Zarząd Główny Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP

Zarząd Główny Związku Emerytów
i Rencistów Pożarnictwa RP

Opowieść o Pasji i Zdowiu Małopolskich Emerytów

Opowieść o Pasji i Zdrowiu

cz.I

Kronika z 2025 roku

Wiek Seniora, a Witalność Juniora

To nie były zwykłe wycieczki – to był prawdziwy „Marsz po Zdrowie”. Członkowie Kół Emerytów i Rencistów Pożarnictwa z całej Małopolski udowodnili, że strażacki hart ducha nie zna pojęcia „emerytura”. Zapraszamy na podróż szlakiem naszych przygód z roku 2025.

Warto podkreślić, że realizacja tego niezwykle potrzebnego przedsięwzięcia była możliwa dzięki wsparciu finansowemu Województwa Małopolskiego. To właśnie dzięki tym środkom mogliśmy zorganizować spotkanie na tak wysokim poziomie, promując aktywność i integrację naszych seniorów w najpiękniejszych zakątkach regionu.

Czerwcowa Symfonia Natury

Rybobranie w Dolinie Będkowskiej 2025

Kiedy słońce 21 czerwca 2025 roku stanęło w swoim najwyższym punkcie, 40 członków Koła Emerytów i Rencistów Pożarnictwa przy KM PSP Kraków zameldowało się w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Pod hasłem „Wiek Seniora, a Witalność Juniora” oraz „Emerytów marsz po zdrowie”, wyruszyliśmy na podbój Doliny Będkowskiej, by udowodnić, że strażacka werwa nigdy nie gaśnie.

Skupienie i harmonia nad brzegiem

Początek zawodów wędkarskich przybrał formę niemal medytacyjną. Nad brzegiem stawów nasi koledzy oraz koleżanki rozstawili swoje wędki, wpatrując się w taflę wody z cierpliwością godną mistrzów. Wędkarstwo to nie tylko hobby – to genialne usprawnienie organizmu. Precyzyjne ruchy przy zarzucaniu przynęty ćwiczą motorykę małą i koordynację, a spokój płynący z otoczenia to najlepsza profilaktyka stresu, który jest cichym wrogiem serca. Każdy z nas czuł, jak z każdym oddechem świeżego, dolinnego powietrza powraca do nas młodzieńczy zapał.

 Strażacki hart ducha nad wodą

Spójrzcie na tę panoramę! Słońce odbija się w wodzie, a nasi wędkarze tworzą żywy łańcuch pasji. To tutaj miało miejsce wydarzenie bez precedensu – swoją obecnością zaszczycił nas 96-letni Prezes Honorowy Antoni Rzepka. Pan Antoni, z niesamowitą energią w oczach, stał się żywym symbolem tego, że ruch i bycie w grupie to eliksir nieśmiertelności. Jego obecność była najlepszą lekcją profilaktyki – pokazał nam, że regularne spacery i kontakt z naturą pozwalają cieszyć się życiem przez niemal wiek!

 Uczta dla ducha i ciała

To zdjęcie przenosi nas do ciepłego, drewnianego wnętrza Gospodarstwa Rybackiego.                   

W oczekiwaniu na pysznego pstrąga, stół stał się areną niezwykłej wymiany doświadczeń. Dyskusja o zdrowiu rozgorzała na dobre! Nasi gospodarze w pasjonujący sposób zaprezentowali walory turystyczne Jury. Dowiedzieliśmy się, jak poszczególne szlaki – od tych płaskich w dnie doliny, po te wymagające na grzbietach skał – wpływają na wydolność płuc i pracę mięśni. Każda ścieżka została scharakteryzowana pod kątem trudności, co pozwoliło nam zrozumieć, że kluczem do zdrowia jest wysiłek dostosowany do możliwości, ale podejmowany z radosną chęcią.

 Giganci pod ostańcami

Na koniec dnia, po sytej i zdrowej biesiadzie, ruszyliśmy na długi spacer. Oto nasza grupa pod majestatycznymi skalnymi ścianami, które od wieków pilnują spokoju Doliny Będkowskiej. Maszerowaliśmy raźno, podziwiając wspinaczy na skałach i chłonąc jurajską przyrodę. Ten marsz trwał aż do ciemnego wieczora, a nasze nogi, choć zmęczone, niosły nas z niespotykaną werwą. To pamiątkowe ujęcie to dowód na to, że wspólnota i ruch na świeżym powietrzu to najlepszy fundament aktywnej emerytury.

Nasza Recepta na Długowieczność:

Pstrąg, Ruch i Rozmowa

Podczas tego spotkania w Gospodarstwie Rybackim postawiliśmy na edukację zdrowotną.    Królem talerza był świeżo złowiony pstrąg – ryba, która jest prawdziwą bombą witaminową.

