Zarząd Główny Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP

Zarząd Główny Związku Emerytów
i Rencistów Pożarnictwa RP

POLSKA STRAŻ POŻARNA W SYSTEMIE OBRONY PAŃSTWA I O WOJSKOWEJ SŁUŻBIE W OCHRONIE PRZECIWPOŻAROWEJ

Roman Świst – Wałbrzych

To też należy do naszej historii

Zdaje się, że rychło po tym, jak tytan Prometeusz (taki gość, który opiekował się rodzajem ludzkim i był jego opiekunem nawet) „dał” ludziom- wieść niesie, że starożytnym Grekom- ogień, a raczej, po upływie pewnie bardzo długiego z dzisiejszej perspektywy okresu czasu, kiedy to sztukę niecenia ognia i posługiwania się nim, wynalazł homo erectus (spokojnie, bo to człowiek wyprostowany), dostrzeżono niszczycielską siłę ognia. Dostrzeżono i stał się on niezwykle skutecznym środkiem walki, unicestwiania, niszczenia i zabijania. Bezlitośnie dowiodła tego II wojna światowa- inna sprawa, że po niej brudna wojna w Wietnamie- również. Boleśnie unaoczniły one przy tym fakt, że jego ofiarami, stawała się najczęściej bezbronna ludność cywilna- głównie dużych miast. Porażająco wymownym niezwykle i ponadczasowym symbolem niszczącej siły ognia, energii cieplnej (ok. 30% energii wydzielonej podczas wybuchu bomby jądrowej, pojawia się w postaci ciepła i światła), stały się dwa- apokaliptyczne w skutkach, ataki atomowe na japońskie miasta- Hiroszimę i Nagasaki- 6 i 9 VIII 1945r. Te doświadczenia kazały inaczej spojrzeć na problem obrony przed pożarami, będącymi skutkiem zastosowania środków bojowych- główne zapalających, przewidywanym rozprzestrzenianiem się takich pożarów, ich szaloną dynamiką oraz na przygotowania do ich zwalczania. Stały się one po ostatniej wojnie, jednym z kluczowych polityki obronnej zdecydowanej większości państw- nawet tych miłujących pokój. Z drugiej strony, zgodnie z brudną wojenną logiką zabijania, z niespożytą energią rozwijano badania naukowe oraz produkcję coraz bardziej wymyślnych bojowych środków zapalających. Inaczej niż do tej pory, zajęto się przygotowaniami do walki ze skutkami użycia broni masowego rażenia i klasycznej – ach, co za subtelne określnie stosowane przez panów wojskowych, po uderzeniach na obszary zurbanizowane, okręgi i obiekty przemysłowe, zaplecze żywieniowe, infrastrukturę wszelaką oraz własne siły zbrojne. Jak przygotowywano się w tej sferze, w Polskiej Ludowej? Nim na to pytanie odpowiemy sobie, należy zwrócić uwagę, że na zakończenie prac w ramach międzynarodowej Konferencji Dyplomatycznej, zapoczątkowanej-21 kwietnia1949r., dnia 12 sierpnia 1949r. podpisano IV Konwencję Genewską, o Ochronie Osób Cywilnych Podczas Wojny, a dotyczącą ochrony ofiarom międzynarodowych konfliktów zbrojnych. Dało to początek Obronie Cywilnej, czyli systemowi przedsięwzięć mających na celu ochronę ludności, zakładów pracy i użyteczności publicznej, dóbr kultury, ratowanie i udzielanie pomocy poszkodowanym w czasie wojny, a także współdziałanie w zwalczaniu klęsk żywiołowych i usuwaniu ich skutków.

W pierwszej- od zakończenia II wojny światowej, a drugiej w naszej historii, ustawie odnoszącej się do ochrony przeciwpożarowej- ustawie z dnia 4 lutego 1950r. o ochronie przeciwpożarowej i jej organizacji, zapisano w artykule 2. ust.- 1. pkt.-5., że do zakresu działania komend straży pożarnych należy kierownictwo i nadzór nad całokształtem ochrony przeciwpożarowej, a w szczególności: współdziałanie z władzami państwowym i samorządowymi, związkami zawodowymi oraz organizacjami społecznymi w zakresie obrony przeciwlotniczej, walki z powodzią i innymi klęskami, ratownictwa i pomocy sanitarnej, wychowania fizycznego, przysposobienia wojskowego i zawodowego oraz pracy kulturalno-oświatowej. Z kolei 21 maja 1951r. minister gospodarki komunalnej ustanawiając statut wzorcowy ochotniczej straży pożarnej zapisał w nim m. in., do zadań- współdziałanie, w zakresie terenowej obrony przeciwlotniczej z właściwymi organami państwowymi. Podobny zapis znajdował się w statucie wzorcowym Stowarzyszenia Ochotnicza Straż Pożarna z 14 stycznia 1935.

W pierwszych powojennych latach, uwaga polskich czynników politycznych, państwowych i wojskowych, w zakresie obrony państwa, skupiona była na gruntownej reorganizacji sił zbrojnych z zachowaniem optymalnych zdolności obronnych, przystąpieniu do odbudowy i budowy- bardzo często od podstaw- przemysłu wojennego, stworzenia rezerw materiałowych, uruchomieniu szkolnictwa wojskowego oraz na stworzeniu sprawnego systemu mobilizowania rezerw osobowych dla sił zbrojnych i zbudowaniu skutecznego komponentu obrony Państwa- systemu obrony terytorium kraju, w którym jednym z kluczowych, miała stać się obrona przed bronią masowego rażenia. W efekcie na początku lat 50. XX wieku- ustawą z dnia 26 lutego 1951r.- powołano Terenową Obronę Przeciwlotniczą (TOPL). Do tego czasu obowiązywały przepisy ustawy z dnia 15 marca 1934r. o obronie przeciwlotniczej przeciwgazowej oraz akty wykonawcze do niej, z uwzględnieniem wszystkich realiów powojennej Polski i wyniesione, z okrutnej wojny światowej doświadczenia, zwłaszcza z obrony stolicy we wrześniu 1939r., kiedy od 8 do 26 września- na Warszawę zrzucono 70 ton bomb zapalających¹ nie wspominając o systematycznych bombardowaniach i ostrzale artyleryjskim- także z działalności przedwojennej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej²- nazywanej częściej obroną bierną. Ale też samoobrony, kierowanej przez miejskie/terenowe komendy- Obrony Obywatelskiej i Przeciwlotniczej.³ Oczywistym, było wzorowanie się na modelu radzieckiej samoobrony – w tym wypadku niekoniecznie narzuconego. Inna sprawa, że przed wojną, też w tym względzie sięgano do doświadczeń ZSRR. Jednym z tego przykładów jest polskie wydanie książki „Pożarnictwo, jako czynnik obrony przeciwlotniczej biernej”, autorstwa I. N. Zeberg- Zebelina, w przekładzie inspektora pożarniczego Michała Radwana i z przedmową Inspektora Naczelnego ZSP RP-Szymona Jaroszewskiego (na początku okupacji-II Szef Sztabu w Komendzie Głównej Organizacji Wojskowej -Strażacki Ruch Oporu „Skała”, zginął w obozie koncentracyjnym Auschwitz, w 1942r.). Książkę tą, wydano nakładem Wydziału Wydawniczego ZSP RP, w 1934r. Warto dodać, że owa książka przez wiele lat po ostatniej wojnie służyła kadrze pożarniczej- w tym oficerskiej, bowiem wkrótce po utworzeniu Terenowej Obrony Przeciwlotniczej, do programów wszystkich szkoleń pożarniczych, wprowadzono przedmiot-terenowa obrona przeciwlotnicza- łącznie z programami kursów oficerskich. W pożarniczych szkołach podoficerskich i ośrodkach szkolenia realizowano przedmiot- Obrona przed bronią masowego rażenia-OPBMR.

Równolegle z uchwaleniem ustawy powołującej Terenową Obronę Przeciwlotniczą, minister obrony narodowej- marszałek Konstanty Rokossowski (w młodości członek OSP w Grójcu i jej dętej orkiestry), 21 lutego 1951r., podpisał dyrektywę w sprawie przyśpieszonego rozwoju sił zbrojnych. Dyrektywa miała ścisły związek z toczącą się wojną na Półwyspie Koreańskim i realnym zagrożeniem wybuchu konfliktu światowego z możliwością zastosowania broni nuklearnej. Jeszcze tego roku- 1 grudnia- powołano wojskowe komendy wojewódzkie (WKW). Wcześniej, bo 20 marca 1950r. Sejm uchwalił ustawę o radach narodowych. Wśród zadań, jakie na nich spoczęły- znalazło się bezpieczeństwo ludności.

W momencie powołania Terenowej Obrony Przeciwlotniczej, bezpośredni nadzór nad nią objął dyrektor Departamentu Wojskowego Ministerstwa Gospodarki Komunalnej. Takie podporządkowanie wynikało z ulokowania TOPL, w zmilitaryzowanym systemie obrony państwa i administracji państwowej.

Do głównych, najważniejszych zadań Terenowej Obrony Przeciwlotniczej, należało: przygotowanie warunków pozwalających na zabezpieczenie ludności przed skutkami napadu środków powietrznych, zmniejszenia strat w ludziach oraz mieniu narodowym- społecznym i prywatnym. Także prowadzenie działań ratowniczych w rejonach porażenia. W tym celu wykonywanie zadań miało spoczywać na organach władzy i administracji, instytucjach, urzędach, zakładach i przedsiębiorstwach oraz organizacjach społecznych o niedostrzeganym obecnie charakterze/statusie wyższej użyteczności publicznej. Najważniejszymi z nich były: Aeroklub Polski, Liga Lotnicza, Liga Przyjaciół Żołnierza/Liga Obrony Kraju, Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej, Polski Czerwony Krzyż, Polski Związek Krótkofalowców, Kluby Oficerów Rezerwy, Związek Harcerstwa Polskiego i Związek Ochotniczych Straży Pożarnych. Trzeba też wskazać, że obrona kraju we współczesnych warunkach jest na tyle trudna, że powinna być realizowana nie tylko przy pomocy sił zbrojnych. Potrzebny jest zorganizowany wysiłek całego państwa i społeczeństwa, bo jeśli system obrony ma właściwie spełniać swe zadania, musi być on powszechny i sprawą wszystkich obywateli państwa. Jednym z elementów powszechności, było realizowane w szkołach ponadpodstawowych – przysposobienie wojskowe. Wprowadzono je, jako przedmiot obowiązkowy uchwałą nr 92 Rady Ministrów z dnia 1 marca 1952r. Innym, było powszechne szkolenie ludności, pracowników oraz junaków Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”, w zakresie obrony terytorium kraju oraz przed skutkami użycia środków napadu powietrznego.

Centralnym organem Terenowej Obrony Przeciwlotniczej, była jej Komenda Główna, która podlegała bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów. Jej organ dowodzenia, od 1956r.- Centrum Dowodzenia TOPL PRL ulokowany był, w specjalnym głęboko umieszczonym zespole schronów, pod głównym biurowcem Huty Warszawa- w stolicy. Na szczeblach terenowych, przy prezydiach rad narodowych, działały odpowiednio komendy: wojewódzkie, miast wydzielonych z województw, powiatowe, miejskie, dzielnicowe, w miastach stanowiących powiaty (wydzielonych z powiatów), osiedli, gminne (do grudnia 1954r.) oraz w wybranych obiektach. W składach komend wszystkich szczebli, zasiadali m. in. strażacy- przedstawiciele właściwych terenowo komend straży pożarnych, zakładowych straży pożarnych, w tym do 1957r.- komend ochotniczych straży pożarnych, a później zarządów ochotniczych straży pożarnych. Terenowa Obrona Przeciwlotnicza uzyskała status pionu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych- podobnie jak komendy główne: Milicji Obywatelskiej i Straży Pożarnych- 13 listopada 1956r. Oznaczało to wejście struktur TOPL do resortu spraw wewnętrznych.

Uchwałą nr 66 Rady Ministrów z 18 lutego 1959r., powołano kolegialny organ-Komitet Obrony Kraju z premierem na czele. Organami terenowymi KOK, stały się wojewódzkie komitety obrony, które powstały na podstawie ustawy z dnia 21 listopada 1967r. o powszechnym obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Wcześniej, bo z dniem 1 stycznia 1965r. wojskowe komendy wojewódzkie połączyły się z wojewódzkimi komendami TOPL, w wojewódzkie sztaby wojskowe. W ten sposób sztaby te stały się organami zapewniającymi prezydiom rad narodowych wykonywanie zadań wynikających z powszechnym przygotowaniem do obrony terytorialnej. Na poziomie powiatów, miast stanowiących powiaty i dzielnic w miastach wydzielonych w z województw, powołano na tej samej zasadzie- w październiku 1965r.- powiatowe –równorzędne sztaby wojskowe.

2 kwietnia 1964r. powołano Obronę Terytorialną Kraju, która stała się bardzo ważnym elementem systemu obronnego państwa. Podporządkowano ją Ministerstwu Obrony Narodowej. Zadaniem OTK stało się m. in. zabezpieczenie kraju przed zbrojną i dywersyjną działalnością nieprzyjaciela, ochrona ludności oraz utrzymanie sprawności i ciągłości funkcjonowania gospodarki i administracji kraju. W tym momencie TOPL, przeformowano w Powszechną Samoobronę, a dotychczasowa Komenda Główna TOPL, stała się 13 października 1965r. Inspektoratem Powszechnej Samoobrony w Głównym Inspektoracie Obrony Terytorialnej Kraju. Inspektoratem kierował- Inspektor Powszechnej Samoobrony, w stopniu generalskim, a Głównym Inspektoratem Obrony Terytorialnej- generał – wiceminister Obrony Narodowej. Pierwszym- od 8 lipca 1965r. do 10 marca 1971r., był gen. dyw./gen. broni Grzegorz Korczyński. W terenie, w okręgach wojskowych funkcjonowały inspektoraty Obrony Terytorialnej, którymi dowodzili oficerowie (etat gen. bryg.) zajmujący stanowiska zastępców dowódców okręgów ds. OT. Najdłużej istniały trzy OW: Śląski z dowództwem we Wrocławiu, Pomorski w Bydgoszczy i Warszawski w Warszawie.

Rządową uchwałą z 18 maja 1973r., powołano na miejsce Powszechnej Samoobrony- Obronę Cywilną, a w miejsce Inspektoratu PS powstał w Głównym Inspektoracie Obrony Terytorialnej MON- Inspektorat Obrony Cywilnej. Od tego momentu Główny Inspektor Obrony Terytorialnej, był jednocześnie Szefem Obrony Cywilnej Kraju. Do 1990r. funkcję- jedną z najważniejszych w systemie obrony państwa, sprawowało kolejno dwóch generałów broni i zarazem wiceministrów ON- Tadeusz Tuczapski i od 1987r.- Jerzy Skalski. Na szczeblu województw, utworzono w strukturach urzędów wojewódzkich-wojewódzkie inspektoraty OC. Były one organami realizującymi zadania szefów OC województw (wojewodów), miast (prezydentów, naczelników) i gmin (naczelników).

Formacje samoobrony (TOPL, PS-kiedyś, a następnie i obecnie- Obrony Cywilnej), powoływane były i są na mocy ustawy o powszechnym obowiązku obrony (także wcześniejszej- z 30 stycznia 1959r.) i przepisów wykonawczych do tych ustaw. Są nimi- tj. jej formacjami- oddziały: terenowe (TOS), zakładowe (ZOS), grupy; terenowe (TGS) i zakładowe (ZGS). Kolejną grupą formacji samoobrony są jednostki zmilitaryzowane, bądź do niej przewidziane. Są to najczęściej oddziały specjalistyczne (SOS), zwykle techniczne, będące w strukturze gospodarki lub administracji rządowej. Do takich należą obecnie m.in. jednostki organizacyjne Państwowej Straży Pożarnej, służby ratunkowe, ratownicze obiektów przemysłowych, miast, portów lotniczych, magazynów paliw, portów morskich, a wcześniej terenowe i zakładowe straże pożarne. W czasach PRL, w Wojsku Polskim znajdowały się oddziały ratownictwa terenowego wyposażone w ciężki sprzęt inżynieryjny. Wśród zadań, jakie miały one wykonywać, znajdowały się też zadania na potrzeby terenowej obrony przeciwlotniczej, powszechnej samoobrony i obrony cywilnej. Poza tym, w składzie Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a od 1965r- w Wojskach Obrony Wewnętrznych, znajdowały się jednostki wojskowe o przeznaczeniu technicznym, które jak przewidywano, wesprzeć miały także TOPL, Powszechną Samoobronę i Obronę Cywilną. Były one rozlokowane w ośrodkach przemysłowych bądź w ich bezpośrednim sąsiedztwie oraz w ważnych ośrodkach miejskich i aglomeracjach. Podobne jednostki istniały w ramach Wojsk Obrony Terytorium Kraju, wojska OTK.

W składach formacji samoobrony występowały, bądź występują- służby specjalistyczne, w tym przeciwpożarowa. Do jej szeregów powoływano bądź się powołuje mieszkańców miast, osiedli i wsi, lub pracowników zakładów pracy, w których istniały formacje samoobrony. Podstawą tej służby przeciwpożarowej, są ochotnicze straże pożarne: terenowe i zakładowe oraz straże obowiązkowe.

Członkowie służby przeciwpożarowej wszystkich formacji samoobrony/obrony cywilnej, odbywali specjalistyczne szkolenia wg wytycznych i programów opracowywanych w KGSP, w porozumieniu z kierownictwem TOPL, Inspektoratu Powszechnej Samoobrony bądź Inspektoratu Obrony Cywilnej. Jest potrzebnym przypomnienie, że W II RP, w strukturach biernej obrony występowała służba przeciwpożarowa, której trzonem, były straże pożarne: ochotnicze, przymusowe, zawodowe i prywatne oraz kolejowe i okręgowe pogotowia pożarne (por.- art.19. ust.1 ustawy z dnia 13 marca 1934r. o ochronie przed pożarami i innemi klęskami). Wiedzmy, że pożarnicza kadra oficerska przechodziła kursy wyszkoleniowe szefów służby przeciwpożarowej Obrony Przeciwlotniczej. Program tego kursu powstał, w Referacie Obrony Przeciwgazowej (utworzony w Biurze Zarządu Głównego, w 1933r., w wojewódzkich inspektoratach, sprawy te od 1932r. prowadzili wyznaczeni referenci) Związku Straży Pożarnych RP i został zatwierdzony, pismem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 28 marca 1935r.

Specjalistyczne oddziały samoobrony, to jednostki stacjonarne lub manewrowe. Te drugie są podporządkowane lub były- ośrodkom decyzyjnym: lokalnym, regionalnym lub centralnym. Stacjonarne tworzone były bądź są, w wybranych miejscowościach lub ich dzielnicach, w ważnych obiektach gospodarczych, infrastruktury komunalnej czy komunikacyjnej. Do takich oddziałów należały lub należą m. in.: oddziały odkażania i dezaktywacji, ratownictwa technicznego, łączności, pierwszej pomocy medycznej czy wyszukiwania i wynoszenia poszkodowanych. Wydzielone zmilitaryzowane jednostki zawodowych straży pożarnych (kompanie, bataliony, pułki i brygady) należały i należą do manewrowych specjalistycznych oddziałów samoobrony.

Początki zasadniczej służby wojskowej/służby w formacjach /oddziałach samoobrony/obrony cywilnej w czasie pokoju, sięgają końca lat 50. XX w., kiedy Sejm przyjął 30 stycznia 1959r.- ustawę o powszechnym obowiązku wojskowym. Pierwszy raz znowelizowano ją 28 marca 1963r. Artykuł 55- tej ustawy dał prawne podstawy dla wprowadzenia i realizowania tego sposobu obowiązkowej – w tym przez kobiety, służby/szkolenia/przeszkolenia w formacjach samoobrony/oddziałach obrony cywilnej. Służba taka nazywana wg formuły prawno-wojskowej, przeszkoleniem z zakresu obrony przed bronią masowego rażenia, w formacjach/oddziałach, mogła być pełniona, w wypadku wprowadzenia stanu bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa państwa, stanu wyjątkowego, stanu wojny czy innej nadzwyczajnej sytuacji. Po jej odbyciu, już, jako żołnierze rezerwy, osoby takie otrzymywały przydziały mobilizacyjne do tych formacji/oddziałów. Będąc w rezerwie, do osiągnięcia 55 roku życia-kobiety i 60-mężczyźni- pod warunkiem zachowaniu odpowiedniego stanu zdrowia, mogli być wzywani do odbywania okresowych ćwiczeń, szkoleń, a nawet uzupełnienia stanów osobowych „własnych” jednostek. Początkowo służba wojskowa, w formacjach PS/OC, odbywała się głównie, w jednostkach organizacyjnych Milicji Obywatelskiej, w Polskich Kolejach Państwowych, czy w wybranych placówkach służby zdrowia- najczęściej w szpitalach i stacjach pogotowia ratunkowego.

Jednak droga dla pierwszych młodych mężczyzn, którzy przekroczyli bramy strażnic, w celu odbycia takiej służby, była długa, a przybliżyła ten moment ustawa z dnia 21 listopada 1967r. o powszechnym obowiązku obrony PRL.

W tym miejscu powiedzmy, że polskie zawodowe straże pożarne zawsze stanowiły solidny segment formacji samoobrony/obrony cywilnej i należały do ich sił o charakterze stałym. Prezentowały doskonałą zdolność, gotowość bojową, jak na możliwości techniczne i sprawność posiadanego sprzętu, innego wyposażenia i jego ilości. Wynikało to z: zorganizowania, które oparte było na wzorcach wojskowych, jasno określonych kompetencjach i zadaniach, w regulaminach i przepisach wewnątrz służbowych, –mobilności, wynikającej z ciągłości pełnionych dyżurów przez stany osobowe jednostek operacyjnych oraz obsad stanowisk kierowania. Dyspozycyjności na potrzeby służby liniowej, w tym logistyczne, kadry pełniącej służbę w systemie codziennym oraz wysoką zdolność do alarmowego uzupełniania stanów osobowych o osoby przebywające na wolnym, –wyszkolenia, organizowanego przez wyspecjalizowany pion szkoleniowy i realizowane ustawiczne szkolenie uzupełniające, w czasie dyżurów oraz planowe ćwiczenia o charakterze alarmowo-bojowym na obiektach- także dowódczo-sztabowe . Ponadto służba posiadała rozbudowaną sieć własnych placówek szkolenia pożarniczego- od szkół oficerskich przez szkoły chorążych, podoficerskie i dla specjalistów, po ośrodki, w których szkolono szeregowy personel. Istotnym elementem procesu szkolenia zawodowego strażaków, było realizowanie szeroko pojętej tematyki obrony przed bronią masowego rażenia. Obejmowała ona cały stan osobowy formacji- także w ramach szkolenia uzupełniającego i o charakterze ustawicznym, -wyposażenia, złożonego z taboru samochodowego- całej gamy pojazdów specjalistycznych, pomocniczych i zastępczych, sprzętu pożarniczego, w tym m. in. pomp, węży, armatury wodnej i ochrony dróg oddechowych, chemicznych środków gaśniczych i sprzętu łącznościinfrastruktury, do której należały własne strażnice mogące pomieścić kadrę rezerwową, obiekty magazynowe, place alarmowe służące również do ćwiczeń pożarniczych. Z uwagi na posiadany sprzęt kwatermistrzowski, obozowy, pododdziały mogły po rozśrodkowaniu funkcjonować samodzielnie nie tracąc swych zdolności bojowych,

Do dodać trzeba, że jednostki zawodowych straży pożarnych posiadały na swym wyposażeniu, także własny sprzęt rozpoznawania skażeń oraz sprzęt do usuwania i likwidacji skażeń. Inna sprawa, że był to często sprzęt wycofywany z wojska, jednak spełniający wymogi. Nie bez znaczenia był fakt, że – na co dzień, straże zawodowe prowadziły działalność ratowniczo-gaśniczą (w tym celu zresztą były powołane), także przy likwidacji pożarów masowych, kiedy płonęły całe wsie, kompleksy leśne, torfowiska czy składowiska zajmujące dziesiątki hektarów powierzchni. Uczestniczyły w likwidowaniu skutków katastrof budowlanych, na szlakach komunikacyjnych, awarii przemysłowych czy powodzi. Na wypadek obrony przed bronią masowego rażenia, nie wymagały one zasadniczej reorganizacji lub głębokich zmian- zasadniczo- poza uzupełnieniem stanów osobowych przez przeszkolone rezerwy. Do momentu uruchomienia służby o charakterze wojskowym, rezerwy osobowe miały rekrutować się z byłych zawodowych strażaków- głównie legitymujących się odpowiednim wykształceniem pożarniczym lub mających pożarnicze doświadczenie. Ponadto plany mobilizacyjne przewidywały dla zawodowych straży pożarnych dodatkowy sprzęt kołowy i inny przydatny służbie sprzęt.

