatnich latach, ocet jabłkowy w płynie i tabletkach stał się popularnym suplementem diety.

Ocet jabłkowy prawdopodobnie pomaga zwalczać wiele chorób i dolegliwości, pomaga poprawić stan ogólny. Likwiduje wszy, odwraca proces starzenia, ułatwia trawienie, zapobiega grypie, zapobiega trądzikowi, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza stan zapalny, zabija grzyby, reguluje równowagę pH, rozpuszcza kamienie nerkowe i pomaga złagodzić alergie, migreny, astmę, nudności, zgagę i czyści z toksyn cały organizm. Ale co mówi nauka?

Cukrzyca. Wpływ octu jabłkowego na poziom cukru we krwi jest chyba najlepiej zbadany i najbardziej obiecującym dobroczynnym działaniem octu jabłkowego na stan zdrowia. Liczne badania wykazały, że ocet może obniżyć poziom glukozy. Na przykład, badanie (White, A. Diabetes Care, listopad 2007) na 11 osobach z cukrzycą typu 2. Stwierdzono, że biorąc dwie łyżki octu jabłkowego przed snem obniżony zostaje poziom glukozy rano o 4% -6%. W innym badaniu z Arizona State University, osoby testowane

codziennie piły 20 gramów octu jabłkowego i 40 g wody. Osoby odporne na działanie insuliny, które piły ocet miały o 34% mniejszy poziom glukozy po posiłku w porównaniu do pomiarów kontrolnych. Ocet może być najbardziej skutecznym środkiem leczniczym, ale większość ludzi z cukrzycą nadal go nie przyjmuje.

Wysoki poziom cholesterolu. Badania z 2006 r., przeprowadzone w Medscape General Medicine, wykazały, że ocet jabłkowy może obniżyć poziom cholesterolu. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie medycznym, naukowcy odkryli, że wspomaganie diety octem jabłkowym może zwiększyć poziom HDL (dobry cholesterol), a obniża poziom trójglicerydów. (Journal of Agricultural and Food Chemistry, June 22, 2011).

Ciśnienie krwi i zdrowie serca. W innych badaniach na szczurach stwierdzono, że ocet może obniżyć wysokie ciśnienie krwi. Obszerne badania eksperymentalne i obserwacyjne wykazały również, że ludzie, którzy jedli sałatki z oliwek i octu jabłkowego 5/6 razy w tygodniu, mieli niższy poziom ryzyka zachorowania na choroby serca, niż ludzie, którzy ich nie jedli. Badacze sugerowali, że "to obniżenie ciśnienia krwi może powodować znaczące zmniejszenie aktywności reniny i późniejszy spadek angiotensyny II". Potas w occie "wyrównuje stężenie sodu w organizmie, co pomaga utrzymać ciśnienie krwi w zdrowych granicach". "Ocet jabłkowy zawiera także magnez, minerał, który działa dobroczynnie na ściany naczyń krwionośnych, a tym samym obniża wysokie ciśnienie krwi".

Rak. Niektóre badania laboratoryjne wykazały, że ocet może skutecznie zabijać komórki nowotworowe lub spowalniać ich wzrost. Jedno z badań wykazało, że spożywanie octu jabłkowego było powiązane ze zmniejszeniem ryzyka wystąpienia raka przełyku. Inne mówi o wpływie na osoby, które mają zwiększone ryzyko wystąpienia raka pęcherza moczowego. W ostatnich badaniach, pektyny, które można znaleźć w occie, wykazały możliwość spowolnienia wzrostu komórek nowotworowych w gruczole krokowym.

http://www.news-medical.net/news/201007 ... ancer.aspx

Ponadto ocet jabłkowy, przy swojej kwasowości, pomaga w detoksykacji i oczyszczaniu przewodu pokarmowego i czyszczeniu jelita grubego, co wspomaga zdrowie prostaty.

Utrata masy ciała. Przez tysiące lat, ocet był używany jako środek pomagający na odchudzanie.

Ocet jabłkowy jest preferowanym typem octu, bowiem odpowiada za wiele procesów obejmujących eliminację grzyba. Choć ocet biały również ma wysokie właściwości kwasowe, ocet jabłkowy zawiera również cechy detoksykacyjne, jakie likwidują alergie skórne. Nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych podczas oczyszczania skóry octem jabłkowym.

Oto kilka innych korzyści z używania tego środka:

Włosy: Powszechnie wiadomo, że ocet jabłkowy można stosować jako płukankę do włosów po umyciu, wzmacnia włosy.

Twarz: Czy wiesz, że ocet jabłkowy może pomóc w regulacji pH skóry? Należy rozcieńczyć ocet jabłkowy wodą i rozprowadzić miksturę po twarzy wacikiem jak toner.

Ręce i nogi: Czy masz uczucie, że twoje dłonie i stopy są zmęczone i obrzęknięte po ciężkim dniu pracy? Zrób sobie osobisty masaż spa przez pocieranie ich octem jabłkowym.

Oparzenia słoneczne: Dodaj filiżankę octu jabłkowego do kąpieli na 10 minut.

Zęby: ocet jabłkowy pomaga usunąć plamy z zębów. Szczotkuj zęby bezpośrednio octem jabłkowym, potem wypłucz.

Detoks: Dodaj 2 łyżki octu jabłkowego na 1 lub 2 litry przefiltrowanej wody. Pij przez cały dzień, aby oczyścić organizm i nerki.

Czyszczenie plam: Soda oczyszczona i ocet jabłkowy to niesamowita kombinacja, która ma wiele zastosowań. Posyp sodę na plamę, następnie dodaj ocet jabłkowy i zostaw to na 15 minut, następnie spłucz ciepłą wodą. To bezpieczniejsza alternatywa.

Trawienie: niewielka ilość octu jabłkowego, wypita tuż przed posiłkiem, stymuluje produkcję soków trawiennych.

Łupież: środek domowy, wymieszaj 1/4 szklanki octu jabłkowy z 1/4 szklanki wody.Uważa się, że roztwór octu przywróci równowagę pH skóry głowy i powstrzyma rozwój grzybów powodujących łupież.

Ugryzienia komarów i innych insektów: użyj zaledwie 1/4 łyżeczki octu jabłkowego, a natychmiast złagodzisz skutki ukąszeń owadów.

Bóle brzucha: Zmieszaj 1 łyżkę octu jabłkowego z ok. 1 litrem ciepłej wody i pij rano na pusty żołądek. Można dodać trochę miodu.

Równowaga kwasowości: Niektórzy lekarze zalecają korzystanie z octu jabłkowego do przywrócenia równowagi alkalicznej. Teoria diety zasadowej polega na tym, że nasza krew jest lekko zasadowa (normalny poziom pH między 7,35 a 7,45), a nasza dieta powinna odzwierciedlać ten poziom pH. Zwolennicy teorii kwasowo-zasadowej uważają, że dieta bogata w żywność, jaka wytwarza nadmierną kwasowość powoduje brak energii, nadmierną produkcję śluzu, infekcje, niepokój, drażliwość, bóle głowy, ból gardła, zatok i przekrwienie błony śluzowej nosa, reakcje alergiczne, a także zwiększa ryzyko powstania zapalenia stawów i dny moczanowej.

źródło: http://preventdisease.com/news/13/07111 ... -Yes.shtml

Licznik odwiedzin

3489466
Dziś
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Całkowity
1352
3049
9602
2842545
67192
75628
3489466