Dlaczego pstrąg? W naszych dyskusjach podkreślaliśmy, że zdrowe odżywianie to fundament. Pstrąg dostarcza nam kwasów Omega-3, które dbają o nasze stawy i mózg, oraz pełnowartościowego białka, niezbędnego do regeneracji mięśni po wysiłku. Zastąpienie ciężkich potraw tak lekkim i wartościowym daniem sprawiło, że po obiedzie nie czuliśmy ociężałości, a jedynie czystą witalność.

Nie zabrakło też dyskusji na temat usprawniania organizmu poprzez ruch. Gospodarze uświadomili nam, że spacerowanie po Jurze to darmowa i najskuteczniejsza rehabilitacja. Dowiedzieliśmy się, że spacerowanie po nierównym terenie (jak dno doliny) zmusza nasz mózg do ciągłej pracy nad równowagą, co zapobiega upadkom w przyszłości. Wspólne dyskusje o trudnościach na szlakach i wzajemna motywacja działają lepiej niż jakiekolwiek lekarstwa – obniżają ciśnienie i poprawiają nastrój.

To był dzień, który skończył się późno, ale nikt nie narzekał na brak sił. Wróciliśmy do domów bogatsi o wiedzę, najedzeni zdrowym pstrągiem i z naładowanymi „akumulatorami” młodzieńczej werwy.

Opowieść o Pasji i Zdrowiu

cz.II

Kronika Strażackiego Wigoru na Szlaku i Rowerach

Kacwin 2025

Wspaniale jest widzieć, jak nasza brać strażacka, mimo przejścia w stan spoczynku, nie traci ani grama swojego legendarnego wigoru. W dniach 24-28 czerwca 2025 r., 35 reprezentantów Kół KM PSP Kraków, SA PSP Kraków, Koła Olkusz oraz Koła Oświęcim, zjednoczyło się w malowniczym Kacwinie pod hasłami: „Wiek Seniora, a Wigor Juniora” oraz „Emerytów marsz po zdrowie”. Był to wyjazd, który wspaniale zrealizował zadania publiczne Województwa Małopolskiego, stawiając na aktywność, zdrowie i profilaktykę.

Oficjalne otwarcie przed Pensjonatem Harnaś 2

Zaczynamy od serca naszej wyprawy! Oto nasza ekipa przed bazą wypadową – gościnnym Pensjonatem Harnaś 2. Nie byłoby tak cudownie, gdyby nie bardzo mili gospodarze, którzy dbali o nas na każdym kroku, tworząc iście rodzinną atmosferę.

To tutaj, przed banerem „MAŁOPOLSKA”, oficjalnie rozpoczęliśmy naszą przygodę. W centralnym punkcie, z gitarą w ręku, przykuca nasz ulubiony Adaś, gotowy do wspólnego śpiewania, bo przecież dobra muzyka to najlepsze lekarstwo na duszę! Po bokach dumnie stoją nasze rowery – lśniące i gotowe do drogi. To ujęcie to kwintesencja naszej grupy: uśmiech, braterstwo i gotowość na podbój małopolskich szlaków.

Obowiązkowy rozruch poranny – Godzina 7:00

Służba w straży pożarnej nauczyła nas dyscypliny, więc żadnego marudzenia o poranku nie było!  O godzinie 7:00, kiedy rosa jeszcze lśniła na trawie, wszyscy spotkali się na boisku, by podjąć poranną gimnastykę. To nie był zwykły rozruch; to była nasza tajna broń w walce o elastyczność stawów i dobre samopoczucie na cały dzień. Pod czujnym okiem instruktora, w otoczeniu majestatycznych sosen, „rozkręcaliśmy” nasze ciała. Taka profilaktyka ruchowa pozwala nam zachować sprawność, o jakiej marzy niejeden junior!

Wigor Seniora na rowerach – Szlak wokół Jeziora Czorsztyńskiego

Przepiękne ujęcie z jednego z naszych rowerowych dni. Piękna pogoda, lazur nieba, a w tle majacząca na horyzoncie zapora w Niedzicy i Tatry. Grupa rowerzystów na tym zdjęciu to uosobienie wigoru. Przemierzając szlaki z Kacwina przez Niedzicę, wzdłuż brzegów Zalewu Czorsztyńskiego, udowadnialiśmy, że pedałowanie to nie tylko sposób na przemieszczanie się, ale przede wszystkim genialne usprawnienie układu krążenia i wzmocnienie mięśni nóg. To właśnie tu, w dyskusjach na trasie, wymienialiśmy się doświadczeniami o tym, jak dbać o serce i kondycję.