W niniejszym opracowaniu nie powinno zabraknąć statystyki, która by obrazowała ilościowo straże pożarne obu rodzajów, w omawianym czasie. Niestety z różnych powodów jest ona niepełna. W 1950r, działało-13 784 OSP (rok wcześniej-12 834). Należało do nich 301 313 członkiń i członków, co oznaczało, w stosunku do 1949r.- spadek o 85 737 osób. Te spadki, były skutkiem politycznej decyzji o rozwiązaniu Związku Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej i podporządkowaniu ochotniczych straży pożarnych -komendom straży pożarnych. W 1954r. istniało 17 978 OSP z 363 695 członkami, zaś w 1957r. – 19 710 OSP, w tym 2050 zakładowych. Skupiały one razem 382 287 członkiń i członków. Sześć lat później, w1963r.- do 22 608 jednostek OSP, w tym 3102 zakładowych, a należało łącznie – 433 341 członkiń i członków. W 1970r., było 25 910 o OSP, w tym 4144 zakładowych, z 590 647 członkiniami i członkami, zaś, w 1975r. istniało- 24 780 ochotniczych straży pożarnych, w tym 4905 zakładowych z 570 075 członkiniami i członkami (St. Kuta „Ochotnicze Straże Pożarne w Polsce Ludowej1944-1975. Zarys dziejów i działalność”, Warszawa 1987r., s. 110.). Po wielu latach, w 1986r., działało 22 161 OSP, a w ich szeregach, było 506 tys. członkiń i członków. Rok później wszystkich OSP, było 21 740. (A. Stefanowski „W ogniu faktów. Wspomnienia generała pożarnictwa”, Poznań 2008r, s. 356,542).

W połowie 1949r. funkcjonowało w Polsce: 969 przemysłowych zawodowych straży pożarnych ( w tym pogotowia i posterunki zawodowe), 735 straży przymusowych, 175 straży kolejowych, trzy straże leśne oraz 73 miejskie zawodowe straże pożarne. Tych ostatnich, w 1958r., było ich 226. Posiadały one wtedy łącznie 10 328 etatów. Zakładowych jednostek zawodowych, w tym pogotowi i posterunków, było wtedy- 810 z 25 244 etatami. Cztery lata później- w 1962r., straży resortowych po tzw. etatyzacji, było 426 ze stanem etatów-? Terenowych jednostek działało wtedy -139? W 1970r. istniało w kraju 217 jednostek terenowych oraz 224 zakładowych (Wł. Pilawski „ Rozwój ochotniczych straży pożarnych na Ziemiach Zachodnich i Północnych”, Warszawa 1985r., s. 78). Na koniec 1986r., w całej „zawodowej” ochronie przeciwpożarowej pełniło służbę 45 576 funkcjonariuszy pożarnictwa, z czego w resortowych jednostkach organizacyjnych- 17 894. W tym momencie na terenie Polski, było 419 jednostek terenowych i 355 zakładowych, resortowych. (wg cytowanej wcześniej pracy A. Stefanowskiego, s.351 i s.352). W przededniu uruchomienia Państwowej Straży Pożarnej- 31 grudnia 1991r., na terenie naszego kraju działało 706 (z oddziałami) terenowych jednostek ZSP ze stanem ogólnym-27 717 osób oraz 268 jednostek, w resortowej ochronie przeciwpożarowej. W tych zatrudnienie wynosiło-13 393 osoby („X lat Państwowej Straży Pożarnej 1992-2002”, opr. zbior., pod kier.-St. Mazur, Warszawa 2002r., s. 26.).

W interesującym nas czasie, w polskich zawodowych strażach pożarnych obowiązywały różne systemy i normy czasowe, pełnienia dyżurów w służbie liniowej/zmianowej. Prościej było w przypadku personelu zatrudnionego w pożarniczej administracji i na stanowiskach pomocniczych. W takich przypadkach obowiązywały regulacje dot. pracowników administracji rządowej lub samorządowej, bądź w gospodarce państwowej, uspołecznionej. W momencie rozpoczęcia służby przez poborowych, obowiązywały regulacje wprowadzone zarządzeniem Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 25 marca 1953r. w sprawie zasad zatrudniania członków Korpusu Technicznego Pożarnictwa. Zgodnie z nim, dyżury w służbie liniowej trwały po 24 godziny, po których następowały 24 godziny wolnego (system 24/24). Dawało to, że strażak pomimo doby dodatkowego wolnego, w ciągu miesiąca- dyżurował – przeciętnie, przez co najmniej 312 godzin. 1 stycznia 1972r. wprowadzono system trzy zmianowy, w którym długość dyżuru wynosiła 12 godzin (liczba służby w miesiącu wynosiła 240 godz.). Wymiar wolnego nie uległ zmianie, ale znikły tzw. dodatkowe wolne, wychodne. Niebawem, po wprowadzeniu nowego podziału administracyjnego kraju (1 czerwca 1975r.), dokonano zmiany w systemie pełnienia dyżurów przez służbę liniową. Przywrócono dawną długość dyżuru- tj. 24 godziny, przy utrzymaniu trzech zmian służbowych. Dotychczasowy system służby utrzymano w zakładowych zawodowych straży pożarnych, w niektórych resortach- np. górnictwie oraz na stanowiskach w centralach telefonicznych komend straży pożarnych. Decyzje o wprowadzaniu dobowych dyżurów- w systemie trójzmianowym, podejmowali komendanci wojewódzcy straży pożarnych i w porozumieniu z radami zakładowymi Związku Zawodowego Pracowników Państwowych i Społecznych.

W celu przeszkolenia zasobów osobowych na potrzeby obronności państwa, głównie Obrony Cywilnej (Powszechnej Samoobrony), na podstawie ustawy z dnia 21 listopada 1967r. o powszechnym obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, we wrześniu 1969r. ministrowie Obrony Narodowej (gen. broni Wojciech Jaruzelski, od 11 kwietnia 1968r. do 22 grudnia 1983r.) i Spraw Wewnętrznych (Kazimierz Świtała, od 11 lipca 1968r. do 13 marca 1971r.), podpisali porozumienie w sprawie szkolenia poborowych w zakładowych oddziałach samoobrony (ZOS). Tu zwróćmy uwagę, że wprowadzenie przeszkolenia-poza względami obronnymi, miało jeszcze jeden aspekt. Zawodowe straże pożarne z uwagi na liczne uciążliwości związane z pełnieniem służby i nieprzystające do nich wynagrodzenia, trapione były nieustającą fluktuacją. Nękane były przez to poważnymi niedoborami kadrowymi. Obniżały one zdolności taktyczne, operacyjne- bojowe. Z tych to powodów, do zawodowej służby często trafiali przypadkowi ludzie legitymujący się najniższym wykształceniem, o słabym poziomie intelektualnym czy wręcz wybitnie nienadający się do tego rodzaju służby- leniwi, tchórzliwi o cechach psychicznych pozbawionych motywacji do pełnienia ratowniczej służby. Dlatego poborowi mogli uzupełnić poważne niedobory kadrowe.

Kolejnym krokiem po podpisaniu przez obu ministrów porozumienia, było zarządzenie Ministra Obrony Narodowej -Nr 49/MON z dnia 9 września 1969r. Zostały nim określone zasady odbywania szkolenia (służby) w oddziałach samoobrony, w zawodowych strażach pożarnych przez poborowych. Z czasem wykształciło się pojęcie – odbywania zastępczej, dwuletniej służby wojskowej. Wkrótce, bo 14 października 1969r. Komendant Główny Straży Pożarnych (płk poż. Zygmunt Jarosz, od 1 marca1968r. do 31 sierpnia 1983r., 15 maja 1976r.- gen. poż.), wydał zarządzenie Nr 12/69 w sprawie tworzenia zakładowych oddziałów samoobrony szkolenia poborowych w zawodowych strażach pożarnych. To zarządzenie zostało poprzedzone zarządzeniem Nr 10/69- tegoż komendanta z 31 lipca 1969r. w sprawie zasad przygotowania obrony przeciwpożarowej w ramach samoobrony zakładów pracy.

Na podstawie zarządzenia z 9 września 1969r. powiatowe sztaby wojskowe (PSzW) skierowały do Zakładowych Oddziałów Samoobrony w zawodowych strażach pożarnych, obiektach przemysłowych, infrastruktury komunikacyjnej oraz komunalnej, w tym zaopatrzenia w wodę- poborowych. Kwoty poborowych, były uzgadniane z szefem Sztabu Generalnego WP. Osoby, kierowane do takiej służby, miały legitymować się stanem zdrowia-kategorii „ A”, czyli nadające się do odbycia służby wojskowej w jednostkach Wojska Polskiego. Było jednak z tym różnie. Poza tym administracja wojskowa często kierowała do strażackiej służby młodych ludzi z tzw. przeszłością (np. po odbytych karach więzienia) i legitymujących się minimalnym wykształceniem ogólnym, bardzo często bez zawodu. Odsetek osób z wykształceniem średnim i zawodowym nie mógł przekraczać poziomu-10 % kierowanych. Nie było tajemnicą, że do straży trafiali też synowie czynnych strażaków (i bardzo dobrze), odpowiednio ważnych urzędników, oficerów WP, osób wpływowych- niekoniecznie dobrze. Poborowi nim trafili do służby, której nota bene zazdrościło wielu ich rówieśników, przejść musieli procedurę podobnej do tej, która była udziałem przyszłych żołnierzy zasadniczej służby w WP.

Pierwsi poborowi na terenie ówczesnego woj. wrocławskiego, które terytorialnie mocno zbliżone jest do obecnego woj. dolnośląskiego, rozpoczęli służbę 24 marca 1970r, po tym jak zakończyli szkolenie podstawowe strażaków szeregowców. Podobnie sytuacja wyglądała w pozostałych województwach. Szkolenie to przeprowadzono, w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Pożarniczego w Wałbrzychu, a zrealizowano je wg programu szkolenia kwalifikacyjnego szeregowych Korpusu Technicznego Pożarnictwa, który został wprowadzony w 1970r. Obejmował on 572 jednostki lekcyjne oraz miesięczne szkolenie ogólnowojskowe. Ten program zmieniano jeszcze w 1975r., 1982r. i 1988r. Zatem od 24 marca1970r., biegła im dwuletnia służba. Z czasem została ona wydłużona do trzech lat, bowiem rygorystycznie przestrzegano zasady rozpoczęcia służby od momentu uzyskania podstawowych zawodowych kwalifikacji. Dodać należy, że szkolenie poborowych podzielone było na dwa etapy. Pierwszy tzw. strażacki, trwał dwa miesiące, a drugi, był jednomiesięczny. Na nim realizowano szkolenie o charakterze ogólnowojskowym. Tu wtrąćmy, że wykładowcami i instruktorami etapu ogólnowojskowego, byli oficerowie czynni i rezerwy WP, pełniący służbę w lokalnych wojskowych strukturach, pracujący w zakładach pracy czy przedsiębiorstwach na stanowiskach związanych z formacjami samoobrony. Tematykę sanitarno-medyczną prowadzili oficerowie rezerwy lekarze i pielęgniarki- podoficerowie rezerwy. Korzystano też z wykładowców (oficerowie) oraz instruktorów (chorążowie i podoficerowie) pełniących zawodową służbę w Milicji Obywatelskiej. Część zajęć realizowano na wojskowych czy milicyjnych strzelnicach i w obiektach służących celom ochrony ludności- jak np. schrony i ukrycia.

Początkowo służbę odbywano w terenowych zawodowych straży pożarnych. Od 1971r. rozszerzono ją na zakładowe zawodowe straże pożarne zakładów przemysłu chemicznego, maszynowego lekkiego oraz górnictwa. Tzw. poborowi, pełnili służbę w systemie zmianowym. Za swą służbę otrzymywali oni wynagrodzenie wg taryfikatorów ustanowionych w przepisach płacowych dla kadry zawodowej. Mogli być też awansowani w korpusie szeregowych. Z czasem umożliwiono im na odbywanie kursów podoficerskich. Poborowi posiadający odpowiednie kwalifikacje zawodowe pełnili służbę, jako kierowcy- mechanicy, w komendach, na punktach alarmowo-dyspozycyjnych, czy na zapleczu warsztatowym.

Mimo dolegliwości, służba w zawodowej straży pożarnej, miała sporo niezaprzeczalnych walorów. Młodych ludzi nie odrywano od ich rodzin, środowisk, a nawet …dziewcząt. Wielu poborowych w okresie pełnienia służby założyło własne rodziny. Niejeden młody człowiek mógł pomagać swym rodzicom w prowadzeniu np. gospodarstw rolnych- ba, w tamtym czasie Państwo przyznawało takim osobom prawo do urlopów, w celu wykonywania prac polowych, w okresie żniw, sianokosów czy zbioru ziemniaków, czy innych płodów rolnych. Pozwalano im na kontynuowanie nauki w zaocznych, wieczorowych szkołach średnich a nawet studiowanie na uczelniach czy uczestniczenie w „cywilnych” kursach zawodowych. Częste było uczestnictwo w kursach zawodowych- np. na kierowców.

Niewielu odbywających służbę wojskową- po jej zakończeniu- decydowało się na zawodową służbę w terenowych jednostkach ochrony przeciwpożarowej. Tutaj oczywistą przeszkodą, były niskie płace i uciążliwy system dyżurów. Część poborowych, po zakończeniu służby wojskowej– zwłaszcza posiadający kwalifikacje podoficerów przechodziła do służby zawodowej. Tak też było w resortowych zawodowych strażach pożarnych w: górnictwie, koksownictwie czy przemyśle lekkim. Dla tych, którzy identyfikowali się z humanitarnymi wartościami strażackiej służby, decyzja o kontynuowaniu służby już zawodowej, została wynagrodzona, w 1992r.- po uzyskaniu przez nasze środowisko policyjnych uprawnień emerytalnych.

W 1983r. dokonała się zmiana sposobu odbywania służby wojskowej. Stało się to na podstawie zarządzenia nr 4 Komendanta Głównego Straży Pożarnych (był nim od 1września 1981r i do 22 listopada 1983r-gen. poż. Tomasz Ostrowski) z dnia 10 maja 1983r. w sprawie oddziałów obrony cywilnej przy komendach wojewódzkich straży pożarnych. Zasadnicza służba wojskowa w oddziałach Obrony Cywilnej przy komendach wojewódzkich SP, przez junaków OC rozpoczęła się 1 września 1983r. i biegła ona 24 miesiące. Oznaczało to rezygnację z rozwiązania stosowanego w służbie poborowych, a warunkującego rozpoczęcie służby, od początkowej daty momentu ukończenia kursu dla poborowych – czyli uzyskanie prawa do wykonywania zawodu strażaka pożarnictwa. Dla junaków, było to niezwykle korzystne rozwiązanie. Jednak z patrząc na interesy naszej służby, a i społeczeństwa (kosztowo) – absolutnie odwrotnie. Rekrutacja do służby w strażackich jednostkach- junaków OOC nie odbiegała od dotychczasowej, z tym ze kierowani byli oni przez wojewódzkie komisje uzupełnień przy wojewódzkich sztabach wojskowych. Jednakowoż materiał ludzki, w zdecydowanej większości, okazał się mniej przydatny, jak w przypadku poborowych. Poważnym problemem, był negatywny stosunek znacznej części junaków do służby pożarniczej, jako takiej, obowiązujących norm współżycia społecznego i częsta ich życiowa niedojrzałość. Doskwierała niesubordynacja i bylejakość, a nawet uchylanie się od jej pełnienia. Skutkowało to częstym niedowładem organizacyjnym zmian służbowych. Inna sprawa, że kadra zawodowa, nie zawsze była odpowiednio przygotowana do radzenia sobie w rozwiązywaniu trudnych problemów wychowawczych. Z tych powodów sięgano po środki dyscyplinujące w postaci np. kar aresztu. Te były realizowane w aresztach wojskowych. Na koniec 1983r., junacy stanowili 26,3%stanu osobowego terenowych jednostek organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej woj. wałbrzyskiego, a ten wynosił wtedy- 426 etatów „mundurowych”. W służbie liniowej junacy obsadzali aż 38,6% stanowisk. W jednostkach zakładowych stanowili oni 51,3 % podziału bojowego. Owego roku w całej (jednostki terenowe i resortowe razem wzięte) ochronie przeciwpożarowej ówczesnego województwa wałbrzyskiego, było 972 etatów, a junacy stanowili aż 40,4% jej stanu osobowego. Z czasem odsetek ten był bliski-60 % stanów osobowych podziału bojowego 22 jednostek operacyjnych.¹º Przytoczone liczby, wskaźniki obrazują, mocno niekorzystny obraz stanu osobowego ówczesnej wałbrzyskiej, zmianowej zawodowej ochrony przeciwpożarowej.

Wielu poborowych i junaków, którzy posiadali wyuczone zawody np. branży budowlanej, bardzo często zatrudniano do robót w strażnicach i przy wznoszeniu obiektów komend, magazynowych, a nawet o przeznaczeniu rekreacyjnym, wypoczynkowym.

Junaków kierowano na szkolenie kwalifikacyjne szeregowców pożarnictwa. Trwało ono blisko 3 i pół miesiąca, co stanowiło praktycznie prawie 1/8 czasu trwania służby. Owo szkolenie dzieliło się na dwa etapy, z których- drugi trwał cztery tygodnie i obejmował tematykę ogólnowojskową, w tym przedmioty związane bezpośrednio z obroną cywilną. W pierwszym etapie realizowano tematykę pożarniczą. Ponadto junacy służący w jednostkach bojowych uczestniczyli w szkoleniu uzupełniającym. Podlegali wtedy rutynowym sprawdzianom wiedzy pożarniczej i umiejętności praktycznych.

Junacy nie mogli być kierowani na kursy podoficerskie. Swą służbę pełnili, w rytmie obowiązującym w danej jednostce. Dla zapewnienia wymaganych stanów osobowych zmian służbowych, długości pełnionych przez nich dyżurów wydłużano. Jednakże udzielano im wtedy kilkugodzinnych przepustek. Sporadycznie ich „koszarowano”. Pełnili też oni służbę, w komendach, stanowiskach kierowania czy na zapleczu warsztatowym. Otrzymywali za swą służbę ekwiwalent pieniężny zwany żołdem.

W skali całej ochrony przeciwpożarowej, odsetek junaków odbywających służbę, na koniec 1986r. wynosil-11,9%. Było ich wówczas 5727pośród 45 576 całego jej stanu osobowego.

W jednostkach terenowych na koniec 1987r. w systemie zmianowym pełniło osób17 852, z czego 21,7%- czyli 3877- stanowili junacy. Tego roku np. w województwie katowickim na stanowiskach kierowców- mechaników, a więc podoficerskich pełniło 501 osób, w tym aż 201 junaków. W następnym roku, w tym województwie -co piąte stanowisko podoficerskie służby liniowej zajmowane było przez junaków. W 1989r., w całej polskiej ochronie, było 46 063 (z etatami cywilnymi) osób – z czego junaków było- 5796. Stanowiło to 12,6%. Kiedy w 1990r. decyzją Szefa Sztabu Generalnego WP zniesiono służbę wojskową junaków OC (wskazując, że nie jest taka forma zgodna z treścią wspomnianej wyżej IV Konwencji Genewskiej), w jednostkach na terenie kraju służyło ich – 4659.¹¹ Ostatni pobór junaków przeprowadzono w marcu 1990r. Ich służba trwała do końca 1991r., po czym Oddziały Obrony Cywilnej przy komendach wojewódzkich rozformowano.

Podczas służby poborowych i junaków prowadzono wśród nich działalność wychowawczą. Miała ona na celu ukazywanie i kształtowania właściwych społecznie postaw obywatelskich i patriotycznych. Kładziono przy tym nacisk na humanitarne wartości naszej służby z naciskiem na obowiązek ratowania zagrożonego życia i zdrowia ludzkiego. Zapoznawano młodych ludzi z tradycjami polskiego zawodowego pożarnictwa w okresie zaborów oraz obu wojen światowych. Uczono historii polskiego pożarnictwa. Innym obszarem działalności wychowawczej, była nauka życia w grupie/zmianie służbowej.

Wśród poborowych i junaków poważny odsetek stanowili ludzie wartościowi. Część z nich związała się z zawodową służbą i odbyła stosowne podoficerskie kursy zawodowe. Inni ukończyli szkoły chorążych, aspirantów. Wcale liczną grupę stanowili tacy, którzy podjęli studia i zasili z czasem korpus oficerski- dochodząc do stanowisk komendantów rejonowych, powiatowych i miejskich, dowódców bądź zastępców dowódców jednostek ratowniczo-gaśniczych PSP. Niejeden poborowy czy junak reprezentował swoją jednostkę w rywalizacji sportowej – łącznie z imprezami stopnia krajowego, konkursach, turniejach. Byli i tacy poborowi i junacy, których za czyny i osiągniecia w służbie odznaczano medalami- także za ofiarność i odwagę. Wreszcie wielu junaków i poborowych poświęcając się podczas działań ratowniczo- gaśniczych doznało uszczerbku na zdrowiu, w takim stopniu, że przyznano im inwalidztwo. Byli i tacy, którzy oddali to, co mieli najcenniejszego-własne życie.

Roman Świst

Od autora.

Zdaję sobie sprawę, że powyższy tekst- mający charakter przyczynkarski- nie wyczerpuje tematu. Z pewnością jednak wart jest podjęcia badań. Poza tym szczątkowo ukazuje zagadnienie z pozycji pojedynczego strażaka, który odbył taką służbę oraz pracował z poborowymi i junakami, w służbie liniowej oraz ośrodku szkolenia pożarniczego.

Post scriptum 

Pierwsza zawodowa straż pożarna na terenie Królestwa Polskiego, stanowiącego cześć zaboru rosyjskiego, rozpoczęła działalność 1 stycznia 1836r., w Warszawie. Służbę w niej pełniły m. in. osoby, w zamian za zwolnienie od służby stricte wojskowej w armii carskiej. Służba w niej trwała przez osiem lat. Kadrę oficerską i podoficerską tej straży kontraktowano. W 1873r. zrezygnowano z zaciągania do służby rekrutów i WSO została podporządkowana magistratowi Warszawy.

Literatura, objaśnienia i przypisy

1. Bomby o wagomiarze dwóch funtów zrzucano z transportowych Ju-52, przez drzwi bagażowe, używając wideł do ziemniaków. Czyniło to dwóch żołnierzy. Bomby zapalające stanowiły 11% bomb zrzuconych na naszą stolicę. Źródło: S. Mitcham „Asy lotnictwa III Rzeszy”, Warszawa 2009r., s.83.

2. Powstała 10 lutego 1928r. z połączenia Ligi Obrony Powietrznej Państwa i Towarzystwa Obrony Przeciwgazowej. Tego roku wydano książkę inż. J. Tuliszkowskiego –„Taktyka pożarna”. W rozdziale poświęconym gaszeniu pożarów, autor przedstawił min.in. gaszenie pożarów w warunkach nalotu powietrznego. W innym, opisał  sposoby walki przeciwchemicznej i obrony przeciwgazowej oraz indywidualne środki ochrony dróg oddechowych i odzież przeciwgazową dla strażaków.

3. Na podstawie zarządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych wojewódzcy inspektorzy pożarniczy przeprowadzali dziesięciodniowe kursy wyszkoleniowe dla szefów służby przeciwpożarowej w Obronie Przeciwlotniczej. Kursami objęto instruktorów pożarniczych wszystkich powiatów.