Spacer do kacwińskich wodospadów – Kontakt z naturą

A co z grupą pieszą? Ona również nie próżnowała! Oto wspaniałe zdjęcie z wycieczki na wodospady w Kacwinie. Las był tego dnia naszym sprzymierzeńcem, oferując orzeźwiający chłód. Wśród szumu wody i zapachu igliwia, nasza grupa cieszyła się kontaktem z naturą. Spacery leśnymi duktami to nie tylko ruch, ale też doskonała okazja do wyciszenia umysłu. A nasz wierny czworonożny towarzysz ze zdjęcia dbał o to, by nikt nie zwalniał tempa!

Wędrówka ku kapliczce na wzgórzu – Chwila wytchnienia

Innym celem naszych spacerów była malownicza kapliczka położona na wzgórzu nad Kacwinem. Podejście wymagało trochę wysiłku, ale dla małopolskich emerytów strażaków nie ma zbyt trudnych tras! Grupa, odpoczywając na zboczu w cieniu brzóz, czerpała energię z zapierających dech w piersiach widoków. Takie wyjścia to idealna okazja do profilaktyki zdrowotnej poprzez integrację – nic tak nie poprawia odporności jak szczery śmiech i rozmowa w gronie przyjaciół na świeżym powietrzu.

Zwiedzanie Zapory Wodnej w Czorsztynie – Integracja i turystyka

Nasza obecność na wyjeździe to także wspólne zdobywanie wiedzy. Oto nasza grupa przed wejściem do wystawy zapory wodnej w Czorsztynie. Ten techniczny majstersztyk był dla nas fascynującym miejscem. Podczas zwiedzania dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek, a wspólne maszerowanie po koronie zapory było kolejnym krokiem w naszym „Marszu po zdrowie”. Jak widać, słońce nas nie opuszczało, a humory dopisywały każdemu uczestnikowi!

Podczas pobytu w Pensjonacie Harnaś 2 mocno postawiliśmy na zdrowe odżywianie. Dzięki uprzejmości gospodarzy, nasze posiłki były bogate w lokalne, naturalne produkty, co jest kluczowe w profilaktyce zdrowotnej seniora. Zamiast ciężkich potraw, królowały owoce, warzywa i chude białko, które dawały nam „paliwo” do pokonywania kolejnych kilometrów.

Podczas wieczornych dyskusji w grupie często poruszaliśmy tematy profilaktyki zdrowotnej – jak unikać kontuzji, jak dbać o nawodnienie podczas wysiłku i jak ważna jest regularność badań. To była prawdziwa szkoła życia w zdrowiu! Rezygnacja z przetworzonej żywności na rzecz smakołyków od naszych miłych gospodarzy sprawiła, że każdy z nas czuł się lżej i miał więcej energii do żartów i aktywności. To właśnie to połączenie – ruchu, zdrowej kuchni i wspólnoty – sprawia, że nasz „Wiek Seniora” ma prawdziwy „Wigor Juniora”!

Opowieść o Pasji i Zdrowiu

cz. III

Podziemne Skarby i Pieniński Wir na pontonach

Kiedy wrześniowe słońce 2025 roku zaczęło łagodnieć, duch strażackiej witalności obudził się z nową siłą. W dniach 19-20 oraz 20-21 września 2025 r., pod sztandarami programów „Wiek Seniora, a Wigor Juniora” oraz „Emerytów marsz po zdrowie”, zrealizowaliśmy gigantyczne przedsięwzięcie integracyjne.

Rekordowa liczba 88 osób z Kół Emerytów i Rencistów Pożarnictwa z całej Małopolski (Kraków KM, Szkoła Aspirantów, Oświęcim, Gorlice, Tarnów, Olkusz, Miechów, Wadowice, Brzesko, Zakopane) wyruszyła na podbój Pienin.

Ta wspaniała podróż, była możliwa dzięki wsparciu finansowemu Województwa Małopolskiego, za co serdecznie dziękujemy.

„Nasza wielka pienińska przygoda upłynęła pod znakiem komfortu i bezpieczeństwa, a to za sprawą autokarów udostępnionych nam przez Komendę Wojewódzką PSP oraz Szkołę Aspirantów PSP w Krakowie.

Dziękujemy Panom Komendantom za życzliwość i pomoc logistyczną.”

Zapraszamy do fotorelacji z tej niesamowitej przygody!

„Zejście do Podziemnego Królestwa i Taneczny Krok na Wodzie”

„Naszą wyprawę zaczęliśmy od wspólnego wejścia w chłodne progi Jaskini Bielańskiej. Dla nas, strażaków, takie schodzenie w głąb ziemi to nie pierwszyzna, choć tym razem zamiast akcji ratunkowej, czekało nas podziwianie cudów natury.”