4. „Tradycje Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.1939-1989”, Warszawa 1989r., s.80. Tamże na s.20 is.21 wymieniono przedmioty realizowane podczas jedynego kursu oficerskiego w Centralnym Ośrodku Wyszkolenia Pożarniczego. Wśród 33 przedmiotów- trzy dot. zagadnień związanych z Obroną Przeciwlotniczą. Wykładało je trzech czynnych oficerów WP.

5. Ustawa z dnia 25 stycznia 1958r. o radach narodowych określiła art.55 obowiązki rad w zakresie obrony przeciwpożarowej. Z kolei ustawa z dnia 13 kwietnia 1960r o ochronie przeciwpożarowej po raz pierwszy określiła zadania dla jednostek organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej, w zakresie obrony przeciwlotniczej- art.2. ust.2.

6.Dnia 25 września 1954r. uchwalił o osiedlach i radach narodowych w osiedlach. Z mocy jej przepisów ustanowiono jednostki podziału administracyjnego Polski- do 31 grudnia 1972r., pomiędzy gromadą (jednostka wiejska), a miastem.

7. Po rozwiązaniu przez Radę Ministrów stowarzyszenia Związek Straży Pożarnych RP- rozporządzeniem z dnia 24 października 1949r. i uchwaleniu przez Sejm Ustawodawczy, ustawy z dnia 4 lutego 1950r. o ochronie przeciwpożarowej i jej organizacji, dnia 21 maja 1951r. minister gospodarki komunalnej, wydał zarządzenie wprowadzające statut wzorcowy Stowarzyszeniu Ochotnicza Straż Pożarna. Znosił on w zasadzie samorząd straży ochotniczych i ustanawiał zamiast wybieralnego zarządu- komendy OSP. Przepisy statutu wzorcowego, w praktyce zaczęły obowiązywać, od zimy 1952r. Przywrócenie samorządności w ochotniczych strażach pożarnych nastąpiło po wprowadzeniu w życie zarządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 18 lipca 1957r. w sprawie ustalenia statutu wzorcowego ochotniczej straży pożarnej. Statut znosił komendy OSP i przywracał wybieralny zarząd OSP.

8. Nie mylić z obroną terytorialną, która obejmuje całokształt zamierzeń operacyjno-taktycznych, techniczno-obronnych i szkoleniowych mających na celu zabezpieczenie wojsk operacyjnych i infrastruktury wojskowo-obronnej w systemie obronnym państwa- na podstawie. Wojska Obrony Terytorium Kraju-jednostki stanowiące integralną cześć sił zbrojnych PRL przeznaczone, były do uzupełnienia wojsk operacyjnych oraz do wykonywania zadań w systemie wojskowej OTK. Mogły wykonywać zadania samodzielnie lub we współdziałaniu, w tym siłami powszechnej samoobrony, obrony cywilnej. Do wojsk OTK zaliczano: Wojska Obrony Powietrznej Kraju, Wojska Obrony Wewnętrznej, siły Marynarki Wojennej przeznaczone do obrony wybrzeża, jednostki szkolne, jednostki zapasowe, oraz oddziały i pododdziały specjalistyczne. Na podstawie-jw.

9.Terytorialny, wyższy związek operacyjno-administracyjny łączący w swym składzie oddziały, związki taktyczne, instytucje i zakłady rożnych rodzajów wojsk oraz organów administracji wojskowej rozmieszczone na ściśle określonym terenie….Także w zakresie przygotowania do obrony kraju. Na podstawie– „Leksykon wiedzy wojskowej”, Warszawa 1979r., s.275.

10. Zgodnie z treścią uchwały Rady Ministrów nr 721 Rady Ministrów z 24 października 1954r. odbywało się to głównie w obiektach TOPL, w których zostały powołane organa terenowej obrony przeciwlotniczej. Objęci nim mogły być osoby powołane do służby w specjalistycznych oddziałach samoobrony (SOS), w tym w jednostkach zawodowych SP.

11. Statystyka dot. junaków zaczerpnięta z pracy gen. poż. w st. spocz. A. Stefanowskiego „W ogniu faktów. Wspomnienia generała pożarnictwa”.

Spotkanie urodzinowe w Tarnobrzegu

W dniu 5 września 2016r. w siedzibie Komendy Miejskiej PSP w Tarnobrzegu odbyło się uroczyste spotkanie z okazji 90 – rocznicy urodzin Pana płk poż. Jana Smykały – byłego Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnych w Tarnobrzegu.

Organizatorem spotkania był Zarząd Koła Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP w Tarnobrzegu.

Na spotkanie przybył bohater tejże uroczystości płk poż. Jan Smykała wraz z żoną Krystyną.

Dopisali też licznie goście, którzy swoją obecnością w wymowny sposób uszanowali osobę Jubilata.

Pośród przybyłych gości znaleźli się między innymi: Pan Bolesław Gradziński – ówczesny wicewojewoda tarnobrzeski, st. bryg. Andrzej Stopa – były Podkarpacki Komendant Wojewódzki PSP, st. bryg. Wiesław Woszczyna – były Świętokrzyski Komendant Wojewódzki PSP, druh Edward Szlichta – dyrektor Oddziału Wojewodzkiego ZOSP RP w Rzeszowie, płk poż. Stanisław Gajda – Prezes Honorowy Zarządu Wojewódzkiego naszego Związku w Rzeszowie wraz z Prezesem Zarądu Wojewódzkiego Związku Kol. Tadeuszem Cyrkiem. Licznie stawili się też byli komendanci miejscy i powiatowi dawniejszego województwa tarnobrzeskiego z Tarnobrzega, Opatowa, Janowa Lubelskiego, Niska i Stalowej Woli. Nie zabrakło także wśród gości byłych współpracowników i podkomendnych Pana Komendanta – Jubilata Smykały.

Spotkanie prowadził Prezes Koła Związku Kol. Antoni Lewandowski, który po przywitaniu szacownego Jubilata wraz z małżonką oraz pozostałych gości przedstawił przebieg służby zawodowej i społecznej Pana płk Jana Smykały na przestrzeni minionego okresu z podkreśleniem Jego wkładu pracy na rzecz ochrony przeciwpożarowej ówczesnego nowego województwa tarnobrzeskiego.

W podobnym tonie o sylwetce czcigodnego Jubilata wyrażał się Kol. Andrzej Stopa – jeden z pierwszych współpracowników Pana komendanta Smykały, o organizowaniu i tworzeniu podstaw do funkcjonowania ochrony ppoż. w tym dziewiczym niekiedy terenie, gdzie brakowało kadry, komend i obiektów strażackich, a sam teren stanowił zlepek obrzeży trzech byłych województw bez wspólnych tradycji i więzi kulturowych.

Również Kol. Wiesław Woszczyna – pełniący za czasów Pana komendanta Smykały funkcję Komendanta Rejonowego w Tarnobrzegu w swoim wystąpieniu wspominał rolę oraz wielkie zaangażowanie i oddanie komendanta Smykały jako twórcy i budowniczego struktur ochrony ppoż. na tym terenie, podkreślając fakt, że dzisiejszy Jubilat był dla nich młodych i nauczycielem, wychowawcą, a niekiedy też ojcem.

W bardzo przyjaznym i miłym tonie o tamtych latach współpracy z Panem komendantem Janem Smykałą wypowiadał się też ówczesny wicewojewoda tarnobrzeski dh Bolesław Gradziński – obecnie Wiceprezes Zarządu Krajowego ZOSP RP, któremu wówczas bliskie były sprawy strażackie z racji pełnienia funkcji Prezesa Zarządu Wojewódzkiego ZOSP .

O pierwszych kontaktach zawodowych i społecznych z osobą szacownego Jubilata mówił też obecny Prezes ZW Związku w Rzeszowie Kol. Tadeusz Cyrek, który spotkał Go na swojej drodze strażackiej jeszcze w 1974 r. tuż po ukończeniu szkoły pożarniczej kiedy jako instruktor Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Pożarniczego i zarazem opiekun grupy chłopięcej był uczestnikiem Krajowego Zlotu Młodzieży Pożarniczej, a w Zarządzie Wojewódzkim Związku OSP w Rzeszowie szefował wówczas dh Jan Smykała.

Mile wspominał też okres związany ze sportem pożarniczym, reprezentacją tego województwa, odnoszonych razem sukcesach i wielkim poparciu tej idei przez Pana Komendanta Smykałę.

Po oficjalnych wystąpieniach przyszedł czas na składanie z okazji tego pięknego Jubileuszu serdecznych życzeń i pozdrowień, wręczanie bukietów kwiatów i okolicznościowych upominków.

W imieniu Zarządu Głównego Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa życzenia złożył wiceprezes ZG Kol. Wiesław Woszczyna , który przekazał także pozdrowien i życzenia w imieniu byłych wieloletnich Kolegów związkowców – Pana płk Klemensa Dziermańskiego, Pana płk Albina Piątkowskiego, Prezesa Krzysztofa Maślankiewicza i innych.

Wręczył też na tę okoliczność stosowny list okolicznościowy i pamiątkowy upominek.

Natomiast w imieniu Zarządu Wojewódzkiego Związku życzenia składali Jubilatowi Prezesi Tadeusz Cyrek i Stanisław Gajda, którzy przekazali z tejże okazji statuetkę Św. Floriana z logo Związku i stosowną dedykacją z okazji 90 rocznicy urodzin, a także odczytali skierowane w liście słowa skierowane na ręce Pana pułkownika w imieniu braci emeryckiej całego Podkarpacia z podkreśleniem zasług i wkładu pracy zawodowej i społecznej.

Dodatkowo Prezes Tadeusz Cyrek przekazał Panu płk Smykale nasze opracowanie książkowe wydane z okazji 20-lecia Związku pn. „ Historia powstania i działalności” ze specjalną ku temu dedykacją i w uznaniu zasług na rzecz naszego stowarzyszenia – jako organizatorowi i założycielowi struktur związkowych na Podkarpaciu oraz wieloletniemu działaczowi Związku na szczeblu wojewódzkim i krajowym .

Życzenia i upominki w imieniu miejscowego Koła i współpracowników przekazywali Prezes Koła Antoni Lewandowski , st bryg. Andrzej Stopa oraz Kol. Elżbieta Polak.

Z kolei w imieniu Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Rzeszowie oraz własnym życzenia i upominki okolicznościowe przekazywał Komendant Miejski PSP w Tarnobrzegu mł. bryg. Marian Róg.

Ponadto stosowne życzenia i upominki wręczali też na ręce Jubilata inni goście uczestniczący w tym okolicznościowym spotkaniu.

Po zakończeniu części oficjalnej wszyscy uczestnicy tejże uroczystości udali się do lokalnej restauracji, gdzie miał miejsce wspólny poczęstunek łącznie z szampanem i tortem, gdzie w dalszej części w miłej i serdecznej atmosferze wspominano wspólne lata służby i inne przygodne sytuacje z dawnych wspólnie przeżytych chwil ze śpiewem łącznie.

STRAŻACY POLSCY- OFIARY LUBELSKICH KATOWNI

Roman Świst

Wałbrzych

ŁATWO JEST MÓWIĆ O POLSCE

TRUDNIEJ DLA NIEJ PRACOWAĆ

JESZCZE TRUDNIEJ UMIERAĆ

A NAJTRUDNIEJ CIERPIEĆ

Słowa wypisane ręką nieznanego więźnia Gestapo na ścianie celi piwnicznej w al. Szucha 25

Lubelszczyzna w złym czasie ostatniej wojny światowej, była terenem bezwzględnego terroru. Była terenem zaciętych walk we wrześniu i w październiku 1939r. i latem 1944r. Niezwykle aktywne był podczas okupacji oddziały zbrojne polskiego podziemia: BCh, GL,AK i wielu mniejszych. Pomiędzy tymi momentami znajdowała się pod okupacją niemiecką- bezwzględną, morderczą i wyniszczającą wszystkie dziedziny życia. Jej ludność poddana została zbrodniczemu i pragmatycznemu wyniszczeniu biologicznemu, zaś sama kraina, była obszarem gigantycznej gospodarczej eksploatacji i rabunkowi. Z różnym nasileniem gorzał konflikt narodowościowy pomiędzy ludnością polską i ukraińską. Z tych to powodów i dla zahamowania bestialstwa, już jesienią 1939r. przystąpiono do organizowania oporu wobec okupanta i ustawicznie trwano w nim. Nie zabrakło w nim strażaków z Lubelszczyzny.

W pracy skupiłem się na tragicznych losach tych strażaków, którzy zostali ujęci, a następnie zginęli w różnych okolicznościach i miejscach odosobnienia, z powodu oporu lub walki aparatem okupacyjnym. To oni- bici, maltretowani w nieludzki sposób głodzeni, poniżani i zabijani wprost gazem i od karabinowej kuli- umierali za Polskę. Umierali z chorób i wyniszczającej pracy. Przed śmiercią żyli w strachu, bólu i tęsknili do swoich najbliższych.

W pierwszej części materiału wymieniam najbardziej okrutne miejsca z tamtego złego czasu na terenie Dystryktu Lublin. Ich systematyka uwarunkowana jest losami strażaków.

OBOZ KONCENTRACYJNY LUBLIN, NA MAJDANKU, MAJDANEK (Konzentrationslager Lublin, Vernichtungslager Lublin, Konzentrationslager Maydanek)

Obóz nazywany obozem na Majdanku lub Majdankiem, powstał na wschodnim przedmieściu Lublina-Majdan Tatarski, na podstawie decyzji podjętej przez Szefa Policji i Reichsführera SS -Heinricha Himmlera, podczas jego wizyty w Lublinie- 20 i 21 VII.1941r. Rozkaz zorganizowania obozu, w celu zatrudnienia ich w zakładach, warsztatach i na budowach SS i Policji, otrzymał dowódca SS i Policji Dystryktu Lublin, SS-Brigadeführer Odilo Globocnik. Jego następcą został -10.VII.1943r. SS –Obergruppenführer Jakob Sporrenberg.

Pierwszy transport więźniów- jeńców radzieckich- w liczbie ok. 2 tys.- dotarł do obozu w październiku 1941r. Wcześniej przetrzymywano ich we wsi Dziesiąta pod Lublinem. Wieś ta przylegała do terenów powstającego obozu. Od 1.XI.1941r. do 9.IV. 1943r., obóz był oficjalnie obozem jenieckim- Kriegsgefangenenlager der Waffen SS in Lublin (KLG Lublin). Pierwszych więźniów politycznych, czyli osób uznanych za wrogów państwa niemieckiego osadzono 27.XI.1941r. Byli to trzej polscy lekarze i jeden narodowości czeskiej. Wcześniej więziono ich w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen niedaleko Berlina. Pierwszych polskich Żydów – w liczbie 120, osadzono 12.XII.1941r. Ujęto ich w nocnej obławie z 11 na 12.XII.1941r. w Lublinie. Jeszcze tego miesiąca, w tym obozie umieszczono blisko 400 chłopów aresztowanych w różnych wioskach Lubelszczyzny. 8.I.1942r. w obozie na Majdanku uwięziono pierwszych z więźniów Zamku Lubelskiego. Było ich ok. 400.

Obozem koncentracyjnym (Konzentrationslager der Waffen SS in Lublin) o charakterze zbrodniczego do apokaliptycznych rozmiarów ośrodka natychmiastowej zagłady stał się Majdanek- 9.IV. 1943r. Więźniów zabijano podczas tortur, w komorach gazowych cyklonem B i tlenkiem węgla Rozstrzeliwano (3.XI.1943r. zginęło 18,4 tys. więźniów pochodzenia żydowskiego) i wieszano, a zamordowanych palono. Obfite żniwo zbierała śmierć wskutek karygodnych warunków sanitarnych, niedożywienia i chorób czy z wycieńczenia. Na Majdanku więziono łącznie osoby 54 narodowości – najwięcej naszej, z 28 państw.

Przez Majdanek przeszło pół miliona więźniów, z których zginęło 360 tys.

W załodze obozu na Majdanku byli: Niemcy, Austriacy, Ukraińcy, Litwini, Reichsdeutsche i  folsksdojcze z Chorwacji, Polski, Rumunii, Węgier.

Straż pożarna obozu, znajdowała się wzorem innych hitlerowskich obozów koncentracyjnych na terenie koszar obozowej SS. Jej stan osobowy złożony z więźniów, był odpowiednio przeszkolony, a służba w tej straży była łagodna w stosunku do tego, czego doświadczali więźniowie na blokach. Załoga obozu bardzo często w porze ciszy nocnej zarządzała tzw. blokowe alarmy pożarowe dla więźniów. Stanowiły one jednak dolegliwy składnik wachlarza represji stosowanych wobec więźniów. W sezonie ogrzewczym obowiązywały dyżury przy piecach w blokach. Pomiędzy blokami więźniów, rozstawione były stałe punkty podręcznego sprzętu gaśniczego, przeciwpożarowego oraz burzącego.

Na Majdanek trafiali zakładnicy, po tym jak wybuchały pożary. Np.7.IX.1942r. uwięziono 108 mieszkańców Goraja w pow. biłgorajskim, w odwecie za pożar magazynu ze zbożem.

W październiku tego roku do obozu trafiło13 zakładników z pięciu podlubelskich wsi, w odwecie za pożar folwarku na terenie wsi Brzeziczki oraz sześciu chłopców z pow. krasnostawskiego, po pożarze suszarni tytoniu. Los tych nieszczęsnych ludzi był przesądzony

Pierwszym komendantem obozu był: Karl Koch-b. komendant Sachsenhausen i Buchenwald. Kolejnym od 8.VIII. 1942r.,-Max Koegel- b. komendant kobiecego obozu w Ravensbrück. W listopadzie 1942r. komendanturę objął Hermann Florstedt. Po nim- od listopada 1943r. do kwietnia 1944r. tą „fabryką śmierci” kierował Martin Weiss. Ostatnim komendantem, był Arthur Liebenhenschel, który wcześniej był komendantem Auschwitz.

Po oswobodzeniu, radzieckie NKWD założyło w tym miejscu obóz filtracyjny, w który więziono jeńców z armii niemieckiej, żołnierzy AK, BCh i NSZ oraz folskdojczów.

Zamek Lubelski

Główne więzienie śledcze Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa (Gefängnis der Sicherheitspolizei und und des Sicherheitsdienst, Sipo, SD) Dystryktu Lublin utworzono na Zamku Lubelskim. To ponure miejsce kaźni i masowych egzekucji zostało uruchomione na początku listopada 1939r., a wobec zbliżania się Armii Czerwonej i ludowego WP zlikwidowane je- 22.VII.1944r. Zajmowało gmach, który wzniesiono na ocalałych fragmentach i ruinach średniowiecznego piastowskiego Zamku Królewskiego. Obok warszawskiego Pawiaka, krakowskiego więzienia na Montelupich czy fortów poznańskich, należało do największych i najstraszliwszych na całych okupowanych ziemiach polskich. Osadzonych w nich ludzi, poddawano szczególnie okrutnym i wyrafinowanym torturom.

W tym więzieniu śledczym przetrzymywano głównie Polaków i polskich Żydów. Ogniwem tego zbrodniczego mechanizmu, był sąd specjalny, który procedował w trybie urągającym jakimkolwiek zasadom prawa. Osadzonych na Zamku Lubelskim przesłuchiwano w areszcie gestapo, w gmachu d. Urzędu Ziemskiego zwanego Pod Zegarem w Lublinie. Tam też miała siedzibę komendantura Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa.

Jednak miejsc kaźni na terenie okupacyjnego Lublina było więcej. Prócz więzienia na Zamku Lubelskim, aresztu gestapo i ich placówek, zlokalizowano dla niemieckiej machiny śmierci: podobóz Majdanku, obóz pracy na terenie b. wytwórni samolotów, który z czasem stał się podobozem Majdanku, siedem obozów pracy Służby Budowlanej– Baudienst, sześć obozów pracy, dwa obozy przejściowe. W l. 1941-1942, na terenie miasta, były dwa getta żydowskie.

Rotunda Zamojska

Dawny skład amunicji, w czasie wojny zamieniony na więzienie śledcze i obóz przejściowy (Gefangenen-Durchgangslager Sipo) oraz areszt policji bezpieczeństwa- miejsce straceń ludności Zamojszczyzny. Założone 19.VI.1940r. Istniało do 22.VII.1944r. Przez katownię przeszło ok 50 tys. osób, z których zginęło 6-8 tys. Wiele z nich wywieziono z tego miejsca do obozów koncentracyjnych- głównie do Auschwitz i na Majdanek. Przebywający w więzieniu/obozie, byli poniżani, pozbawiani godności. Byli nieludzko bici i poddawani fizycznym oraz psychicznym torturom.

Obóz przejściowy(Auffangslager) w Zwierzyńcu k/Zamościa

Obóz został założony w końcu 1940r., jako obóz pracy. Od wiosny do jesieni 1942r. działało w nim, komando złożone z 300 jeńców francuskich z obozu jenieckiego Stalag 325 w Rawie Ruskiej. Obóz pełnił także funkcję obozu przejściowego dla osób wywożonych na roboty przymusowe do Rzeszy. Od XII.1942r. do VIII.1943r., działał tu obóz przejściowy (Umsiedlungslager) dla wysiedlanej w ramach Aktion Zamosc*- ludności polskiej z Zamojszczyzny, biłgorajskiego i tomaszowskiego. Osoby te kierowano potem na roboty przymusowe do Rzeszy, do obozów pracy przymusowej, bądź koncentracyjnych- najczęściej Auschwitz i Majdanek. W czerwcu i lipcu 1944r., podczas pacyfikacji wsi południowej Zamojszczyzny, obóz był miejscem koncentracji ludności polskiej, także dzieci. Przeprowadzano selekcje, egzekucje oraz przesłuchania. Przez obóz przeszło 24 tys. osób.

*Akcją wysiedleńczą objęto ok.110 tys. mieszkańców 297 wsi. W tej liczbie było 30 tys. dzieci. Na miejsce polskiej ludności sprowadzono ludność niemiecką i niemieckiego pochodzenia z Besarabii, Bośni, Słowenii Ukrainy, Węgier z Rzeszy. Inna akcja wysiedleńcza ludności polskiej (Ukraineaktion) została przeprowadzona od 15.I. do końca marca 1943r. Objęła ona polską ludność z 116 wsi w powiatach biłgorajskim i hrubieszowskim. Na jej miejsce sprowadzono ludność ukraińską. Akcję wykonywali policjanci oraz esesmani ukraińscy.

Obóz przejściowy(Auffangslager) w Zamościu

Obóz istniał w rejonie ob. ulic Lubelskiej i Okrzei w Zamościu i przeznaczony był dla wysiedlanej ludności z Zamojszczyzny. Istniał od grudnia 1942r. do stycznia 1944r. W obozie przeprowadzano selekcję ludzi, z których część kierowano na roboty przymusowe do Rzeszy lub do obozu Auschwitz. Przez obóz przeszło 30 tys. dzieci, z których cześć poddana została później germanizacji. Z pewnością w tym obozie przetrzymywano strażaków z OSP.

Obóz natychmiastowej zagłady (VernichtungslagerSonderkommando der Waffen SS Belzec) w Bełżcu k/Tomaszowa Lubelskiego

Obóz działał od marca 1942r. do wiosny 1943r. Zamordowano w nim 435-450 tys. Żydów z różnych państw oraz z Kielecczyzny, Lubelszczyzny, Małopolski i Podkarpacia.

Byli wśród nich strażacy z polskich OSP, narodowości żydowskiej, ze wspomnianych terenów. Przed wojną w niejednej miejskiej OSP, działało wielu Żydów. W załodze obozu prócz Niemców i Austriaków, byli Ukraińcy oraz folksdojcze.

Obóz koncentracyjny (VernichtungslagerSS-Sonderkommando Sobibor) Sobibór k/Włodawy

Obóz natychmiastowej zagłady ludności żydowskiej. Zlokalizowany był, w pobliżu stacji kolejowej o tej samej nazwie. Uruchomiony w 5.V. 1942r. Zlikwidowano go po buncie więźniów (14.X.1943r.). W obozie zginęło 180- 250 tys. osób narodowości żydowskiej.

W załodze obozu byli Niemcy, Austriacy z SS, a strażnikami Ukraińcy. Z pewnością w obozie ginęli żydowscy strażacy należący do polskich OSP.

Obóz przejściowy (Auffangslager) w Trawnikach k/

Obóz uruchomiono przed 9 VII.1941r. tj. po rozpoczęciu najazdu niemieckiego na ZSRR, dla jeńców radzieckich. Jesienią 1942r. obóz przekształcono na obóz pracy dla Żydów.

Po likwidacji pozostałych przy życiu 10 tys. więźniów- 3.XI.1943r. – obóz zlikwidowano.

W załodze obozu byli Niemcy, Litwini, Rosjanie, Ukraińcy oraz folksdojcze Z pewnością więziono w nim i mordowano strażaków-ochotników narodowości żydowskiej.

Obóz pracy (Arbeitslager) w Budzyniu k/Kraśnika

Obóz założono jesienią 1942r. Do 15.II. 1944r. podlegał SS. Następnie stał się filią Majdanka. Więziono w nim Żydów. Więźniowie w liczbie 2-4 tys. pracowali na potrzeby fabryki samolotów „Heinkel”. Załogę obozu stanowili Niemcy i Ukraińcy.

DYSTRYKT LUBLIN, LUBELSKI (niem.-Distrikt Lublin)

Po zakończeniu wojny obronnej, część ziem polskich zajętych przez Niemcy, zostało włączonych do przygranicznych wschodnich prowincji hitlerowskiej III Rzeszy, zaś z ich większej części- na podstawie bezprawnego w świetle prawa międzynarodowego dekretu- Adolfa Hitlera z dnia 12. X. 1939r. – utworzono kolonialny twór- Generalne Gubernatorstwo, Generalna Gubernia- Generalgouvernement für die besetzen polnischen Gebiete.

Z chwilą wejścia w życie wspomnianego dekretu-26.X.1939r., dokonano podziału administracyjnego GG na okręgi- dystrykty. Utworzono ich cztery-Kraków, Lublin, Radom i Warszawa. Na początku niemieckiego najazdu na Związek Radziecki- 1.VIII.1941r. ustanowiono kolejny, piąty dystrykt- Galicja, Galizien i włączono go do GG.

Do Dystryktu Lublin, który początkowo miał 26 848 km², a od 1942r-26 560 km² weszły powiaty: bialski, biłgorajski, chełmski, hrubieszowski, część garwolińskiego, janowski, krasnostawski, kraśnicki, lubartowski, lubelski, łukowski, część niżańskiego, puławski, radzyński, tomaszowski, włodawski, zamojski oraz miejskie: Lublin i od 1.I.1940r.- Chełm. Taki podział obowiązywał od 28.XII.1939r. Potem był on korygowany.

Cywilne władze powiatów GG znalazły się w rękach urzędników niemieckich. Administracją gminną, kierowało 245 burmistrzów i wójtów, z których 120 było Polakami, 55- Ukraińcami, 24 Niemcami. Trzech z nich, było Białorusinami. 43 nie miało ustalonej narodowości.

Administracją dystryktu kierowali gubernatorzy. Byli nimi kolejno: Friedrich Schmidt- do 20.II.1940r., Ernst Zörner – do 10.IV.1943r. i dr Richard Wendler- od 26.V. 1943r.

Niemcy stworzyli mocno rozbudowany aparat policyjny. Z racji podległości straży, powiedzmy, że na czele Policji Porządkowej (Ordnungspolizei, Orpo) Dystryktu Lublin, kolejno stali Gerret Korsemann, Walther Griphan, Hermann Kintrup. Częścią tej policji, była polska policja (Polnische Polizei, granatowa), żandarmeria i policja ukraińska. W 1942r. w 27 jednostkach PP, służyło -1315 policjantów granatowych. W żandarmerii służyło wtedy 441 żandarmów w 47 jednostkach oraz 131 policjantów ukraińskich- w 4 jednostkach. Siły te wspierały, skoszarowane jednostki, których stan odpowiadał w przeliczeniu 10 batalionom piechoty oraz jednostki Wehrmachtu. Ponadto istniały podlegle Orpo- Truppenpolizei oraz podporządkowane starostom, paramilitarne służby- złożone z osób mniejszości niemieckiej- Selbstschutz (Samoobrona) i Sonderdienst (Służba Specjalna), do której należeli folksdojcze.

Rosnąca działalność polskiego zbrojnego ruchu oporu zmusiły okupanta do poważnego wzmocnienia swych sił. W efekcie na teren dystryktu sprowadzono nowe jednostki Wehrmachtu, SS, bataliony Kozaków i litewski czy milicji ukraińskiej.

ORGANIZACJA OCHRONY PRZECIWPOZAROWEJ W DYSTRYKCIE LUBLIN

Po podbiciu Polski, straże pożarne nie zaprzestały swej działalności, zwłaszcza zwalczania pożarów. Jednocześnie szybko – bo na podstawie tzw. rozporządzenia wykonawczego z 13 listopada 1939r., zostały one objęte nadzorem przez właściwe terenowo okupacyjne organy policji i administracji. Po rozpoczęciu, w lutym 1940r., działalności Urzędu Komisarycznego Kierownika Technicznego Polskich Straży Ogniowych (od maja 1940r.- Kierownik Techniczny Pożarnictwa na terenie GG) na czele, którego stanął płk poż. Jerzy Lgocki*, przystąpiono do budowy struktur, systemu ochrony przeciwpożarowej w myśl polskich doświadczeń z uwzględnieniem niemieckich przepisów. Wszelkie kroki, w tym względzie uzgadniano z kierownikiem Oddziału Straży Pożarnej w Urzędzie Głównodowodzącego Policją Porządkową GG (Befelshaber der Ordnungspolizei Abteilung Feuerwehr Befehlshaber der Ordnungspolizei) –ppłk. Policji Ogniowej (Fuerschutzpolizei) Lotharem Garskim** z Berlina Po nim oddziałem kierowali: mjr Policji Ogniowej inż. bud. Ulrich Meinl- z ZSP w Berlinie i ppłk Policji Ogniowej inż. Heinz Günther- z ZSP we Wrocławiu.

We dystryktach GG, powołano terenowe organy ochrony przeciwpożarowej/straży pożarnych. Byli nimi instruktorzy (techniczni doradcy gubernatorów dystryktów dspożarnictwa, straży pożarnych, niem.- der Distriktsinstruktor für des Feuerlöschwesen): dystryktów i instruktorzy powiatowi (techniczni doradcy ds. pożarnictwa, straży pożarnych, niem.-Kreisinstruktorfur der Feuerlöschwesen) Na stanowisko instruktora pożarnictwa dystryktu powoływał na wniosek komendanta policji porządkowej dystryktu- rząd Generalnej Guberni, kierowany od maja 1940r. przez dr praw Josefa Bühlera. Kandydatura taka, była uzgadniana z Kierownikiem Technicznym Pożarnictwa. Instruktorzy, byli nadzorowani przez gubernatorów dystryktów, wspomnianych kierowników oddziałów straży pożarnych w komendach policji dystryktów oraz przez polskiego Kierownika Technicznego Pożarnictwa.

Powiatowych instruktorów ds. pożarnictwa, straży pożarnych,nadzorowali instruktorzy dystryktów, starostowie (niem.- Kreishauptmann) oraz właściwi terenowo komendanci, dowódcy żandarmerii (Kreis -Kommando (niektóre źródła- Kreisfüherer) Gendarmerie), która wchodziła w skład PolicjiPorządkowej.

W strukturze komend policji porządkowej (Kommendeur der Ordnungspolizei im Distrikt) dystryktów znajdowały się oddziały straży pożarnych (ich niemiecka nazwa podana wyżej). Lubelskim oddziałem kierował por. policji- czy ogniowej?- (imię nieustalone) Bengl.

W biurach instruktorów dystryktów, zatrudnionych było po pięć-osiem osób, w tym dwóch oficerów, referent ds. zaopatrzenia wodnego, księgowy oraz pracownicy biurowi. Biuro Instruktora Pożarniczego Dystryktu w Lublinie, mieściło się początkowo w Komendzie Policji Porządkowej (tamże- Komenda Polskiej Policji), u zbiegu ulic Leszczyńskiego i Wieniawskiej, a następnie przy ul. Zamojskiej 11 (ob. Prymasa SWyszyńskiego).

Pierwszym instruktorem Dystryktu Lublin został mjr poż. Longin Jaroszewski (jego brat Szymon był przed wojną inspektorem naczelnym ZSP RP, a w Komendzie Głównej Strażackiego Ruchu Oporu „Skała” został II szefem jej sztabu, zginął w obozie Auschwitz.). Instruktor mjr poż. L. Jaroszewski, przed wojną był inspektorem wojewódzkim w Lublinie. W 1942r? Jaroszewski objął ZSP w Częstochowie, a na jego miejsce przyszedł mjr poż. Mieczysław Stylski- przedwojenny inspektor wojewódzki w Stanisławowie. Przez czas jakiś pracował w Biurze ZG ZSP RP. We wrześniu 1939r. pełnił służbę w Szefostwie Służby Przeciwpożarowej stolicy. Pod koniec lipca 1944r. został wojewódzkim inspektorem w Lublinie, a następnie kierownikiem Oddziału Ochrony przed Pożarami i Innymi Klęskami.

Po wojnie zweryfikowany w randze ppłk poż., ze starszeństwem- od 1.VII.1943r. W l. 1950-1962r., był wojewódzkim komendantem straży pożarnych w Lublinie.

W Biurze Instruktora Dystryktu pracował por./kpt. poż. Władysław Pilawski. Przed wojną pełnił służbę, jako instruktor powiatowy równolegle w Rawiczu i Krotoszynie w woj. poznańskim, a od 1 kwietnia 1939r., był referentem ds. wyszkolenia i techniki pożarniczej Okręgu Wielkopolskiego ZSP RP. Uczestniczył w kampanii wrześniowej na Lubelszczyźnie. Wobec zakazu przyjmowania Polaków do straży pożarnych, wyjechał na teren GG. Tu znalazł zatrudnienie, jako zwykły strażak w Oddziale Doświadczalnym, który powstał w siedzibie b. Centralnego Ośrodka Wyszkolenia Pożarniczego (ob. mieści się tam –SGSP). Był konsultantem Jerzego Lgockiego. W 1943r. został oddelegowany do Centralnej Szkoły Pożarniczej w Warszawie, gdzie objął szefostwo kursu oficerskiego (por. niżej-Adam Dziubiński). Jednocześnie prowadził wykłady oraz był kierownikiem zajęć praktycznych. Po wojnie zweryfikowany w randze mjr. poż ze starszeństwem- od16.X.1947r. Przez wiele lat, był zastępcą komendanta głównego SP.

Utrzymanie biura Kierownika Technicznego Pożarnictwa i biur instruktorów dystryktów spoczywało na Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Wzajemnych. Wiceprezesem tego zakładu, był dr Marian Filipek, który był zarazem Komisarycznym Kierownikiem Administracyjnych Pożarnictwa. M. Filipek walczył w powstaniu warszawskim (por. ps. „Ryszard”) Przed wojną, był on skarbnikiem ZSP RP, a po wojnie stał na czele Zarządu Krakowskiego Okręgu ZSP RP (1946-1950) i ZOSP w Krakowie (1957-1961).

Instruktorzy powiatowi byli pracownikami starostw powiatowych/związków gmin.

* W lecie 1942r. płk poż. Jerzy Lgocki wobec zagrożenia aresztowaniem przez Niemców, zszedł do podziemia (był komendantem podziemnej organizacji-Strażacki Ruch Oporu „Skała”) i nie mógł pełnić urzędu Kierownika Technicznego Pożarnictwa. Zastąpił go ppłk poż Tadeusz Busza, który jednocześnie był instruktorem Dystryktu Kraków

** W 1940r. przeszedł do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rzeszy.

POWIATOWI INSTRUKTORZY POŻARNICTWA DYSTRYKTU LUBLIN

Zestawienie nie jest pełne i do końca ścisłe, a podany materiał wymaga dalszych prac badawczych. Wierzę, że takowe będą w przyszłości przez lokalnych miłośników historii lubelskiego pożarnictwa prowadzone.

Biała Podlaska- kpt. poż. Stefan Makowiecki- Pomian. Aresztowany w czerwcu 1942r i zwolniony po interwencji kierownika Oddziału Straży Pożarnej w Dowództwie/Komendzie Orpo. Wobec zagrożenia dla jego życia przeniesiony do Biura KTP w Krakowie. Od 22 lipca 1948r.- mjr poż.

Biłgoraj-por. poż. Edward Gill. Przed wojną, również instruktor tego powiatu. Od czerwca do początków lipca 1945r. – wojewódzki inspektor pożarnictwa, a od wiosny 1946r. inspektor ZSP RP w Olsztynie. Zweryfikowany w randze kpt. poż. ze starszeństwem- od 1.I. 1939r. 22 lipca 1948r.awansowanydo stopnia mjr poż. W 1950r. przeszedł do pracy w przemyśle młynarskim, by od 1957r. do 1962r. być ponownie inspektorem- tym razem ZOSP.

Hrubieszów- kpt. poż. Feliks Nurkowski. Przed wojną instruktor w Hrubieszowie, a wcześniej, komendant Pogotowia Zawodowego i powiatowy instruktor w Słonimiu. Na podstawie oskarżenia nacjonalistów ukraińskich, osadzony na Majdanku. Dzięki staraniom komendanta powiatowego żandarmerii, wyszedł na wolność. Z uwagi na zagrożenie życia ze strony Ukraińców, został przeniesiony do Sanoka. Po wojnie zweryfikowany w randze mjr. poż. ze starszeństwem- od 19.X.1946r.Od 1.VII. do 20.X. 1950r. pełnił służbę, jako kierownik Oddziału Zapobiegania Pożarów w WKSP w Rzeszowie.

Janów Lubelski- kpt. Władysław Seroczyński.

Lubartów-kpt. poż. Bolesław Kucharski. Był tam instruktorem przed wojną.

Miasto Lublin- por. poż. Antoni Magolan. Czytaj o nim poniżej. Po nim mjr poż. Mieczysław Stylski, o którym mowa w niniejszej pracy.

Powiat Lubelski-kpt. poż. Marian Frydryszak. Przed wojną instruktor w Chełmie. Posądzony o przynależność do SRO „Skała” i krótko z tego powodu więziony. Po wojnie zweryfikowany w randze kpt. poż. ze starszeństwem- od 1.V.1942r.

Puławy- kpt. poż. Józef Wierciński. Aresztowany w listopadzie 1943r. Wieziony, w Kazimierzu, Radzyniu Podlaskim oraz na Zamku Lubelskim. Zwolniony dzięki staraniom Ulricha Meinla- 10. IV. 1944r. W sierpniu 1944r. wstąpił do ludowego WP Po wojnie pełnił służbę (płk poż.) w Komendzie Głównej i Stołecznej SP.

Radzyń Podlaski –por. poż. Stefan Bugaj. Zginął w obozie. Czytaj o nim poniżej.

Włodawa-kpt. poż.? Józef Naumiuk. Zginął w obozie. Czytaj o nim poniżej.

Podczas prac na tym artykułem nie udało się ustalić nazwisk instruktorów w Chełmie, Kraśniku, Łukowie i Zamościu.

POLSKIE STRAŻE POŻARNE W DYSTRYKCIE LUBLIN

Na terenie dystryktu działały następujące rodzaje straży pożarnych: zawodowe, ochotnicze, przymusowe oraz fabryczne. Funkcjonowało siedem straży zawodowych. Miały one polskie załogi i z jednym wyjątkiem (Zamość) ich komendantami byli Polacy. Znajdowały się one w: Lublinie, Białej Podlaskiej, Chełmie, Kraśniku, Radzyniu Podlaskim, Tomaszowie Lubelskim i Zamościu. Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 22 kwietnia 1941r. o ochronie przed pożarami w GG, ich minimalne stany miały wynosić 29 zawodowych strażaków z komendantem. Do służby w takiej straży przyjmowano mężczyzn w wieku-17-55/60 lat. Największą i czwartą w Generalnej Guberni, zawodową jednostką w dystrykcie, była straż lubelska. W jej skład wchodziła tzw. jednostka główną oraz pięć oddziałów. Komendantem, był kpt? poż. Adolf Galant, a jego zastępcą- por. poż. Władysław Rzeźniczak.

Straże zawodowe wspierane były przez pomocniczą służbę przeciwlotniczą- Luftschutzdienst LHD. Ta formacja została utworzona na podstawie zarządzenia z dnia 18. IV.1941r. Jej zadaniem, było wspomaganie jednostek gaśniczych podczas pożarów, zwłaszcza wywołanych nalotami radzieckiego lotnictwa. Służyli w niej przymusowo młodzi ludzie. Odbywali oni służbę w systemie dwuzmianowym w strażnicach. Byli szkoleni przez zawodową kadrę.

Na terenie Dystryktu Lublin istniało 816 OSP. Czy w tej liczbie były straże ukraińskie? Minimalny stan pojedynczej straży wynosił-25 strażaków. Z prostych wyliczeń wynika, ze mogło do nich należeć minimum- blisko 21 tys. mężczyzn, w wieku od 17 do 55/60 roku życia. Liczba ta z pewnością była wyższa, gdyż służba w OSP- także LHD, chroniła młodych mężczyzn przed wywiezieniem na roboty przymusowe do Rzeszy i nie było kłopotów z naborem do niej. Straże ochotnicze podlegały starostom i powiatowym komendantom żandarmerii. Nadzór fachowy nad takimi strażami sprawowali instruktorzy powiatowi.

Straże przymusowe były powoływane przed gminy. Podlegały starostom i komendantom żandarmerii. Nadzór fachowy nad takimi strażami sprawowali instruktorzy powiatowi.

Straże fabryczne powoływane były przez kierowników przedsiębiorstw. Ich minimalne stany wynosiły 19 strażaków. Straże te, były nadzorowane przez Policję Porządkową Dystryktu.

STRAŻACKI RUCH OPORU „SKAŁA” W DYSTRYKCIE LUBLIN

Jeszcze pod koniec wojny obronnej, zaczęły powstawać organizacje podziemne, które stawiały sobie za cel walkę, o odzyskanie niepodległości. Po zakończeniu walk i utworzeniu GG, liczba tych organizacji rosła z każdą chwilą. Wśród nich znalazła się grupująca polskich strażaków- Strażacki Ruch Oporu „Skała”. Powstała ona w Warszawie -23 XII.1939r. podczas zebrania z udziałem 20 wpływowych oficerów pożarnictwa i działaczy ZSP RP.

W zebraniu wzięli m. in. udział: mgr Bolesław Chomicz- b. prezes: Towarzystwa św. Floriana, Związku Floriańskiego i GZSP RP, komendant Warszawskiej Straży Ogniowej- kpt. WSO- Stanisław Gieysztor, Jan Sztromajer*- b. naczelny inspektor GZSP RP. Na spotkaniu wyłoniono jej kierownictwo na czele z por. WSO-Jerzy Lgockim. Określono cele i metody działania organizacji. Przyjęta wtedy struktura składała się z ośmiu okręgów, w tym Warszawsko-Lubelsko-Białostocki. Komendantem tego okręgu został mgr Bolesław Chomicz, zaś komendantem województwa lubelskiego- mjr? poż. Józef Lecewicz**.

Po uruchomieniu pożarniczych organów terenowych- w lipcu 1940r., przyjęto nową strukturę „Skały”. Powołano wtedy pięć okręgów, w tym odrębny dla samej Warszawy. Powstał też samodzielny okręg lubelski, którego komendantem został mjr poż. Mieczysław Stylski. Na jego zastępcę mianowano- por. poż. Władysława Pilawskiego. Obu oficerów Niemcy na krótko aresztowali, a pierwszy o mało nie zginął (w czerwcu 1943r.), kiedy partyzanci omyłkowo ostrzelali jego pojazd, biorąc za auto kierownika Urzędu Pracy (Arbeitsamt).

Kluczowym ogniwem organizacji stały się komendy powiatowe, na których czele, zazwyczaj stali instruktorzy powiatowi. W miastach, w których były straże zawodowe na czele organizacji stanęli najczęściej ich komendanci. Najniższymi ogniwami organizacji były jednostki straży pożarnych. Przyjmuje się, że w każdej z nich, było zaprzysiężonych z reguły po sześciu strażaków. Tak twierdzą badacze tematu, ale czy tak było w rzeczywistości?

Konspiracyjna działalność członków i organizacji polegała na zbieraniu informacji o charakterze militarnym (gros oficerów przed podjęciem służby pożarniczej było oficerami służby czynnej WP, bądź w jego rezerwie) i przekazywaniu ich wywiadowi SZP/ZWZ/AK. Zdobywaniu informacji na temat poczynań niemieckiej policji, zwłaszcza w przypadku planowanych akcji przeciwko ludności, podziemiu. Przewożenie dokumentów istotnych dla Państwa Podziemnego oraz pieniędzy na działalność. Prowadzenie szkolenia wojskowego pod przykrywką realizowania szkolenia pożarniczego. Ukrywanie, legalizowanie w szeregach straży osób ściganych przez Niemców, w tym Żydów, bądź chcących uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Rzeszy. Uprawianie sabotażu oraz pozorowanie akcji gaśniczych podczas pożarów w obiektach niemieckich oraz badanie przyczyn powstania pożarów, tak by doprowadzało to do wniosków korzystnych dla podziemia, bądź niewykrycia prawdziwych przyczyn. Ukrywanie radioodbiorników, sianie defetyzmu wśród Niemców i podnoszenie na duchu rodaków. Organizowanie pomocy socjalnej rodzinom strażakom, którzy zginęli na froncie, przebywali w niewoli, obozach. Gromadzenie broni i przygotowanie się do zbrojnego powstania. Prowadzenie prac studyjnych nad organizacją ochrony przeciwpożarowej po zakończeniu wojny, także za zachód i północ od przedwojennej granicy II RP. Współpraca z innymi podziemnymi organizacjami- szczególnie z SZP, ZWZ/AK, BCh i GL/AL.

Organizacja lubelska „Skały” otrzymywała ścisła współpracę z dowództwem SZP/ZWZ w Lublinie, od lipca 1940r.-Los sprawił, że dowódca okręgu tej organizacji mjr/ppłk Józef Spychalski (brat Mariana- Marszałka Polski w PRL) znał osobiście por. poż. Wł. Pilawskiego. Spychalski wyznaczył swego oficera łącznikowego kpt. Adama Wisłowskiego- „Błocki. To jemu przekazywano pozyskane informacje dot. dyslokacji niemieckich jednostek, ich ruchach i o planowanych akcjach, np. łapankach. Strażacy Lubelszczyzny zapisali podczas wojny piękne karty, a wielu z nich zginęło z rąk okupanta czy Ukraińców- nie tylko w miejscach odosobnienia. Tak jak członek Zarządu Oddziału Powiatowego ZSP RP w Hrubieszowie- i lekarz powiatowy – dr Władysław Kuczewski.

*Pracownik ubezpieczeniowy i naczelnik OSP w Garwolinie. Był wiceprezesem Związku Lubelskiego ZSP. Zasiadał w Komisji Redakcyjnej organu Związku Wyższych Funkcjonariuszów zawodowych straży pożarnych i Korpusu Inspekcyjnego GZSP RP-„Strażactwo zawodowe”. Był członkiem pierwszej Komendy Głównej „Skały”.

**Podany stopień jest niewłaściwy aczkolwiek w literaturze przedmiotu, jako taki występuje. J. Lecewicz był komendantem Miejskiej Straży Ogniowej Zawodowej w Lublinie -od 28.II. do 11.IV.1922r.i od września 1927r. do września 1939r.

O NICH WIEMY, ZE ZGINĘLI ZA NAS, ZA POLSKĘ

001. TEODOR ADAMCZUK– członek OSP Sitaniec* k/Zamościa. Działał w ruchu oporu- Straż Chłopska/Chłostraż, BCh.** Mógł być przetrzymywany w obozie przejściowym w Zwierzyńcu. Ostatnim etapem jego życia, była Rotunda Zamojska, w której zginął – w 1942r. Czy osadzenie strażaka, można łączyć z wysiedleniem mieszkańców Sitańca- 6.XII.1942r.?

*Wg „Księgi pamięci funkcjonariuszy pożarnictwa i strażaków ochotnikow.1939-1945”, (w wykazie źródeł na końcu niniejszej pracy), podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej Ochotniczej Straży Pożarnej. Przytaczane poniżej dane liczbowe dotyczą tych straży pożarnych, które utraciły pięciu i więcej swych członków podczas wojny i okupacji.

**Komendantem IV Okręgu Lublin BCh, był w tym czasie ppor. rez. WP(po wojnie-ppłk rez.) inż. rolnik Jan Gryn „Miron” z Sitańca. Wcześniej był on dowódcą placówki BCh w tej wsi. NKWD aresztowało go latem 1944r. i osadziło na Zamku Lubelskim. Stąd został wywieziony do łagru Borowicze (por.-Jan Buhaj, poniżej). Powrócił do kraju w 1947r. i m. in. pracował w Komisji Planowania RM. Zmarł w Warszawie-w 1997r.

002. ANTONI ADAMCZYK– członek OSP Skoromochy Duże* k/ Zamościa. Po zatrzymaniu prawdopodobnie przez żandarmerię, osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa (Polizeigefängnis) lub areszcie gestapo w Zamościu. Następnie trafił do więzienia na Zamku Lubelskim. Z tego miejsca przeniesiony został do obozu na Majdanku. Tam zginął- w 1942r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

Z tej wsi- 29.IX.1942r.- zabrano na Majdanek 20 zakładników.

003. TADEUSZ BANASZEK- członek Zarządu* OSP Budzyń** niedaleko Opola Lubelskiego (w dalszej części pracy współczesne nazwy miast). Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie, w Opolu Lubelskim. Potem kolejno więziony na Zamku Lubelskim i w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Zginął w tym obozie -w 1943r.

*Władze okupacyjne zniosły charakter stowarzyszeń ochotniczym strażom pożarnych i podporządkowały je Powiatowym Komendom Żandarmerii. Na czele straży ochotniczych- de facto przymusowych- stali komendanci powoływani przez właściwych terenowo starostów-Kreishauptmann (P. Matusak „Straż Pożarna…”, w źródłach, J. Mikuła „Najtrudniejsze czasy…”, w źródłach). Komendanci kierowali podległymi sobie strażami w zasadzie jednoosobowo. Regulowało taki stan rozporządzenie Generalnego Gubernatora z 22 kwietnia 1941r. -§1.ust.3. W praktyce jednak, zaprowadzanie okupacyjnego porządku –będącego przeniesieniem wzorców w III Rzeszy, następowało od listopada/grudnia 1939r., tj. po uruchomieniu organów niemieckiej, okupacyjnej policji i administracji w GG.  

**Podczas wojny i okupacji zginęło dziewięciu członków tej OSP.

004. JULIAN BANACH-b. prezes Zarządu OSP Międzyrzec Podlaski. Urzędnik. Po zatrzymaniu osadzony w miejscowym areszcie policji bezpieczeństwa. Z niego przewieziony został do więzienia na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer- 14 714. Zginął w ośrodku, w którym uśmiercano ludzi w ramach programu –E-Aktion (eutanazja) na zamku Sonnenstein k/Drezna-5.VIII.1941r.

005. ANDRZEJ BARBRZAK- zastępca naczelnika OSP Blinów k/Kraśnika. Po zatrzymaniu, osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku. Następnie trafił do więzienia na Zamku Lubelskim, a potem do obozu Auschwitz. Tam zginął- w 1943r.

Pierwszy transport z pow. kraśnickiego- liczący 40 mężczyzn, dotarł na Majdanek 12.I.1942r.

006. STANISŁAW BARZAŁ-członek OSP Ostrów Mazowiecka (Dystrykt Warszawa). Należał do ZWZ/AK. Aresztowany w 1942r. Zginął na Majdanku w 1942 r.

007. JAN BECHTA– naczelnik/komendant OSP Nowy Pawłów k/ Janowa Podlaskiego.

W 1941r. został ujęty w ulicznej łapance, w Konstantynowie k/Białej Podlaskiej i osadzony w areszcie komisariatu policji granicznej (Grenzpolizeikommisariat) w Białej Podlaskiej. Potem trafił na Zamek Lubelski. Stąd wywieziono go obozu Auschwitz. Tam zginął.

008. JAN BIELAK-członek OSP Skoromochy Duże k/ Zamościa. Pierwotnie osadzony, w więzieniu w Hrubieszowie, które mieściło się w dawnym areszcie miejskim. Następnie wywieziony do obozu koncentracyjnego na Majdanku- prawdopodobnie 29.IX.1942r., w grupie 20 zakładników wziętych z tej wsi. Zginął w tym obozie- w 1942r.

009. FRANCISZEK BIELAWSKI- członek OSP Włostowice, wtedy k/Puław. Rolnik. Aresztowany przez policję bezpieczeństwa- 18.XI.1942r. podczas pełnienia obowiązkowego dyżuru w remizie i umieszczony w jej areszcie- w Puławach. Następnie trafił na Zamek Lubelski. Z tego miejsca został wywieziony do obozu Auschwitz. Tam zginął- 15.II. 1943 r.

010. JAN BISZCZANIK (ur. w 1917r.) -członek OSP Ciotusza Stara* k/Zamościa. Rolnik. Osadzony w obozie na Majdanku, w którym zginął w 1943r. Dnia 2. VII. 1942r. na Majdanek przywieziono ośmiu mężczyzn z Ciotuszy Starej. Prawdopodobnie wśród nich ten strażak.

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

011. JAN BISZCZANIK-(ur. w 1919r.) członek OSP Ciotusza Stara k/Zamościa. Rolnik. Osadzony na Majdanku, w którym zginął w 1943r. Dnia 2. VII.1942r. na Majdanek trafiło ośmiu mężczyzn z tej wsi. Prawdopodobnie, był wśród nich J. Biszczanik.

012. STANISŁAW BOCZEK– członek OSP Batorz* k/Kraśnika. Po zatrzymaniu przez żandarmerię lub policję bezpieczeństwa, został umieszczony w areszcie policji w Kraśniku. Stąd przewieziono go do więzienia na Zamku Lubelskim. Tam zginął- w 1943r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło sześciu członków tej OSP.

Z aresztu policji bezpieczeństwa w Kraśniku, w 1942r., wywieziono bezpośrednio na Majdanek: 12. I.- 40 więźniów, w czerwcu- ok. 800 więźniów, 4.VII.- 20 więźniów, 4.IX.-? oraz 3 XII. – 47 więźniów. W 1943r. na Majdanek trafiały większe grupki więźniów: 28. III. oraz 14. IV. Ciągle wywożono też pojedyncze osoby i w małych grupach na Zamek Lubelski.

013. TOMASZ BONDYRA– gospodarz OSP Mokre* k/Zamościa. Cieśla. Działał w ZWZ/AK. Po aresztowaniu, osadzony był w Rotundzie Zamojskiej, z której wywieziono go do obozu Auschwitz. Zginął tam- -11. II. 1943r. Czy jego aresztowanie miało związek z wysiedleniem przez niemieckie siły policyjne mieszkańców wsi Mokre- 6.XII.1942 r. ?

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

014. MARCIN BOREK– przed wojną naczelnik rejonowy* OSP w gminie Adamówka, członek OSP Majdan Sieniawski** k/Przeworska (Dystrykt Kraków). Aresztowany przez policję. Rozstrzelany przez Niemców, w nieustalonym miejscu i czasie na terenie Lublina.

*Społeczny organ inspekcyjny ds. operacyjno-szkoleniowych dla OSP z terenu gminy/kilku gmin. Organ taki wprowadzono w 1929r. na podstawie decyzji Podkomisji Wyszkoleniowej Głównego ZSP RP. Jej przewodniczącym, był inż. Józef Tuliszkowski, a jednym z członków –Szymon Jaroszewski. Naczelnik rejonowy był członkiem korpusu oficerskiego OSP.

**W Majdanie Sieniawskim, słynącym z protestów chłopskich szczególnie w 1937r., kiedy z rąk Policji Państwowej, zginęło tam 15 chłopów, działała silna AK, a przed nią ZWZ. Za opór wobec niemieckiego okupanta i męczeństwo mieszkańców podczas wojny, w 1973r. Rada Państwa odznaczyła tą wieś Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy.

015. ALEKSANDER BUGAJ-członek OSP Kłoda* k/Puław. Początkowo przetrzymywano go, w areszcie policji bezpieczeństwa w Puławach. Potem więziony był na Zamku Lubelskim. Ślad po nim zaginął. Mógł być zamordowany w tym miejscu lub na Majdanku.

*Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

016. STEFAN BUGAJ* – por. poż. Powiatowy instruktor pożarnictwa w Radzyniu Podlaskim. Zatrzymany przez miejscową policję bezpieczeństwa i osadzony w jej areszcie. Następnie wywieziony na Zamek Lubelski lub bezpośrednio do obozu na Majdanku. Czy był w transporcie, który dotarł do tego obozu bezpośrednio z Radzynia, w dniu 13.III.1942r. (liczył on 22 mężczyzn) lub 18. XII. 1942r.? Nie wiemy, kiedy zginął ten strażak.

*W bazie więźniów Auschwitz jest informacja o osobie z takim samym imieniem i nazwiskiem. Do obozu Auschwitz dotarła ona w transporcie lubelskim dnia 9.I.1941r.i otrzymała numer-9125. Jeszcze w 1941r. wywieziono ją do obozu Flossenbürg na terenie Bawarii, w Rzeszy.

017. JULIAN BUHAJ-członek OSP Bedlno* k/Radzynia Podlaskiego – woj. lubelskie (ponownie utworzone 22 sierpnia 1944r.)Należał do AK. Aresztowany przez radzieckie NKWD i umieszczony na terenie Majdanka – wtedy łagier 43, obóz filtracyjny w którymprzetrzymywano schwytanych członków AK, BCh, NSZ i folksdojczów. Wywieziony 20.XI.1944r., w transporcie 641 więźniów na teren Rosyjskiej Federacyjnej SRR i osadzony w łagrze Borowicze, w obwodzie nowogrodzkim- podobóz- Usťje. Tam zmarł -28.IV.1945 r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło sześciu członków tej OSP.

018. ANTONI BURDA- członek OSP Ciotusza Stara k/ Zamościa. Rolnik. Zginął na Majdanku w 1943r. Na Majdanek trafiło 2.VII.1942r. ośmiu mężczyzn z tej wsi. Prawdopodobnie wśród nich był A. Burda.

019. WACŁAW BURDZANOWSKI-naczelnik/komendant OSP Piaski* k/Lublina. Murarz. Prawdopodobnie, należał do założonej w Piaskach (tu miała też główną siedzibę) pod koniec 1939r., radykalnej ludowej organizacji podziemnej „Baony Zemsty”**. Aresztowany prawdopodobnie 17.II.1941r. przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie w Piaskach. Dnia -21.IV.1941r. został uwięziony na Zamku Lubelskim. Już 24 IV.1941r., znalazł się w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Miał więźniarski numer-16 239. Tam zginął- 30. X.1941r. *Podczas wojny i okupacji zginęło czternastu członków tej OSP.

**Pierwsza zbrojna organizacja podziemna na Lubelszczyźnie. Wchodziła w skład Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Niepodległościowych.

020. LEONARD CABAJ– członek OSP Łuków. Należał do SZP/ZWZ. Początkowo, więziony był w areszcie miejscowej policji. Następnie osadzono go na Zamku Lubelskim. Nie wiemy gdzie zginął.

W bazie więźniów obozu Auschwitz jest odnotowany Paweł Cabaj urodzony we wsi Sarnów k/Łukowa. W obozie znalazł się 25.V.1941r. Otrzymał numer-16 262. Zginął 16.X.1941r.

W 1940r. na terenie powiatu łukowskiego Niemcy aresztowali blisko 60 członków ZWZ. Wszyscy potem zginęli w aresztach, więzieniach i obozach koncentracyjnych.

021. STANISŁAW CELIŃSKI– członek OSP Ryki. Należał do ZWZ/AK. Po zatrzymaniu został osadzony na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany u stóp tego zamku, w masowej egzekucji -22.VII. 1944r. Pochowany wraz z innymi ofiarami tej niemieckiej zbrodni- 28 VII.1944r., w zbiorowej mogile u stóp zamkowego wzgórza. W 1954r. szczątki jego ciała ekshumowano i pochowano na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.

022. ADAM CHACHLIŃSKI-członek OSP Zakrzew* k/Krasnegostawu. Aresztowany, jako zakładnik w grupie 20 mieszkańców tej wsi -28.XI.1942r. Nazajutrz został wraz z tą grupą przewieziony został do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Zginął tam 9.I.1944r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło siedmiu członków tej OSP.

023. JULIAN CHACIEWICZ – naczelnik/komendant OSP Wohyń* k/Radzynia Podlaskiego. Autor projektu architektonicznego i kierownik budowy remizy swojej straży. Z wykształcenia księgowy. Pracował, jako sekretarz w urzędzie miejscowej gminy. Działał w ruchu oporu i z tego powodu został, aresztowany i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Następnie przewieziono go na Zamek Lubelski.

Stąd trafił 9.I. 1941r. do obozu Auschwitz. Miał numer więźniarski-8960. Tam zginął.

*Podczas wojny i okupacji zginęło siedmiu członków tej OSP.

024. EDWARD CHMIEL-naczelnik/komendant OSP Janów Lubelski. Aresztowany podczas okresowej odprawy służbowej komendantów OSP, w Kraśniku-27.X.1943r. i wraz z pięcioma innymi strażakami*. Następnie uwięziono go w areszcie policji bezpieczeństwa w tym mieście. Z tego miejsca wywieziono go na Zamek Lubelski. Potem został osadzony na Majdanku. Tam w zbiorowej egzekucji-5 I.1944r. rozstrzelano go w grupie 14 więźniów.

*Ich wszystkie nazwiska w tekście poniżej.

025. ADAM CHMIELEWSKI- przed wojną członek Zarządu OSP Stróża* k/Kraśnika.

Nauczyciel i aktywny działacz społeczny. Należał do Narodowej Organizacji Wojskowej (od 4.XI.1942r.-AK-NOW). Czy jego uwięzienie na Zamku Lubelskim miało związek z pacyfikacją wsi Stróża i rozstrzelaniem na miejscu 20 jej mieszkańców-20.XII.1943r? Zginął w więzieniu na Zamku Lubelskim lub w obozie koncentracyjnym na Majdanku.

Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

026. PIOTR CMOLUCH-członek OSP Łążek k/Janowa Lubelskiego. Po aresztowaniu prawdopodobnie został osadzony w więzieniu cywilnym, w Janowie Lubelskim. Z tego miejsca został wywieziony na Zamek Lubelski. Tam go rozstrzelano- w 1944r.-

027. ZDZISŁAW CZAJKOWSKI- przed wojnąwiceprezes Rady i Zarządu Oddziału Powiatowego ZSP RP w Radzyniu Podlaskim. Naczelnik rejonowy w Radzyniu i naczelnik OSP Miedzyrzec Podlaski*. Magister farmacji. Zatrzymany 29.I.1941r. i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Międzyrzecu Podlaskim. Potem wywieziony na Zamek Lubelski, skąd -6.IV. 1941r. trafił do obozu Auschwitz. Miał numer- 14 510. Zginął tam-18.IX.1941r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

028. WŁADYSŁAW CZERKOWSKI-członek OSP Dorohucza k/ Chełma. Jest prawdopodobne, że został zatrzymany przez żandarmerię lub policję bezpieczeństwa i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Chełmie. Potem, był więziony na Zamku Lubelskim. Prawdopodobnie tam zginął.

029. WŁADYSŁAW CZUPRYNA– sekretarz Zarządu OSP Nurzyna k/Łukowa. Sekretarz Urzędu Gminy. Należał do ZWZ. Po aresztowaniu, w 1941r. trafił na Majdanek, gdzie zginął.

030. JÓZEF DAŃKOWSKI dr praw – przed wojną prezes Rady i Zarządu Oddziału Powiatowego ZSP RP w Lublinie i starosta lubelski. Pochodził z Jordanowa w pow. myślenickim- zabór austriacki, Galicja. Aresztowany 9 listopada 1939r., w ramach akcji przeciwko inteligencji lubelskiej- Sonderaktion Lublin. Osadzony w więzieniu na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany 23.XII.1939r. razem z dziewięcioma innymi osobami, koło cmentarza żydowskiego na Kalinowszczyźnie, w pierwszej masowej egzekucji w Lublinie. Dokonali jej policjanci z 2 kompani 102 lub 104 batalionu policji porządkowej.

031. TADEUSZ DOMAŃSKI –członek OSP Paszki Duże k/Radzynia Podlaskiego. Aresztowany 28.I.1942r. z powodu przynależności do ZWZ. Osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Następnie został przewieziony na Zamek Lubelski. Tam go rozstrzelano.

032. BOLESŁAW DROZD– zastępca naczelnika/ komendanta OSP Studzianki k/Kraśnika. Aresztowany 27.X.1943r., podczas odprawy służbowej w Kraśniku. Następnie wraz z pięcioma innymi strażakami osadzony na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany tam w 1943r.

033. JAN DURANC– członek OSP Stromiec* k/Białobrzegów (Dystrykt Radom). Początkowo osadzony był, w więzieniu śledczym policji bezpieczeństwa Radomiu. Stąd wywieziony został do obozu na Majdanku- 8.I.1943r. Tam zginął we wrześniu 1943r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

034. STANISŁAW DURANC– członek OSP Stromiec k/Białobrzegów. (Dystrykt Radom). Początkowo osadzony był, w więzieniu śledczym policji bezpieczeństwa w Radomiu. Stąd wywieziony do obozu na Majdanku- 8.I.1943R. Tam zginął we wrześniu 1943r.

Jan (ur.-12.IX.1914r.) i Stanisław (ur.-29.I.1915r) Duranc, był zapewne kuzynami.

035. HENRYK DZIECH– członek OSP Michałow k/Włodawy. Prawdopodobnie po zatrzymaniu został osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa we Włodawie. Stąd mógł być przewieziony na Zamek Lubelski. Następnie trafił transportem do obozu Auschwitz. Znalazł się w nim 9.I.1941r. Otrzymał numer-8786. Tam zginął.

036. BŁAŻEJ DZIKOWSKI– założyciel i pierwszy prezes Zarządu Towarzystwa Straży Ogniowej Ochotniczej w Urzędowie k/Janowa Lubelskiego. Absolwent średniej szkoły rolniczej w Warszawie. Wykształcony pszczelarz i ogrodnik. W l. 1912-1914, prowadził tajne i powszechne szkolenia wojskowe miejscowego chłopstwa. W 1915r. zorganizował POW* w Urzędowie. W tym czasie miał pseudonim „Kropidło”. Organizator wielu udanych akcji zbrojnych i sabotażowych wobec armii carskiej. W 1916r. założył w Urzędowie koło PSL. Działacz „Zarania”, które propagowało postęp w rolnictwie i na wsi. Czołowy polityk PSL „Wyzwolenie” i SL, a w l.1918-1935, członek władz naczelnych tych partii. Poseł na Sejm l. 1919-1922 (Sejm Ustawodawczy) i w l. 1928-1930, zaś w l. 1922-1928 – zastępca senatora. Długoletni wójt Urzędowa oraz członek Sejmiku Wojewódzkiego i Wydziału Powiatowego w Janowie Lubelskim. Działacz i organizator wielu kółek rolniczych, spółdzielni mleczarskich i spółek włościańskich. Popularyzator oświaty rolniczej i nowoczesnych form gospodarowania. Na jesieni 1939r. organizator SZP w Urzędowie, a następnie członek „trójki politycznej” ZWZ, w powiecie janowskim. Aresztowany w ramach nadzwyczajnej akcji pacyfikacyjnej wymierzonej przeciwko polskim elitom AB (Aktion, Außerordentiche)** dnia 10.VI.1940r. Początkowo osadzony w janowskim więzieniu. Potem więziony na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany w masowej egzekucji we wsi Rury Jezuickie pod Lublinem -15.VIII. 1940r. Tego dnia w tym miejscu, w pięciu egzekucjach Niemcy rozstrzelali, co najmniej 450 osób.

* W tej organizacji prowadzano m. in. szkolenia w zakresie ochrony przeciwpożarowej.

**W ramach tej akcji na terenie Dystryktu Lublin, dokonano masowych aresztowań przedstawicieli inteligencji, kupców, rzemieślników, samorządowców i działaczy organizacji społecznych m. in. w dniach: 20-24.VI.1940r. w Zamościu- ok. 200 osób (osoby te osadzono w Rotundzie Zamojskiej), 24.VI. 1940r. w Lublinie – 814 mężczyzn w wieku od 18 do 60 roku życia (aresztowań dokonano m. in. siłami 104 batalionu policji i członków organizacji Sonderdienst, a osadzono jej na Zamku Lubelskim), 24.VI.1940r. w Białej Podlaskiej- 40 osób z terenu pow. bialskiego (podstępnie wezwano te osoby na naradę w starostwie). 26.VI.1940r. dokonano obławy, łapanki w Lubartowie zatrzymując ponad 500 przypadkowych osób. Ponadto w dniach 10 i 11.VI. oraz 3 i 4.VII. 1940r. dokonano licznych aresztowań w Chełmie, Janowie Lubelskim, Puławach i Radzyniu Podlaskim oraz w kilku mniejszych miejscowościach. Nie wiemy ilu strażaków zostało w tych akcjach aresztowanych.

037. STEFAN DZIUBA– członek OSP Łukowa k/Tarnogrodu. Aresztowany przez policję bezpieczeństwa i prawdopodobnie osadzony w jej areszcie- w Biłgoraju. Mógł być też bezpośrednio wywieziony na Zamek Lubelski. Ślad po nim zaginął.

038. ADAM DZIUBIŃSKI– ppor. poż. Nie udało się ustalić miejsca pełnienia służby, ani zajmowanego stanowiska. Odbył pierwszy okupacyjny kurs oficerski w Centralnej Szkole Pożarniczej w Warszawie (20.IX.1942r.-28.II.1943r.), m. in. Czesławem Czmochem, Stanisławem Gałkiem, Zbigniewem Grynczelem, Edmundem Kowalskim, Wiesławem Lgockim (zginął w więzieniu na Montelupich w Krakowie), Hieronimem Michalskim, Henrykiem Ołdakowskim i Włodzimierzem Strusiem. Zginął na Majdanku w 1944r.

039. CZESŁAW FAJKOWSKI- członek OSP Bedlno k/Radzynia Podlaskiego. Działał w AK. Aresztowany jesienią 1942r. na terenie wsi Białka. Początkowo, był więziony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim, jako zakładnik. Następnie został osadzony na Zamku Lubelskim. Tam go rozstrzelano-4.IV.1944r.

040. FRANCISZEK FAJKOWSKI- członek OSP Bedlno k/Radzynia Podlaskiego. Działał w AK. Więziony w areszcie policji w Radzyniu Podlaskim. Potem trafił na Zamek Lubelski. Tam, w styczniu lub kwietniu 1944r. go rozstrzelano.

041. MARIAN FAJKOWSKI – członek OSP Bedlno k/Radzynia Podlaskiego. Należał do ZWZ/AK. Aresztowany na terenie wsi Białka- w 1943r. Osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Następnie umieszczono go na Zamku Lubelskim, gdzie w styczniu lub kwietniu 1944r. został rozstrzelany.

W AK działali także pozostali bracia Fajkowscy: Edward -zdradzony Niemcom przez kolegę, więzień Zamku Lubelskiego, Eugeniusz-więzień Zamku Lubelskiego, a od wczesnej wiosny 1944r. obozu koncentracyjnego Gross-Rosen (otrzymał numer-pomiędzy 29 000-30 000, Mieczysław-więzień Zamku Lubelskiego, rozstrzelany w styczniu lub kwietniu 1944r. Wacław-więzień Zamku Lubelskiego, tam rozstrzelany, w styczniu lub kwietniu 1944r.

042. WINCENTY FALANDYSZ- członek OSP Korchów k/ Biłgoraju. Przetrzymywany w areszcie policji bezpieczeństwa w Biłgoraju. Następnie osadzony był w Rotundzie Zamojskiej, gdzie go w 1944r. rozstrzelano.

043. MARIAN FRANKIEWICZ– członek OSP Nisko* (Dystrykt. Kraków). Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię lub policję bezpieczeństwa i następnie osadzony w więzieniu, w Rotundzie Zamojskiej. Tam zginął- w 1944r.

* Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

044. DOMINIK FURMAN –członekOSP Radcze* k/Parczewa. Rolnik. Prawdopodobnie zatrzymany przez żandarmerię. Przetrzymywany na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 30.VII.1941r. Miał więźniarski numer-19 272. Zginął tam 28 lub 29.X.1942r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

045. CZESŁAW GAJEWSKI- członekOSP Bęczyn k/ Janowa Lubelskiego. Działacz ruchu ludowego. Współtworzył, w pow. janowskim SZP. Osadzony w janowskim więzieniu, po czym trafił na Zamek Lubelski. Rozstrzelany w m. Rury Jezuickie razem z Błażejem Dzikowskim-15.VIII. 1940r. Posiadał Srebrny Medal „Za zasługi dla pożarnictwa”.

046. HENRYK GAZIK-członek OSP Drohiczany* k/Hrubieszowa. Po zatrzymaniu przez żandarmerię lub policję bezpieczeństwa, prawdopodobnie osadzony w dawnym areszcie miejskim w Hrubieszowie. Potem więziony był na Majdanku. Tam zginął- w 1944r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziewięciu członków tej OSP.

047. STANISŁAW GIEROŚ– członek OSP Zakrzew k/Krasnegostawu. Aresztowany w grupie 15 mężczyzn podczas łapanki na drodze wiodącej z Zakrzewa do wsi Baraki. Na Majdanku osadzony- 6 IX.1942r. W tym obozie zginął.

048. PIOTR GIL-członek OSP Wohyń k/Radzynia Podlaskiego. Z zawodu stolarz. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Następnie osadzony w więzieniu na Zamku Lubelskim. Z tego miejsca został wywieziony do obozu Auschwitz. Znalazł się w nim- 9.I.1941r. Miał numer więźniarski- 8867. W tym obozie zginął. (por.-J. Chaciewicz.)

049. WŁADYSŁAW GŁOWA– członek OSP Gdeszyn* k/ Zamościa. Po zatrzymaniu przez policję lub żandarmerię, osadzony w jednej z katowni niemieckich na terenie Zamościa. Następnie został wywieziony do obozu na Majdanku, gdzie w 1943r. zginął.

*Podczas wojny i okupacji zginęło 59 mieszkańców tej osady, w tym 26 członków tej OSP. 30.I.1943r. wieś tą spacyfikowały oddziały niemieckiej policji oraz Ukraińcy z SS Galizien.

050. MIECZYSŁAW GNIDA- członek OSP Wojsławice k/Hrubieszowa. Prawdopodobnie więziony był w areszcie miejskim, w Hrubieszowie. Następnie trafił na Zamek Lubelski, z którego wywieziono go do obozu koncentracyjnego w Rzeszy. Być może do Auschwitz.

25 maja 1940r. w tej wsi Niemcy rozstrzelali 12 jej mieszkańców, a 100 wywieźli do Rzeszy.

051. JAN GOLA– członek OSP Czajki k/Krasnegostawu. Prawdopodobnie przetrzymywany był w cywilnym więzieniu na terenie Krasnegostawu. Potem został wywieziony na Zamek Lubelski. Ślad po nim zaginął.

052. JAN GONTARZ– członek OSP Bondyrz* k/Zamościa. Prawdopodobnie osadzony był, w jednej z niemieckich katowni na terenie Zamościa. Następnie więziono go na Zamku Lubelskim, z którego trafił do obozu na Majdanku, gdzie zginął- w 1943r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło siedmiu członków tej OSP.

053. KAZIMIERZ GOZDEK-członek OSP Majdan Wielki k/Hrubieszowa. Prawdopodobnie więziony był, w areszcie miejskim w Hrubieszowie i na Zamku Lubelskim. Zginął na Majdanku- w 1944r.

054. TELESFOR GÓRCZYŃSKI-członek OSP Łuków. Komornik Sądu Okręgowego w Siedlcach. Działał w SZP/ZWZ. Prawdopodobnie aresztowany w 1940r. Nie wiemy gdzie go osadzono. Być może z Zamku Lubelskiego został wywieziony do obozu Auschwitz.

055. BOLESŁAW GÓRNY- członek OSP Gródki* k/Bychawy. Po aresztowaniu mógł trafić do aresztu żandarmerii w Zamościu lub bezpośrednio do Rotundy Zamojskiej. Tam zginął. *Podczas wojny i okupacji zginęło 15 członków tej OSP.

056. ANDRZEJ GRASZA– członek OSP Korchów k/Tarnogrodu. Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię z Tarnogrodu i osadzony w jej areszcie. Mógł być więziony w areszcie policji bezpieczeństwa w Biłgoraju. Następnie wywieziony został do Rotundy Zamojskiej, w której go zamordowano- 10.II.1944r.

057. FRANCISZEK GROSMAN– naczelnik/komendant OSP Horyszów Polski* k/Zamościa. Po zatrzymaniu przebywał w areszcie żandarmerii w Zamościu. Następnie umieszczono go w Rotundzie Zamojskiej (uruchomiona 19.VI.1940r.). Tam zginął- w 1940r.

* Podczas wojny i okupacji z ośmiu członków tej OSP.

058. PAWEŁ GRUDZIEŃ– członek OSP Zakrzew k/Krasnegostawu. Rolnik. Po zatrzymaniu prawdopodobnie przetrzymywany w więzieniu, w Krasnymstawie. Następnie trafił na Zamek Lubelski. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer-13 854. Następnie, w ramach tzw. przerzutów między obozami, trafił do obozu Sachsenhausen pod miastem Oranienburg niedaleko Berlina. Ślad po nim zaginął.

059. FELIKS GRYŃ– b. naczelnik OSP Sitaniec k/Zamościa. Współorganizator miejscowej OSP oraz założyciel i przewodniczący tamtejszego Kółka Rolniczego. Po wysiedleniu wsi Sitaniec -6.XII.1942r., trafił do obozu przejściowego w Zwierzyńcu. Z tego miejsca wywieziono go na Majdanek lub do obozu Auschwitz. Tam zginął.

060. STANISŁAW HEJZNER-członek OSP Ciotusza Stara k/Zamościa. Zginął na Majdanku w 1943r. Do tego obozu-2.VII.1942r. przywieziono ośmiu mężczyzn z tej wsi. Prawdopodobnie wśród nich, był ten strażak.

061. TADEUSZ ILLUKIEWICZ– prezes Rady i Zarządu Oddziału Powiatowego w Lubartowie i starosta lubartowski. Aresztowany w swoim mieszkaniu w Lublinie, w ramach akcji Sondraktion Lublin, dnia 9. XI.1939r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany został- 23 XII.1939r. wraz dziewięcioma osobami obok cmentarza żydowskiego na Kalinowszczyźnie w Lublinie przez policjantów niemieckich z 2 kompani 102 lub 104 batalionu policji porządkowej (por. J. Dańkowski- wyżej).

062. STANISŁAW IWANIAK- członek OSP Zamość. Po aresztowaniu osadzony w areszcie gestapo w tym mieście. Następnie trafił do Rotundy Zamojskiej, skąd wywieziono go do obozu w Auschwitz. Tam zginął.

063. STANISŁAW IWANICKI– b. członek Zarządu OSP Zamość. Twórca Oddziału III na przedmieściu Majdan w Zamościu. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie miejscowej gestapo lub żandarmerii. Wieziony był też na Zamku Lubelskim, gdzie prawdopodobnie zginął.

064. WŁADYSŁAW IWAŃCZUK– członek OSP Wohyń k/Radzynia Podlaskiego. Po zatrzymaniu prawdopodobnie osadzony w areszcie policji w Radzyniu Podlaskim. Następnie więziony na Zamku Lubelskim. Czy trafił na Majdanek? Nie wiemy gdzie zginął.

065. EUGENIUSZ JANKOWSKI (ur. w 1896r.) –członek OSP Dubienka* k/Hrubieszowa. Działał w SZP/ZWZ. Aresztowano go- żandarmeria?- 1.V.1940r. i umieszczono, w więzieniu -w Hrubieszowie. Następnie wywieziono go na Zamek Lubelski. Stąd trafił do obozu Auschwitz lub bezpośrednio do obozu Dachau niedaleko Monachium. Tam zginął.

* Podczas wojny i okupacji zginęło siedmiu członków tej OSP.

066. KLEMENS JANKOWSKI (ur. w 1915r.) -członek OSP Dubienka* k/Hrubieszowa. Był więziony w areszcie miejskim na terenie Hrubieszowa. Z niego został przewieziony do Rotundy Zamojskiej. Nie wiemy gdzie zginął- w Rotundzie Zamojskiej ?

067. JAN JAROSZ-członek OSP Piaski k/Lublina. Kupiec. Absolwent kursu żandarmerii w Dywizjonie Szkolnym Żandarmerii/Centrum Wyszkolenia Żandarmerii WP w Grudziądzu. Czas jakiś pełnił służbę zawodową, w Policji Kolejowej w Lidzie. Należał do SZP/ZWZ. Autorzy „Księgi pamięci…” na s. 138, podają, że był też członkiem Organizacji Wojskowej „Unia”. Wraz z rodziną- 11 osób- pomagał Żydom (w Piaskach istniało getto żydowskie) i współpracował z ŻOB. Po doniesieniu na gestapo, aresztowany m. in. z bratem Wacławem- 17.II.1941r. i osadzony w areszcie żandarmerii w Piaskach. Następnie został wywieziony na Zamek Lubelski. Od 6.IV.1941r. przebywał w obozie Auschwitz. Miał tam numer-14 840. Tam został uśmiercony, w nocy z 6 na 7.V.1941r., zastrzykiem zawierającym truciznę.

Rodzina Jaroszów została uhonorowana medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”.

068. JÓZEF JASIKczłonek OSP Goryń k/ Radomia (Dystrykt Radom).Należał do BCh. Aresztowany na początku 1943r. i osadzony w więzieniu śledczym policji bezpieczeństwa w Radomiu. W obozie na Majdanku znalazł się 8. I., tego roku. Tam zginął -24.VIII.1943r.

069. WŁADYSŁAW JASIŃSKI- członek OSP Borów* k/Kraśnika. Prawdopodobnie należał do miejscowej placówki BCh (komendant-Franciszek Mardoń-„Minor”). Po zatrzymaniu, prawdopodobnie więziony był w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku.

Z tego miejsca wywieziony został do więzienia na Zamku Lubelskim. Następnie trafił do obozu Auschwitz lub na Majdanek. Zginął w jednym z tych miejsc- w 1943r.

* Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

070. ALEKSANDER JEŻ- członek OSP Radzyń Podlaski. Rolnik. Po zatrzymaniu umieszczony w areszcie miejscowej policji bezpieczeństwa. Potem kolejno więziony był na Zamku Lubelskim, w obozach Auschwitz (od 13.V.1942r., numer 35 154) i Mauthausen k/Linzu na terenie Austrii. W tym ostatnim miejscu znalazł się-7.VII.1942r. Tam też poniósł śmierć- w 1942r.

071. JAN JOP– członek OSP Piaski k/Lublina. Należał do ludowej organizacji zbrojnej-„Baony Zemsty”. Po tym jak gestapo rozbiło organizację-17.II.1941r. został aresztowany i osadzony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Otrzymał tam numer- 14 824. Zginął w obozie Auschwitz- 14.XI.1941r.

072. TADEUSZ JÓZEFIAK– członek OSP Niemirówek k/Zamościa. Po zatrzymaniu osadzono go w areszcie żandarmerii lub na gestapo w Zamościu. Potem trafił na Zamek Lubelski. Z tego miejsca wywieziono go do obozu Auschwitz. W nim znalazł się 6.IV.1941r. Otrzymał tam numer- 14 222. Zginął w tym obozie- 7.VIII.1941r.

073. JAN JURCZUK– członek OSP Trzeszczany* k/Hrubieszowa. Należał do ZWZ/AK. Po aresztowaniu prawdopodobnie osadzono go w więzieniu w Hrubieszowie. Potem miał trafić na Zamek Lubelski. Zginął w egzekucji 16.IV.1942r., w lesie Dębinka (ob. w obrębie granic Hrubieszowa), porastającym Tatarską Górę. Wtedy też m. in. rozstrzelano innych strażaków z tej OSP: Stanisława Jańczuka, Jana Kryjaka, Stanisława Maciuka, Jana Pomiankiewicza, Tadeusza Przyczynę i Marcina (Marka) Psuja. Wszyscy zamordowani działali w ZWZ/AK.

*Podczas wojny i okupacji zginęło 11 członków tej OSP.

074. KAZIMIERZ KALICKI– naczelnik/komendant OSP Stróża /Kraśnika. Sekretarz Nadleśnictwa Ordynacji Zamojskiej. Prawdopodobnie po zatrzymaniu osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku. Więziony na Zamku Lubelskim. Od 6.IV.1941r. w obozie Auschwitz. Miał tam numer- 14 789. Następnie od 4.III.1942r. w więzieniu mającym charakter obostrzonego obozu karnego w Lübeck (pol.-Lubeka), w północnych Niemczech. Tam rozstrzelany-22.VII.1944r.

075. CZESŁAW KAŁUSZYŃSKI –członek OSP Radzyń Podlaski. Rolnik. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie miejscowej policji bezpieczeństwa. Stąd przewieziony został na Zamek Lubelski. W obozie Auschwitz przebywał od- 21.VI.1942r. Miał tam numer- 40 427. Zmarł w tym obozie na Bloku 28 (szpitalny, izba chorych dla więźniów)- 16.X.1942r.

076. JAN KARAMON– od 1932r. naczelnik, a czasie okupacji komendant OSP Wilkołaz k/ Kraśnika. Aresztowany podczas odprawy służbowej komendantów OSP, w Kraśniku i wraz z pięcioma innymi strażakami, osadzony na Zamku Lubelskim. Tam zginął w 1944r.

077. FELIKS KAWKA -członek OSP Nieporęt k/Warszawy (Dystrykt Warszawa). Osadzony na Zamku Lubelskim. Stąd przewieziony do obozu na Majdanku. Zginął w 1942r.

078. JAN KAZIMIERCZAK-członek OSP Lipno k/Kraśnika. Początkowo więziony w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku, a następnie na Zamku Lubelskim. Z tego miejsca wywieziony 6.I.1941r.do obozu Auschwitz. Zginął tam-w 1942r.

079. WALENTY KAZULA-członek OSP Budzyń k/ Opola Lubelskiego. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie żandarmerii w Opolu Lubelskim Następnie wywieziony na Zamek Lubelski. Z tego mrocznego miejsca trafił do obozu na Majdanku. W nim zginął-w 1944r.

W czerwcu 1943r. na Majdanek przybył transport ok.600 więźniów z Opola Lubelskiego, czy był w nim ten strażak-ochotnik?

080. MICHAŁ KĘDZIORA– członek OSP Batorz k/Kraśnika. Początkowo osadzony był w areszcie policji w Kraśniku. Następnie więziony na Majdanku. Zginął tam- w 1944r.

081. WACŁAW KIECANA– członek OSP Chomęciska k/Zamościa. Należał do poprzedniczki BCh-Straży Chłopskiej, Chłostraży. Początkowo przetrzymywany był w areszcie policji bezpieczeństwa w Zamościu lub w obozie, w Zwierzyńcu. Następnie więziony był na Zamku Lubelskim. Od 7.IV.1942r. przebywał w obozie Auschwitz, w którym zginął.

082. JAN KIRYK – członek OSP Horodyszcze* k/ Białej Podlaskiej. Rolnik. Po zatrzymaniu przez żandarmerię lub policję graniczną- prawdopodobnie, znalazł się w areszcie tej policji, w Białej Podlaskiej. Potem wywieziono go do więzienia na Zamku Lubelskim, a z niego do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Znalazł się w nim 6.IV.1941r. Tam zmarł 1.IV.1942r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło dziewięciu członków tej OSP.

083. STANISŁAW KLIMKOWICZ – członek OSP Horodyszcze* k/ Białej Podlaskiej. Rolnik. Po zatrzymaniu umieszczony w areszcie policji granicznej, w Białej Podlaskiej. Następnie wywieziony na Zamek Lubelski. Z tego miejsca wywieziono go do obozu Auschwitz, w którym znalazł się- 6.IV.1941r. Miał numer- 14 409. Zginął -27.VIII.1941r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło ośmiu członków tej OSP.

084. JAN KOCHALSKI– członek OSP Piaski k/Lublina. Należał do ludowej organizacji zbrojnej „Baony Zemsty”. Gestapo rozbiło organizację 17.II.1941r., a jej członków, w tym Kochalskiego, osadzono w areszcie żandarmerii w Piaskach. Następnie wtrącono go do Zamku Lubelskiego. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer-14 825. Zginął w Auschwitz- 1.IV.1942r.

085. STANISŁAW KOCZKODAJ – członek OSP Branica k/ Radzynia Podlaski. Po zatrzymaniu osadzony, w areszcie policji w Radzyniu Podlaskim. Stąd kolejno więziony: na Zamku Lubelskim, na Majdanku i w obozie Auschwitz. Zginął w Auschwitz-w 1941r.

086. ANTONI KORKOSZ-członek OSP Trzeszczany k/ Hrubieszowa. Rolnik Należał do ZWZ/AK. Po aresztowaniu przez policję lub żandarmerię, był przetrzymywany w więzieniu w Hrubieszowie* Potem trafił do obozu na Majdanku, skąd 31.III.1943r. w grupie 1000 więźniów (420 z nich, było rolnikami i robotnikami rolnymi) zdolnych do pracy, wywieziono go do obozu Flossenbürg na terenie Bawarii w Rzeszy. Tam zginął- 12.IV.1943 r.

*Pierwszy zbiorowy transport z terenu powiatu hrubieszowskiego dotarł na Majdanek-29.I.1943r. Wcześniej do obozu trafiali mieszkańcy tego powiatu poprzez Zamek Lubelski.

087. JÓZEF KORNET– członek OSP Stromiec k Białobrzegów (Dystrykt Radom). Po aresztowaniu (por. Jan Duranc i Stanisław Duranc) został osadzony w więzieniu śledczym policji w Radomiu. Stąd trafił 8.I.1943r. do obozu na Majdanek. Zginął tam w 1943r.

088. MIECZYSŁAW KOSTECKI– członek OSP Piastów k/warszawy (Dystrykt Warszawa). Po aresztowaniu osadzony na Pawiaku. Stąd 25.III.1943r. wywieziony do obozu na Majdanku. Tam zginął w 1944r.

089. MIKOŁAJ KOSTRZEWA– ksiądz proboszcz i prezes OSP Majdan Stary* k/Biłgoraju. Ukończył gimnazjum w Lubartowie. Potem był alumnem w Seminarium Duchownym w Lublinie. Wyświecony został 25.VI.1925r. Pełnił posługę kapłańską m. in. w parafii św. Michała w Lublinie i w m. Wilkołaz. Probostwo w Majdanie Starym objął w 1932r., a dwa lata później został prezesem OSP. Jego brat Władysław, był wtedy naczelnikiem. Aresztowany przez gestapo 19.VI.1940r. i osadzony w Rotundzie Zamojskiej, a następnie na Zamku Lubelskim. 30.VI.1940r. wywieziono go do obozu Sachsenhausen. Od 14.XII.1940r. więziony był, w obozie Dachau. Miał numer 22 582. Skazany na śmierć przez zagazowanie. Wyrok wykonano: 18.V. lub 10.VIII. bądź, na początku października 1942r

* Podczas wojny i okupacji zginęło dziesięciu członków tej OSP.

090. JAN KOSZOWSKI– członek OSP Piaski k/Lublina. RolnikAresztowany we wrześniu 1939r. Nie wiemy gdzie był przetrzymywany po aresztowaniu. Był więziony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer- 14 132. Zginął w tym obozie-23.XI.1941r.

091. FLORENTYN KOTLIŃSKI- członek OSP Piaski k/Lublina. Z wykształcenia nauczyciel. Sekretarz gminy i kierownik szkoły nr 1.w Piaskach. Komendant miejscowego Oddziału Związku Strzeleckiego, Strzelca. Działacz LOPP, PCK i ZNP. Publicysta miesięcznika „Ognisko Nauczycielskie”. Aresztowany 12.II. 1941r. i osadzony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV. 1941r. Miał numer- 14 075. Zginął w tym obozie-w 1941r.

092. MICHAŁ KOTUŁA– członek OSP Budzyń k/Opola Lubelskiego. Aresztowany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie w Opolu Lubelskim. Z tego miejsca wywieziony na Zamek Lubelski. Następnie osadzony został na Majdanku. Zginął tam- w 1943r.

093. WAWRZYNIEC KOWAL-przed wojną naczelnik, a potem komendant OSP Ostrów Lubelski. Urzędnik. Prawdopodobnie zatrzymany przez policję granatową i osadzony w jej areszcie w Lubartowie. Trafił na Zamek Lubelski, z którego wywieziony został do obozu Auschwitz. Dotarł tam 6.IV.1941r. Miał numer- 14 288. Przebywał na okrytym ponurą sławą Bloku 11. Zginął w Auschwitz.

094. ZBIGNIEW KRYSIEWICZ-członek OSP Piastów k/Warszawy (Dystrykt Warszawa). W konspiracji żołnierz odtworzonego pod koniec 1939r. w Warszawie, 7 PP Legionów*. Aresztowany 5.III.1941r. i osadzony na Pawiaku w Warszawie. Wywieziony na Majdanek-25.III.1943r., w transporcie 562 mężczyzn i 242 kobiet. W większości osoby z tego transportu, były ofiarami ulicznych łapanek. Czy strażak też? Zginął w tym obozie

*7 PP Legionów, w składzie 3 DP Legionów, przed wojną stacjonował w Chełmie. Pułk odtworzono w Warszawie pod koniec 1939r., jako oddział kadrowy. Początkowo wchodził on w skład Organizacji Orła Białego, a od początków 1941r.-Związku Strzeleckiego. Jako pułk AK „Garłuch”, na wypadek powstania miał opanować lotnisko na Okęciu.

095. JÓZEF KUDEŁKA-członek OSP Ciotusza Stara k/ Zamościa. Zginął na Majdanku w 1943r. Dnia 2.VII.1942r. do tego obozu przywieziono ośmiu mężczyzn z tej wioski. Wśród nich prawdopodobnie był ten strażak.

096. JÓZEF KULCZYŃSKI– członek OSP Dołhobyczów k/ Hrubieszowa. Po zatrzymaniu, prawdopodobnie przez żandarmerię, mógł być więziony w areszcie hrubieszowskim więzieniu. Następnie trafił na Zamek Lubelski. Tam lub w obozie na Majdanku zginął.

097. STANISŁAW KULIŃSKI-członek OSP Kosobudy k/Zamościa. Po aresztowaniu mógł być wieziony w jednej z zamojskich katowni. Potem umieszczony został na Zamku Lubelskim. Stąd wywieziono go do obozu Dachau k/Monachium. Nie można wykluczyć osadzenia tego strażaka w obozie Auschwitz. Zginął w obozie Dachau.

098. WAWRZYNIEC KUPCZYŃSKI– członek OSP Batorz k/Kraśnika. Rolnik. Prawdopodobnie osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku, skąd został wywieziony na Zamek Lubelski. W 1943r. trafił na Majdanek. Tutaj zginął.

099. WACŁAW KURZYNA– członek OSP Budzyń k/Opola Lubelskiego. Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie w Opolu Lubelskim. Czy był więziony na Zamku Lubelskim? Trafił na Majdanek, w którym zginął w 1943r.

100. MICHAŁ KUSZNIR-członek OSP Spas (po wojnie-Podgórze) k/Chełma. Po zatrzymaniu przez policję bezpieczeństwa został umieszczony w jej areszcie, w Chełmie. Następnie osadzono go na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz znalazł się 14.X.1941r. Miał numer-21 487. Zginął w tym obozie- 29.XI.1941r.

101. STANISŁAW KUŚ– członek OSP Włostowice wtedy k/ Puław. Aresztowany podczas pełnienia obowiązkowego dyżuru w remizie- 18.XI.1942r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Stąd wywieziony został do obozu Auschwitz, w którym zginął w 1943r.

102. CZESŁAW KWIATKOWSKI– członek OSP Nowy Pawłów k/Janowa Podlaskiego. Po aresztowaniu w 1941r., osadzony w areszcie policji granicznej w Białej Podlaskiej. Następnie wywieziony, na Zamek Lubelski. Dalsze losy nieznane. Mógł tam lub na Majdanku zginąć.

103. JAN LEWANDOWSKI– naczelnik/komendant OSP Potok Wielkk/Kraśnika. Aresztowany podczas odprawy służbowej w Kraśniku- 21.X.1943r. i osadzony wraz z pięcioma innymi strażakami w więzieniu na Zamku Lubelskim. Rozstrzelany w Puławach. * *Niemcy w celu zastraszania ludności lub dla zacierania dowodów swej ludobójczej działalności, przeprowadzali egzekucje więźniów poza obozami i innymi miejscami, w których więziono ludzi eksterminacji.

104. BRONISŁAW LEWCZUK-członek OSP Hruszew* k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Działał w ZMW „Wici”. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie żandarmerii w Łosicach. Potem wywieziony został na Zamek Lubelski. Do obozu Auschwitz trafił 16.VII.1942r. Tam zginął. *Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.                    

105. KAZIMIERZ LEWCZUK-członek OSP Hruszew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Robotnik rolny. Działał w ZMW „Wici”. Aresztowany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie, w Łosicach. Następnie trafił do więzienia śledczego na Zamku Lubelskim. Od 23.XII.1943r. był więziony w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Tam zginął.

Obaj strażacy byli braćmi lub kuzynami.

106. EDWARD LIPSKI-. Prawnik, adwokat i wiceprezes Urzędu Ziemskiego w Lublinie, a wcześniej starosta zamojski i tomaszowski. Z tej racji był prezesem tamtejszych oddziałów powiatowych ZSP RP. Aresztowany podczas akcji przeciwko inteligencji lubelskiej –Sonderaktion Lublin, dnia 9.XI.1939r. Rozstrzelany, w grupie dziesięciu osób 23.XI.1939r. na cmentarzu żydowskim na Kalinowszczyźnie w Lublinie, przezpolicjantów z 2 kompanii 102 lub 104 batalionu niemieckiej policji. (por. J. Dańkowski i T. Illukiewicz- wyżej),

107. MIKOŁAJ LITWINCZUK-naczelnik/komendant OSP Dębowa Kłoda* k/Parczewa. Nauczyciel. Działał w ruchu oporu. Aresztowany w 1942r. przez żandarmerię i osadzony na Zamku Lubelskim. Z tego miejsca wywieziony do obozu Auschwitz, w którym zginął. Podczas wojny i okupacji zginęło pięciu członków tej OSP.

108. STANISŁAW LUBAS– członek Zarządu OSP Budzyń k/Opola Lubelskiego. Zatrzymany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie w Opolu Lubelskim. Z niego wywieziony został na Zamek Lubelski. Potem trafił na Majdanek. Tam zginął- w 1943r.

109. JÓZEF ŁAZORCZYK-członek OSP Ciotusza Stara k/Zamościa. Zginął na Majdanku w 1943r. Z tej wsi bezpośrednio do tego obozu 2 lipca 1942r. przywieziono ośmiu mężczyzn. Prawdopodobnie był wśród nich J. Łazorczyk.

110. WŁODZIMIERZ ŁĘCZYŃSKI– członek OSP Hrubieszów. Pracownik Zarządu Miasta. Wyszedł z domu dnia 2.VI.1944r. (liczył sobie wtedy 48 lat) i wszelki ślad po nim zaginął. Prawdopodobnie został aresztowany przez policję bezpieczeństwa i natychmiast wywieziony do Lublina. Tam mógł trafić na Zamek Lubelski bądź na Majdanek. W 1946r. miejscowy sąd uznał go za zaginionego. Autorzy „Księgi pamięci…” na stronie 235 podają, że był aresztowany prze hitlerowców.

111. WŁADYSŁAW ŁOZA-członek OSP Gdeszyn k/Zamościa. Po aresztowaniu- czy podczas pacyfikacji wsi 16.IX.1943r.?, mógł trafić do Rotundy Zamojskiej, a następnie na Majdanek. Autorzy „Księgi pamięci…” na stronie 235 podają, że zginął w obozie koncentracyjnym- w 1942r., nie przytaczając nazwy obozu.

112. LUDWIK ŁUCZAK– zastępca naczelnika OSP Jacewo* k/Inowrocławia, w ówczesnym woj. pomorskim. Rolnik. Prawdopodobnie wysiedlony z rejencji inowrocławskiej (Regierungs Hohenzalza), w Okręgu Rzeszy- Kraj Warty (Reichsgau Wartheland)**. Aresztowany przez policję bezpieczeństwa- 15.VIII.1940r. w Chełmiei osadzony w jej areszcie. Następnie przewieziony do więzienia na Zamku Lubelskim. Od 6.IV.1941r., przebywał w obozie Auschwitz. Miał numer 14 814. Zginął tam- 3.XI. 1941r.

*Podczas wojny i okupacji zginęło sześciu członków tej straży pożarnej.

**Akcja wysiedlania ludności polskiej z tego ternu rozpoczęła się w listopadzie 1939r.

113. JAN ŁUCZYŃSKI –jeden z pierwszych polskich zawodowych oficerów pożarnictwa (w 1923r. było ich wraz z nim w stanie czynnym-24). Przed wybuchem wojny inspektor wojewódzki w Brześciu, a wcześniej w Lublinie. Służbę pożarniczą rozpoczynał w Związku Floriańskim. Od 1922r., był inspektorem Związku Lubelskiego. Był też instruktorem powiatowym w Krasnymstawie i Puławach. Wobec zagrożenia aresztowaniem przez NKWD osiadł w Lublinie. Aresztowany w Lublinie i osadzony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r.w tym obozie rozstrzelany- 28.X. 1942r.

114. STANISŁAW ŁYŚ-naczelnik/ komendant OSP Mokre k/ Zamościa. Po aresztowaniu przetrzymywany w jednej z zamojskich katowni. Następnie –czy 17.IX.1943r.-wywieziony na Majdanek, a potem do obozu Auschwitz. W nim zginął.

115. ANTONI MAGOLAN– ppor./por. poż. Instruktor powiatowy w Lublinie. Postrzelony podczas aresztowania. Osadzony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Zginął w tym obozie 9.XI.1941r.

116. ZDZISŁAW MAJ – członek OSP Radzyń Podlaski. Działał Straży Chłopskiej, Chłostraży. Aresztowany w1942r. i osadzony w miejscowym areszcie policji bezpieczeństwa. Stąd wywieziony na Zamek Lubelski. Prawdopodobnie tam zginął.

117. HENRYK MAJEWSKI– członek OSP Stróża k/Kraśnika. Prawdopodobnie został aresztowany przez policję bezpieczeństwa i osadzony w jej areszcie w Kraśniku, bądź trafił bezpośrednio na Zamek Lubelski. W końcu osadzono go na Majdanku. Tam zginął- w 1942r.

118. WINCENTY MARZEC-członek OSP Samborzec k//Tarnobrzega. Więziony w areszcie policji bezpieczeństwa w Tarnobrzegu, a następnie w więzieniu na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 20.XI.1941r. Miał numer- 22 968. Zginął tam-15.VI.1942r.

119. EDMUND MAZUR– członek OSP Nielisz k/Zamościa. Sekretarz gminy i kierownik miejscowej szkoły. Organizator i pierwszy komendant placówki ruchu oporu w Nieliszu- ps. „Skiba”. Podstępem wezwany do niemieckiego inspektora szkolnego na powiat zamojski i aresztowany- 4.XII.1940r. Osadzony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz -od 30.VII.1941r. Miał numer-19 484. Zmarł tam na Bloku 28 -2.XII.1941r.

120. WOJCIECH MAZUR-naczelnik/komendant OSP Batorz k/Kraśnika. Po aresztowaniu, przebywać mógł w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku. Potem prawdopodobnie, był więziony na Zamku Lubelskim. Zginął na Majdanku w 1944r.

121. ANDRZEJ MĄCZKA, s. Stanisława- członek OSP Zakrzew k/Krasnegostawu. Aresztowany, jako zakładnik w grupie 20 mieszkańców tej wsi- 28. IX. 1942r. Na Majdanku przebywał od 30.XI.1942r.. Zamordowany tam -10.I.1943r.

122. ROMAN MICHALAK-członek OSP Paszki Duże k/Radzynia Podlaskiego. Należał do miejscowej placówki ZWZ/AK. Aresztowany w 1942r. przez policję bezpieczeństwa i osadzony w jej areszcie w Radzyniu Podlaskim. Następnie wywieziony na Zamek Lubelski. Tam został rozstrzelany.

123. MARIAN MICHAŁOWSKI- OSP Styrzyniec k/Międzyrzeca Podlaskiego. Ogrodnik. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Międzyrzecu Podlaskim. Następnie, więziony był na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer -14 453.Tam zginął- 6.IX.1941r.

124. PIOTR MICHEL-członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Kowal. Początkowo więziony w Rotundzie Zamojskiej. Następnie na Zamku Lubelskim. Od 6.IV.1941r. przebywał w obozie Auschwitz. Miał numer-14 456. Zginął w tym obozie-w 1941r.

125. JÓZEF MIKOŁAJCZAK-członek OSP Żabno k/Brodnicy, naterenie włączonym do Rzeszy- Rejencja Kwidzyńska (Regierungsbezirk Marienwerder) Okręgu Rzeszy GdańskPrusy Zachodnie (Reichsgau Danzig- Westpreußen). Wysiedlony jesienią 1939r. w ramach akcji politycznego oczyszczania terenu do GG. W jakimś momencie, na terenie Dystryktu Lublin został aresztowany przez policję i osadzony w nieznanym nam miejscu. Zginął na Majdanku w 1941r. Taką datę i miejsce podano w „Księdze pamięci…” na stronie 186.

126. JAN MIRONIUK-członek OSP Huszlew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Robotnik rolny. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie żandarmerii w Łosicach. Następnie przebywał na Zamku Lubelskim. Stąd wywieziono go do obozu Auschwitz. Tam zginął – 31.I.1943r.

127. KAZIMIERZ ŚWIATOPEŁK MIRSKI– książę. Członek OSP Swory k/Miedzyrzeca Podlaskiego oraz członek Zarządu Lubelskiego Okręgu Wojewódzkiego ZSP RP. Inżynier rolnik. Prawdopodobnie należał do zbrojnej organizacji „Orla Białego”. Więziony był na Zamku Lubelskim. Do obozu Auschwitz trafił -14.X.1940r. Otrzymał numer -6020. Zginął tam 8.VII.1941r. W postaniu warszawskim-13.VIII.1944r. zginęli dwaj jego synowie.

128. MICHAŁ MOMOT– członek OSP Ciotusza Stara k/Zamościa. Zginął na Majdanku w 1943r. Z tej wsi bezpośrednio do obozu na Majdanku dostarczono 2 lipca 1942r. ośmiu mężczyzn. Prawdopodobnie był wśród nich M. Momot.

129STANISŁAW MYSŁOWSKI– członek OSP Krzczonów k/Bychawy. Należał do miejscowej placówki BCh. Aresztowany w Lublinie, przez policję za posiadanie broni i rozstrzelany koło wsi Mętów pod Lublinem. Autorzy „Księgi pamięci…” na stronie 141 podali, że nastąpiło to 29.VII.1944r. Jednak tereny te od kilku dni były już wyzwolone.

*Podczas wojny i okupacji zginęło ośmiu członków tej OSP.

130. JOSEK NATURMAN– członek OSP Łuków. Decyzją niemieckich władz powiatowych, na początku okupacji skreślony i usunięty (był narodowości żydowskiej) z tej straży pożarnej. Zginął w którymś z obozów koncentracyjnych- Majdanek, Treblinka, Sobibór.

131. JÓZEF NAUMIUK-kpt. pożInstruktor powiatowy we Włodawie, a do 1939r. w Białej Podlaskiej. Naczelnik i komendant OSP Swory k/Miedzyrzeca Podlaskiego. Działał w zbrojnej organizacji „Orła Białego” (por. K. Ś. Mirski). Aresztowany przez gestapo. Więziony na Zamku Lubelskim. Stąd wywieziony został do obozu Auschwitz. Tam zginął-12.XII.1941r.

132. JAN NIEDZIELSKI-członek OSP Zawadka k/ Biłgoraju. Działał w ruchu oporu Aresztowany przez policję bezpieczeństwa lub żandarmerię i osadzony w areszcie policji, w Biłgoraju. Następnie trafił do więzienia śledczego na Zamku Lubelskim. Zginął tam w 1943r.

Jego brat Józef- członek tejże samej straży został w 1943r. rozstrzelany wraz z żoną, z powodu współpracy z partyzantami.

133. TEODOZJUSZ (TADEUSZ) NOWIŃSKI-członek OSP Łuków. Aptekarz i właściciel apteki. Działał w ZWZ. Po aresztowaniu trafił na Zamek Lubelski, skąd został wywieziony do obozu Auschwitz. Miał tam numer więźniarski-8807. W obozie został w 1941r. rozstrzelany.

134. WINCENTY OLSZTA-członek OSP Borów k/Kraśnika. Po zatrzymaniu trafił do aresztu policji bezpieczeństwa w Kraśniku. Stąd go wywieziono na Zamek Lubelski. Zginął w 1942r. w obozie koncentracyjnym- Majdanek?, Auschwitz?

135. PIOTR OSTAPIŃSKI-członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Z zawodu cieśla. Osadzony w Rotundzie Zamojskiej. Czy wcześniej przebywał w innej zamojskiej katowni? Z Rotundy został wywieziony do obozu Auschwitz. Zginął w tym obozie-12.II.1942r.

136. STANISŁAW PALUCH– członek OSP Zawadka k/ Biłgoraju. Po zatrzymaniu został osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Biłgoraju. Następnie wywieziono go do Rotundy Zamojskiej. Tam zginął – w 1943r.

137. STANISŁAW PASIECZNY– członek OSP Skoromochy k/Hrubieszowa. Robotnik rolny. Po aresztowaniu, mógł być osadzony w więzieniu w Hrubieszowie. Następnie był więziony na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 3.II.1943r. Miał numer- 99 838. Z tego obozu wywieziony został w 1943r. do obozu Mauthausen. Tam zginął.

138. WŁADYSŁAW PAWLINA-sekretarz OSP Branica k/Radzynia Podlaskiego. Rolnik. Po aresztowaniu w 1941r., osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim, a następnie na Zamku Lubelskim. W obozie Auschwitz przebywał od 6.IV.1941r. Miał numer więźniarski -14 716. Zamordowany w zakładzie, w którym dokonywano eutanazji- Sonnenstein- w maju 1941r. lub wg dokumentacji SS, w Auschwitz-3.VIII.1941r.

139. JAN PAWŁOWSKI– członek OSP Piaski k/Lublina. Aptekarz. Kierował podziemną Organizacją Wojskową „Unia”. Po zatrzymaniu został umieszczony w areszcie żandarmerii, a następnie na Zamku Lubelskim. Od 6.IV. 1941r. przebywał w obozie Auschwitz. Miał numer- 14 941. Z tego obozu wywieziony do obozu Mauthausen. Tam zmarł 25.X.1942r.

140. JAKUB PIETRYKOWSKI-członek OSP Sułów k/Zamościa. Po aresztowaniu został osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w siedzibie b. Akademii Zamojskiej Zamościu. Tam został zamordowany. Autorzy „Księgi pamięci…” na stronie 238 podają, że nastąpiło to w Rotundzie Zamojskiej- 17.XII.1939r.* Jednak ta została uruchomiona 19.VI.40r.

*W tym dniu władze GG powołały Policję Polską GG.

141. PIOTR PIOTROWSKI– członek OSP Mokre k/Zamościa. Działał w ruchu oporu. Po aresztowaniu prawdopodobnie przebywał w jednej z zamojskich katowni. Potem wywieziony został na Zamek Lubelski. Następnie trafił do obozu Auschwitz. W nim zginął w 1943r. Czy aresztowanie tego strażaka miało związek z wysiedleniem mieszkańców tej wsi-6.XII.1942r?

142. STANISŁAW PITUCHA-członek OSP Piaski k/Lublina. Prawdopodobnie należał do ludowej organizacji zbrojnej „Baony Zemsty”. Aresztowany przez miejscową żandarmerię. Potem więziony był na Zamku Lubelskim, a następnie w obozie Auschwitz. Miał numer- 14 832. Tam zginął 27.X.1941r.

143. JAN PIZOŃ s. Józefa-członek OSP Zakrzew k/Krasnegostawu. Aresztowany został 28.XI.1942r. i prawdopodobnie umieszczony w więzieniu, w Krasnymstawie. Następnie osadzony został na Majdanku, gdzie zginął.

144. BOLESŁAW PLATNER– przed wojną członek Zarządu OSP Bychawka k/Lublina. Aresztowany w czerwcu 1941r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Zginął tam w 1941r.

145. PIOTR PODOLAK– członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Robotnik rolny. Po aresztowaniu bezpośrednio wywieziony na Zamek Lubelski. Stąd trafił do obozu Auschwitz. Zginął w tym obozie- 14.II.1943r., prawdopodobnie natychmiast po przybyciu.

Czy jego aresztowanie można łączyć z akcją wysiedlenia mieszkańców Sitańca i wywiezieniu ich w liczbie 370 do Auschwitz – 6.XII.1942r?

146. FRANCISZEK POKRYWKA-członek OSP Bondyrz k/Zamościa. Należał do Straży Chłopskiej, Chłostraży. Prawdopodobnie początkowo, przetrzymywany był w Rotundzie Zamojskiej. Potem trafił do podobozu Sachsenhausen, w Gross-Rosen*. Tam zginął w 1940r.

*Od 2.VIII.1940r. podobóz Sachsenhausen. Jako samodzielny obóz koncentracyjny- od 1.V.1941r. W momencie uruchomienia podobozu, jego Lagerführerem został Anton Thumann, który potem był w załodze Majdanka.

147. MARIAN POMSTOWICZ– członek OSP Łuków. Nauczyciel. Należał do ZWZPo aresztowaniu w 1941r. został wywieziony na Zamek Lubelski. Zginął tam lub w Auschwitz.

148. TADEUSZ PORĘBSKI-członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Więziony był na Zamku Lubelskim. Potem wywieziono go do obozu Auschwitz. Tam zginął. Czy jego uwiezienie można łączyć z wysiedleniem mieszkańców wsi Sitaniec- 6.XII.1942r?

149. ZYGMUNT POTĘGA-członek OSP Radzyń Podlaski. Działał w ruchu oporu. W 1942r. został aresztowany przez policję bezpieczeństwa i osadzony w jej areszcie, w Radzyniu Podlaskim. Z tego miejsca wywieziono go na Zamek Lubelski, a następnie do obozu Auschwitz. Tam zginął.

150. ANTONI PRUS-członek OSP Skoromochy Duże k/ Hrubieszowa. Na Majdanek trafił 29.IX.1942r. po tym, jak żołnierze z oddziału kawalerii SS, pojmali 20 zakładników z tej wsi. Zginął na Majdanku- w 1942r.

151. JAN RAK-członek OSP Budzyń k/Opola Lubelskiego. Początkowo był osadzony w areszcie żandarmerii, w Opolu Lubelskim. Z tego miejsca wywieziony został na Zamek Lubelski, po czym trafił na Majdanek. Tam zginął w 1943r.

152. BOLESŁAW RĘCZŁAWOWICZ– Członek OSP Serokomla* k/Radzynia Podlaskiego. Aresztowany 23.IX.1942r. i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Stąd wywieziony do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Tam zginął.

*Podczas wojny i okupacji zginęło ośmiu członków tej OSP.

153. SNEL ROBAK– członek OSP Łuków. Na początku okupacji decyzją niemieckich władz powiatowych (był narodowości żydowskiej) skreślony z listy członków tej straży pożarnej. Poniósł śmierć w jednym z obozów koncentracyjnych- Majdanek, Treblinka, Sobibór.

154. STEFAN ROBAK-członek OSP Krzczonów k/Bychawy. Rolnik. Aresztowany na wiosnę 1941r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Od 6.IV.1941r. przebywał w obozie Auschwitz. Miał numer- 14 438. W 1942r. umieszczony w obozie Mauthausen. Tam zginął.

Stefan Robak miał starszego o cztery lata brata Jana, który za ukrywanie broni, zginął w trakcie niemieckiego pościgu-13.VII.1942r.

155. FRANCISZEK ROCZNIAK-członek OSP Huta Dzierążeńska k/Zamościa. Zginął w Rotundzie Zamojskiej- w 1943r. Czy uwięzienie tego strażaka miało związek z pacyfikacją i wysiedleniem mieszkańców tej wsi-29.I.1943r.?

156. JAN ROSTEK– członek OSP Budzyń k/Opola Lubelskiego. Więziony był na Zamku Lubelskim, a następnie na Majdanku. W „Księdze pamięci…” na stronie 142, podano, że zginął na Majdanku w 1940r.

157. STEFAN RYŻKO- członek OSP Styrzyniec k/Miedzyrzeca Podlaskiego. Po zatrzymaniu, prawdopodobnie został osadzony, w areszcie policji bezpieczeństwa w Międzyrzecu Podlaskim. Z tego miejsca mógł być wywieziony na Zamek Lubelski. W końcu trafił do obozu Auschwitz. Tam zginął -9.IX.1942r.

158. JAN SAKOWICZ- członek OSP Łomazy k/Białej Podlaskiej. Syn kowala. Uczeń gimnazjum z Białej Podlaskiej, z którego został relegowany za udział w strajku szkolnym- czasy carskie. Nauczyciel i kierownik miejscowej szkoły. Należał do SZP/ZWZ. Prawdopodobnie aresztowany przez policję bezpieczeństwa i osadzony w areszcie policji granicznej w Białej Podlaskiej. Następnie został wywieziony na Zamek Lubelski. W obozie Auschwitz przebywał od 30.VII.1941r. Miał tam numer-19 525. Tam zginął- 13.VIII.1941r.

159. LEON SAŁAMACHA-członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Rolnik. Osadzony w obozie Auschwitz. Miał numer-82 816. Zginął w tym obozie 25.I.1943r. Czy jego uwięzienie można łączyć w wysiedleniem mieszkańców Sitańca-6.XII.1942r.? Jeśli tak- to mógł być on kolejno przetrzymywany w obozie w Zwierzyńcu, Rotundzie Zamojskiej i na Zamku Lubelskim lub w którymś z tych złych miejsc.

160. DOMINIK SAWA-członek OSP Stróża k/Kraśnika. Po zatrzymaniu osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku. Następnie trafił dna Zamek Lubelski. Nie wiemy, kiedy i gdzie zginął.

161. KAZIMIERZ SIDELNIK –członek OSP Horodyszcze k/Białej Podlaskiej. Aresztowany przez policję graniczną i osadzony w jej areszcie w Białej Podlaskiej. Z tego miejsca wywieziony na Zamek Lubelski lub bezpośrednio do Auschwitz. W bazie więźniów tego obozu ujęty z numerem-57 399, jako Andreas Sidelnik, Sydzelnik. Zginął w Auschwitz.

162. WAWRZYNIEC SIEMKO-gospodarz OSP Mokre k/Zamościa. Działał w ruchu oporu. Osadzony na Majdanku 30.VIII. lub 17.IX.1942r. Zginął w tym obozie- w 1942r. Czy przed osadzeniem na Majdanku, nie był więziony na terenie Zamościa.

163. LUDWIK SIENNICA-członek OSP Hruszew K/Łosic (Dystrykt Warszawa). Działał w ZMW „Wici”. Aresztowany w lipcu 1942r. i osadzony w areszcie żandarmerii w Łosicach. Stamtąd trafił na Zamek Lubelski. Potem wywieziono go do obozu Auschwitz. Tam zginął.

164. JÓZEF SIWACKI –naczelnik/komendant OSP Majdan Sopocki k/Tomaszowa Lubelskiego. Krawiec. Po zatrzymaniu więziony w areszcie policji w Tomaszowie Lubelskim. Następnie trafił na Zamek Lubelski. W obozie Auschwitz przebywał od 30.VII.1941r. (por. D. Furman). Miał numer 19 549. Zginął tam-11.III.1942r.

165. ANDRZEJ SKRZYŃSKI – członek OSP Bondyrz k/ Zamościa Działał w Straży Chłopskiej Chłostraży. Zam potem Zamek wywieziony do obozu Neuengamme k/Hamburga gdzie z w 1942r. zginął.

165. SYLWESTER SKWARCZYŃSKI-członek OSP Piaski k/Lublina. Kolporter podziemnych pism: „Polska żyje” i „Zemsta”. Prawdopodobnie należał do ludowej organizacji zbrojnej „Baony Zemsty”. Aresztowany przez miejscową żandarmerię i osadzony w jej areszcie. Potem więziony na Zamku Lubelskim, a następnie w Auschwitz. Miał numer- 16 030. Zginął w obozie- we wrześniu 1941r.

166. STANISŁAW SOBORA– przed wojną prezes OSP Branica k/Radzynia Podlaskiego. Aresztowany we wsi Tuczna i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w Radzyniu Podlaskim. Od 24.V.1941r., przebywał w obozie Auschwitz. Miał więźniarski numer-16 453. Zginął w tym obozie -30.VIII.1941r.

167. MIECZYSLAW STANKIEWICZ-naczelnik/ komendant OSP Nielisz k/Zamościa. Zamordowany w Rotundzie Zamojskiej- 6.I.1940r. To miejsce i datę zamieścili na stronie 240 „Księgi pamięci…” jej autorzy.

168. FRANCISZEK SUGIERA –członek OSP Hruszew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Działał w ZMW „Wici”. Aresztowany przez żandarmerię i osadzony, w lipcu 1942r, w jej areszcie w Łosicach. Potem wywieziono go na Zamek Lubelski. Z tej katowni trafił do obozu Auschwitz. Tam zginął. Por bracia Lewczuk i Sennica

169. FRANCISZEK SULOWSKI– zastępca komendanta OSP Batorz k/ Kraśnika. Początkowo więziony był w areszcie policji bezpieczeństwa w Kraśniku i prawdopodobnie na Zamku Lubelskim. Zginął na Majdanku- w 1944r.

170. EDWARD SUTRYK (ur. w 1923r.) – członek OSPDębowa Kłoda k/Parczewa. Robotnik rolny. Działał w ZWZ/AK. Aresztowany w lipcu 1942r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Stamtąd wywieziony do obozu Auschwitz. Tam zginął.

171. JAN SUTRYK (ur. w 1901r.) – przed wojną zastępca naczelnika OSPDębowa Kłoda k/Parczewa. Rolnik. Działał w AK. Aresztowany w lipcu 1942r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Stamtąd wywieziony do obozu Auschwitz. Tam zginął.

172. JAN SZABATOWSKI (ur. 15.I.1905r.) – członek OSP Mokre k/Zamościa. Osadzony w Rotundzie Zamojskiej, z której został wywieziony do obozu Auschwitz. Zginął tam w 1943r. Czy dzielił swe losy z Piotrem Piotrowskim?

W ewidencji obozu Auschwitz nie ma (co nie wyklucza) więźnia z datą urodzenia tego strażaka. Są za to dwaj jego imiennicy- Szabatowscy. Obaj przyszli na świat we wsi Mokre w 1902r. Pierwszy, był-rolnikiem –ur. 5.IV, a drugi-robotnikiem rolnym- ur.21.V. Cała rójka przyszła na świat we wsi Mokre.

173. ZYGMUNT SZABRAŃSKI – członek OSP Radzyń Podlaski. Należał do podziemnej organizacji-Walka Sił Zbrojnych. Aresztowany 10.I. 1942r. i osadzony w areszcie policji bezpieczeństwa w tym mieście. Następnie przewieziony na Zamek Lubelski. Tam go rozstrzelano-2.V.1942r.

174. JAN SZPRYNGIER-współzałożyciel i członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Prawdopodobnie osadzony w jednej z niemieckich katowni na terenie Zamościa. Potem osadzony został na Zamku Lubelskim. Następnie trafił do obozu Auschwitz, w którym zginął. Czy jego aresztowanie należy łączyć z wysiedleniem mieszkańców wsi Sitaniec- 6. XII.1942r.?

175. WIKTOR SZPRYNGIER– współzałożyciel i pierwszy prezes OSP Sitaniec k/Zamościa. Osadzony w obozie, w Zwierzyńcu 6.XII.1942r., podczas wysiedlania mieszkańców tej wsi. Potem trafił na Majdanek lub do obozu Auschwitz. Tam zginął

176. ANTONI SZWED –członek OSP Hruszew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Rolnik. Prawdopodobnie aresztowany 12.VI.1941r. przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie, w Łosicach. Stąd wywieziono go na Zamek Lubelski. W obozie Auschwitz- od 13.V.1942r. Miał numer-35 314. W 1942r. wywieziony został do obozu Buchenwald. Tam zginął.

177. FRANCISZEK SZYMOŃSKI- członekOSP Wojsławice k/Hrubieszowa. Po zatrzymaniu prawdopodobnie trafił do więzienia cywilnego w Hrubieszowie, a następnie na Zamek Lubelski. Z tego więzienia wywieziono go do obozu koncentracyjnego w Rzeszy-Auschwitz? (por. Mieczysław Gnida).

178. FELIKS ŚWIDERSKI- członek OSP Huszlew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Należał do ZMW „Wici”. Aresztowany w lipcu 1942r. i osadzony w areszcie żandarmerii w Łosicach. Potem trafił na Zamek Lubelski. Stąd wywieziono go do Auschwitz. Tam zginął.

179. MICHAŁ ŚWIST –współzałożyciel i członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Działał w ruchu oporu. Po zatrzymaniu został osadzony w Rotundzie Zamojskiej. Z niej wywieziono go do obozu Auschwitz. Znalazł się w nim-15.V.1942r. Otrzymał tam numer-35 276. Jeszcze tego roku wywieziony został obozu Mauthausen na terenie Austrii. Zginął w tym obozie.

180. MICHAŁ TAŃSKI– członek OSP Hrubieszów. Po zatrzymaniu osadzony był, w dawnym areszcie miejskim w Hrubieszowie. Z niego wywieziony został na Zamek Lubelski lub bezpośrednio na Majdanek. Tam zginął- w 1943r,

181. MARIAN TCHÓRZEWSKI-członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Działał w BCh. Po aresztowaniu z pewnością przetrzymywany był w jednej z katowni na terenie Zamościa. Potem trafił na Zamek Lubelski, gdzie zginął.

182. IRENA TOMASIK– członek OSP Lubartów. Początkowo więziona była, w miejscowym areszcie polskiej policji zwanej granatową lub niemieckiej żandarmerii. Mogła być przetrzymywana na Zamku Lubelskim. Zginęła na Majdanku w 1943r.

183. JERZY ALBIN DE TRAMECOURT-wojewoda lubelski (ur. w Lublinie, gimnazjum ukończył w Warszawie), a wcześniej po. wojewody poleskiego, starosta w Mołodecznie, Głębokiem, Wilnie, Trokach i Radomiu. Z tej racji stał na czele rad i zarządów okręgów i oddziałów powiatowych ZSP RP. Niezależnie od tego zajmował się z urzędu sprawami ochrony przeciwpożarowej. Przyczynił się walnie do uratowania przed Niemcami m. in. obrazu J. Matejki-„Bitwa pod Grunwaldem”. Niemcy aresztowali go 19 lub 20 .X.1939r. i w połowie listopada owego roku, w nieznanym miejscu i okolicznościach zamordowali.

J. A. Tramecourt działał w ruchu niepodległościowym od 1904r. Organizował strajki szkolne. Walczył w legionach. Był internowany w Szczypiornie i Łomży. Należał do POW. Do 1929r. pełnił zawodową służbę wojskową- mjr WP.

184. WŁADYSŁAW TROĆ-członek OSP Hruszew k/Łosic (Dystrykt Warszawa). Działał w ZMW „Wici”. Aresztowany w lipcu 1942r. i osadzony na Zamku Lubelskim. Z tego miejsca wywieziony do obozu Auschwitz. W tym obozie zginął.

185. JAN TRYKA-członek OSP Łążek k/Janowa Lubelskiego. Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię i osadzony w więzieniu cywilnym na terenie Janowa Lubelskiego. Następnie więziony na Zamku Lubelskim. Tam został rozstrzelany- w 1944r.

186. ANTONI ULANICKI*– członek OSP Dubienka k/Hrubieszowa. Żołnierz oddziału „Górala” miejscowej AK. Po zatrzymaniu w 1944r., został wywieziony do obozu Auschwitz, w którym zginął. Jest wysoce prawdopodobne, że był przetrzymywany na Zamku Lubelskim. *Autorzy „Księgi pamięci…” na stronie 92 wymieniają go pod nazwiskiem-Fulanicki i podają że był dowódcą plutonu miejscowej AK.

187. ALEKSANDER ULANOWSKI– pierwszy prezes OSP Trzeszczany k/ Hrubieszowa. Należał do ZWZ/AK. Po aresztowaniu mógł być więziony w cywilnym areszcie na terenie tego miasta. Zginął w obozie na Majdanku- w 1943r.

W 1943r. z Hrubieszowa na Majdanek przywożono Polaków: 2.II., 31.III..1.IV, 5.V. Jednak aresztowani Polacy mogli trafiać z Hrubieszowa do tego obozu innymi drogami.

188. MICHAŁ WAJLAND lub WOJLAND– b. prezes OSP Sitaniec k/Zamościa. Zginął w obozie Dachau. Droga męki strażaka do tego obozu mogła prowadzić przez takie miejsca jak Rotunda Zamojska, Majdanek i obóz Auschwitz.

189. BRONISŁAW WAJSZCZUK-współorganizator b. naczelnik OSP Sitaniec k/Zamościa. Osadzony w obozie przejściowym w Zwierzyńcu k/Zamościa-6.XII.1942r. w ramach akcji wysiedleńczej. Z tego obozu wywieziony na Majdanek lub do obozu Auschwitz. Tam zginął.

190. (imię nieznane) WASILEWSKI– członek OSP Dołhobyczów k /Hrubieszowa. Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię i osadzony w więzieniu na terenie Hrubieszów. Potem przebywał na Zamku Lubelskim. Mógł trafić do obozu na Majdanek.

W transporcie lubelskim, który dotarł do obozu Auschwitz dnia 6.IV.1941r., był m.in. Stefan Wasilewski- wcześniej przetrzymywany na Zamku Lubelskim. Ten urzędnik zginął w obozie-14.XI.1941r. Czy to ta sama osoba?

191. MARIAN WATRAK-członek OSP Ciotusza Stara k/Zamościa. Rolnik. Zginął na Majdanku-w 1943r. Do tego obozu- dnia 2.VII.1942r. przywieziono ośmiu mężczyzn z tej wioski. Wśród nich prawdopodobnie tego strażaka.

192. ANTONI WINIARCZYK– członek OSP Piaski k/Lublina. Prawdopodobnie należał do ludowej organizacji zbrojnej „Baony Zemsty”. Aresztowany przez miejscową żandarmerię 17.II.1941r. i osadzony w jej areszcie. Następnie trafił na Zamek Lubelski. Stąd wywieziony do obozu Auschwitz. Miał tam numer -14 830. Zginął, w tym obozie- 24.XII.1941r.

193. GRZEGORZ WINIARCZYK– członek OSP Batorz k/Kraśnika. Rolnik. Zatrzymany przez żandarmerię lub policję bezpieczeństwa i osadzony w areszcie policji w Kraśniku. Następnie uwięziony na Zamku Lubelskim. Tam zginął -w 1943r.

194. ANTONI WIŚLIŃSKI– przed wojną prezes OSP Piaski k/Lublina. Urzędnik-sekretarz gminy Piaski. Prawdopodobnie należał do ludowej organizacji zbrojnej „Baony Zemsty”. Aresztowany przez miejscową żandarmerię, w maju 1941r. i osadzony w jej areszcie. Potem umieszczony na Zamku Lubelskim. Następnie wywieziono go do obozu Auschwitz. Miał numer- 16 424. Zginął tam-23.V.1942r.

195. JÓZEF WIŚNIEWSKI-członek OSP Gdeszyn k/Zamościa. Po aresztowaniu osadzony w jednej z katowni na terenie Zamościa. Z niej wywieziony na Zamek Lubelski. Następnie trafił do obozu Auschwitz. Tam zginął- w 1944r.

196. STANISŁAW WITEK– zastępca naczelnika/komendanta OSP Potok Wielki  k/ Kraśnika. Aresztowany podczas odprawy służbowej wKraśniku-21 X. 1943r. i osadzony wraz z pięcioma innymi strażakami, w więzieniu na Zamku Lubelskim. W styczniu? 1944r. rozstrzelany w Puławach.

197. JAN WOJEWODA– przed wojną sekretarz OSP Borów k/Kraśnika. Prawdopodobnie aresztowany przez żandarmerię lub policję i osadzony w jej areszcie w Kraśniku. Następnie, był przetrzymywany na Zamku Lubelskim. Tam miał być rozstrzelany w 1943r.

Latem 1943r. Niemcy przeprowadzili w tej wiosce łapankę na mężczyzn i chłopców. Schwytanych wywieziono na roboty przymusowe do Rzeszy. Czy strażaka nie ujęto w tej łapance, a następnie z bliżej nieznanych powodów- może stawiany opór- aresztowano i skierowano na Zamek Lubelski?

198. STANISŁAW WOŁOWICZ-członek OSP Wawer wtedy k/Warszawy (Dystrykt Warszawa). Zginął w obozie na Majdanku w 1943r.

Do obozu na Majdanku z warszawskiego Pawiaka wysłano transporty więźniów: 17.I. 1943r.-1005 mężczyzn i 311 kobiet (w tej grupie ok.500 osób pochodziło z łapanek) 15.III. 1943r.-ok. osób oraz 25.III. 1943r.-562 mężczyzn i 242 kobiety.

199. SZYMON WOŹNIAK- członek OSP Dębowa Kłoda k/Parczewa. Nauczyciel. Działał w ruchu oporu. Po zatrzymaniu przez żandarmerię osadzony został, w jej areszcie w Opolu Lubelskim. W lipcu 1942r., trafił na Zamek Lubelski. Od 11.IX.1942r., przebywał w obozie Auschwitz. Miał numer – 63 568. Zginął w tym obozie-27.IX.1942r.

200. JÓZEF WÓJCIK-członek OSP Łążek k/Janowa Lubelskiego. Robotnik rolny. Po zatrzymaniu przez żandarmerię prawdopodobnie osadzony został, w janowskim więzieniu cywilnym. Z niego wywieziony został na Zamek Lubelski. Tam został rozstrzelany w 1944r. Istnieje wersja, że trafił do obozu Mauthausen, gdzie zginął w 1944r.

201. MICHAŁ WRÓBEL– członek OSP Sitaniec k/Zamościa. Zginął w obozie Auschwitz. Czy uwięzienie tego strażaka miało związek z wysiedleniem mieszkańców wsi Sitaniec- 6. XII.1942r.? Jeśli tak, to mógł być on przetrzymywany w obozie w Zwierzyńcu lub w Rotundzie Zamojskiej. Nie można też wykluczyć jego uwięzienia na Zamku Lubelskim.

202. STEFAN WTYKŁO– zastępca naczelnika/komendanta OSP Stróża k/Kraśnika. Aresztowany, wraz z pięcioma innymi strażakami- podczas powiatowej odprawy służbowej w Kraśniku-21.X.1943r. i osadzony w tamtejszym areszcie policyjnym. Z tego miejsca odesłany do więzienia na Zamku Lubelskim. Tam został rozstrzelany. Był odznaczony Złotym Medalem „Za zasługi dla pożarnictwa”.

203. WŁADYSŁAW ZABOROWSKI-członek OSP Hruszew k/ Łosic (Dystrykt Warszawa) Aresztowany przez żandarmerię i osadzony w jej areszcie w Łosicach. Następnie, był więziony na Zamku Lubelskim. Zamordowany (rozstrzelany?) przez Niemców we wsi Rusków?- 12.VII.1942r. Być może chodzi o ul. Ruską w Lublinie.

204. JAN ZARĘBA– nie udało się ustalić straży pożarnej, której był członkiem. Więziony był na Zamku Lubelskim. Czy tam zginął?

205. SEWERYN ZDUN-członek OSP Włostowice- wtedy k/Puław. Murarz. Aresztowany podczas pełnienia obowiązkowego dyżuru w swej straży pożarnej-18.XI.1942r. Prawdopodobnie początkowo więziony był, w areszcie policji bezpieczeństwa w Puławach. Z niego trafił na Zamek Lubelski. Stąd wywieziono go do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tam zginął-7.VII. 1943r.

206. FRANCISZEK ZNÓJ-komendant/naczelnik OSP Łuków. Działał w miejscowej placówce ZWZ/AK. Po zatrzymaniu osadzono go prawdopodobnie w areszcie policji bezpieczeństwa (z kolei miejscowe więzienie mieściło się obok remizy OSP). Czy był przetrzymywany policyjnym więzieniu śledczym na Zamku Lubelskim? Następnie wywieziony został do obozu koncentracyjnego na Majdanku. W tym obozie zginął.

Roman Świst

Wybór źródeł

1.J. Kwiatkowski „485 dni na Majdanku” Lublin 1966r

2. „Encyklopedia II wojny światowej” Warszawa 1975.

3. Regina Domańska „Pawiak. Więzienie gestapo. Kronika 1939-1944” Warszawa 1978.

4. Pod przew. Cz. Pilichowskiego „Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945Informator encyklopedyczny”, Warszawa 1979.

5. Z. Leszczyńska „Kronika obozu na Majdanku”, Lublin 1980

6. J. Marszałek „Majdanek. Obóz koncentracyjny w Lublinie”, Warszawa 1981.

7. „Wspomnienia więźniów Zamku Lubelskiego.1939-1944”, Warszawa 1984

8. J. Mikuła „Najtrudniejsze czasy. Wspomnienia z lat 1939-1945”, Warszawa 1985.

9. J. Łamaszewski, Wł. Pilawski „Księga pamięci funkcjonariuszy pożarnictwa i strażaków ochotników1939-1945” Warszawa 1986.

10. J. Kasperek „Konspiracyjny ruch ludowy na Lubelszczyźnie.1939-1944”, Warszawa 1988.

11.Z. Zonik „Anus belli. Ewakuacja i wyzwolenie hitlerowskich obozów koncentracyjnych”, Warszawa 1988.

12. „Przewodnik po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa lata wojny 1939-1945”– opr. zbior. po d kierunkiem gen. dyw. Czesława Czubryt-Borkowskiego, Warszawa 1988.

13. Wł. Pilawski „Strażacki Ruch Oporu „Skała’ Warszawa 1994.

14. W. Bondyra, E. Lorentz, E.Prucicka-Kołon i M. Korzeniewski „Dzieje miejscowości Gminy Zamość”, Zamość 2010.

15. Ł. Łukasiak „Pułkownik Władysław Pilawski w setną rocznicę urodzin.29.XII.1913-29.XII.2013”, Czarnków 2013

16. P. Matusak „Straż Pożarna. Warszawskie Termopile 1939-1945” Warszawa 2014.

Strony internetowe:

Lubelskiego Towarzystwa Genealogicznego, materiał-„Więźniowie Zamku Lubelskiego zamordowani lub zamęczeni w obozach koncentracyjnych”- w opr. B. Nowackiej i P. Glądały,

Lublin w okresie okupacji (1939-1944) wykazy ofiar zebrane na podstawie dokumentacji i badań Sądu Miejskiego –Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich, R. Moszyński, L. Policha, słowo wstępne Zb. J. Hirsz, Lublin 1964r.

 Danych więźniów zawartych w bazach danych muzeów obozów: Auschwitz, Flossenburg, Gross-Rosen oraz więzienia na Pawiaku.

▪Wbranych komend PSP, stowarzyszeń ochotniczych straży pożarnych, stowarzyszeń kultywujących historię polskiego ruchu oporu, formacji wojskowych, parafii rzymsko-katolickich, miejscowości oraz polskie i niemieckie zawierające informacje na temat GG, niemieckiego policyjnego aparatu okupacyjnego.

Jubileusz 20-lecia w woj. małopolskim

Małopolski Zarząd Wojewódzki ZEiRP RP w Krakowie zorganizował uroczyste obchody XX-lecia naszej organizacji które odbyły się w dniu 28 stycznia 2015r. w przyjaznym Wojskowym Domu Wypoczynkowym „Rewita” w Kościelisku.

Wśród gości zaproszonych obecni był m.in.:

  • Małopolski Komendant Wojewódzki – nadbryg. Andrzej Mróz,
  • Komendanci Miejscy/Powiatowi z woj. małopolskiego,
  • Kapelan Wojewódzki kpt. Ks. Władysław Kulig,
  • Prezes Zarządu Głównego ZEiRP RP z upoważnienia – członek ZG kol. Roman Szłapa,
  • Prezes ZW ZEiRP w Rzeszowie – kol. Tadeusz Cyrek,
  • Przedstawiciele zaprzyjaźnionych organizacji Stowarzyszeń Emerytów i Rencistów

Zebrani rozpoczęli świętowanie od Uroczystej Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, natomiast główna Uroczystość Jubileuszowa odbyła się w WDW „Rewita” a prowadził ją Prezes ZW kol. Tadeusz Wielgus oraz Wiceprezes ZW kol. Stanisław Barnaś.

Referat okolicznościowy z okazji XX-lecia ZEiRP RP wygłosił Prezes ZW kol. Tadeusz Wielgus, Komendant Wojewódzki nadbryg. Andrzej Mróz złożył życzenia wszystkim świętującym oraz zadeklarował dalszą pomoc naszej organizacji. Kol. Roman Szłapa w imieniu Prezesa ZG kol. Albina Piątkowskiego oraz własnym złożył życzenia z okazji naszego święta oraz odczytał list gratulacyjny Prezesa ZG. Prezes Podkarpackiego ZW kol. Tadeusz Cyrek odczytał list z życzeniami od Kapelana Krajowego bryg. Ks. Jana Krynickiego oraz wręczył statuetkę na ręce Prezesa Małopolskiego ZW.

Odbyła się dekoracja osób wyróżnionych odznaką „Zasłużony dla ZEiRP RP” oraz medalem 20-lecia naszej organizacji – dekoracji dokonał kol. Roman Szłapa oraz Prezes ZW kol. Tadeusz Wielgus.

Następnie udano się na wspólny obiad z udziałem delegacji ZEiRP RP oraz zaproszonych gości.  

20- lecie Związku w woj. Podlaskim

Weterani służby pożarniczej woj. podlaskiego uczcili na uroczystym

spotkaniu w dniu 25 września 2014 r. 20 lecie powołania Związku Emerytów i

Rencistów Pożarnictwa Rzeczypospolitej Polskiej.

Były odznaczenia i medale pamiątkowe. Były podziękowania, wiwaty i słowa uznania.

Szczególne uznania skierowane zostały do płk poż. w st. spocz. Klemensa Dziermańskiego – głównego inicjatora utworzenia tej organizacji społecznej, wyróżnionego w konsekwencji przez społeczność emerycką zaszczytnymi funkcjami „Prezesa Honorowego” Zarządu Głównego Związku i Podlaskiego Zarządu Wojewódzkiego .

Uroczystość to szczególna, bo Związek powstał w Białymstoku, z inicjatywy grupy miejscowych działaczy. To dzięki ich inicjatywie, działalnością został objęty cały kraj, a w Białymstoku został zlokalizowany pierwszy Zarząd Główny Związku.

Swą obecnością uroczystość uświetnili między innymi:

– Prezes Zarządu Głównego ZEiRPRP płk Albin Piątkowski,

– Komendant Wojewódzki PSP w Białymstoku st. bryg. Antoni Ostrowski,

– przedstawiciele miejscowych władz wojewódzkich,

– delegacja weteranów służby pożarniczej z Grodna,

– Komendanci Miejscy i Powiatowi PSP z woj. podlaskiego,

– Kapelani: Rzymskokatolicki i Prawosławny.

Poniżej galeria zdjęć z obchodów przez społeczność emerycką woj. podlaskiego jubileuszu 20-lecia Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa Rzeczypospolitej Polskiej.