Pod wejściem do Belianskiej Jaskini

Początek naszej pienińskiej przygody miał miejsce na Słowacji. Oto jedna z naszych grup u progu monumentalnej Jaskini Bielańskiej.  Wejście do chłodnych czeluści jaskini było dla nas nie tylko turystyczną atrakcją, ale i doskonałą profilaktyką zdrowotną. Stała, niska temperatura i specyficzny mikroklimat jaskini działają kojąco na układ oddechowy, a pokonanie setek schodów pod górę było świetnym, darmowym treningiem wydolnościowym.

 Magia stalaktytów i strażacka ciekawość.

To unikalne ujęcie z wnętrza jaskini doskonale oddaje niesamowitą atmosferę podziemi. Nasi emeryci, zafascynowani majestatycznymi stalaktytami, stali się żywym przykładem tego, że strażacka chęć poznawania świata nie gaśnie nigdy. W chłodnych, cichych korytarzach, podziwiając rzeźby natury, czerpaliśmy energię z samej ziemi, czując, jak nasze organizmy się uspokajają i regenerują. To była kolejna lekcja profilaktyki zdrowotnej poprzez turystykę i wspólne poszerzanie horyzontów.

Panorama, która leczy duszę.   

Widok z parkingu na majestatyczne szczyty

To ujęcie to prawdziwa perła naszej wyprawy. Parking, który zazwyczaj jest tylko miejscem postoju, tutaj zamienił się w taras widokowy na jedną z najpiękniejszych części łańcucha tatrzańskiego – Tatry Bielskie. Na horyzoncie dumnie prężą się Hawrań i Płaczliwa Skała, których ośnieżone żleby kontrastują z błękitem nieba.

Dla nas, emerytowanych strażaków, taki widok to najlepsza profilaktyka zdrowia psychicznego. Obcowanie z tak potężną naturą wycisza, uczy pokory i ładuje nasze „akumulatory” niespożytą energią. Staliśmy tam, chłonąc rześkie, górskie powietrze, które po latach pracy w trudnych warunkach jest dla naszych płuc jak najcenniejszy balsam.

Baza wypadowa i integracja w Kacwinie

 Naszą „bazą główną” były Pensjonaty Harnaś 1 i Harnaś 2 w Kacwinie.

 Atmosfera w Harnasiu, dzięki gościnności gospodarzy i sile grupy, była nie do opisania. To właśnie tutaj, po dniach pełnym wrażeń, zbieraliśmy siły na wieczorne dyskusje o zdrowiu. Integracja w tak dużej grupie rówieśników to najlepszy sposób na budowanie więzi społecznych, które są kluczowe w profilaktyce zdrowia psychicznego seniorów.

Wielka Pienińska Flotylla – Start spływu

Nadszedł kulminacyjny moment! Spójrzcie na tę imponującą flotę pontonów rozstawioną na trawiastym brzegu Dunajca. Banery z logo „MAŁOPOLSKA” dumnie powiewają na wietrze, potwierdzając, że ten radosny wir wydarzeń to część wielkiego planu wsparcia seniorów. 88 par rąk chwyta za wiosła, a w oczach zapala się młodzieńcza werwa. Te ujęcia doskonale oddają siłę i jedność naszej grupy, która wyrusza na podbój rzeki z uśmiechem na ustach.

Gotowość bojowa przed startem

Chwila skupienia przed startem!.Ta radosna zbiórka to nie tylko pokaz siły grupy, ale także duma z przynależności do strażackiej rodziny. To niesamowite, jak szybko emerytowany strażak zamienia mundur na kamizelkę, zachowując tę samą gotowość do działania i niespożyte siły witalne.

Wigor Juniora przy wiosłach – Uśmiechnięte twarze

Spójrzcie na te uśmiechy! Pontony wchodzą na wodę, a nasi seniorzy z wigorem juniora opanowują technikę wiosłowania. Ta koleżanka, z wiosłem w ręku i promiennym uśmiechem, to uosobienie naszej misji – radości z aktywności fizycznej w każdym wieku. Wspólne wiosłowanie to genialne ćwiczenie synchronizacji i siły górnych partii ciała, które wspaniale usprawnia organizm.

Dunajec Huczy, a Seniorzy Tańczą!

Przenosimy się do pontonów płynących wzdłuż brzegów pełnych zieleni. Pontony są już na pełnych obrotach! To dynamiczne ujęcie z wnętrza pontonu pokazuje, jak rzeka nas niesie. Niestety, Dunajec tego dnia przywitał nas dość niskim poziomem wody. I tu humorystyczny akcent! Niska woda sprawiła, że rafting przybrał formę taneczną – nasze pontony obracało jak w radosnym walcu! Zamiast mrożących krew w żyłach bystrzy, mieliśmy zabawne wiry, które tylko dodawały nam śmiechu i sprawiały, że spływ stał się jeszcze bardziej towarzyski.

Zgrana Drużyna w Wirze Pienin

 Finał spływu na trasie Sromowce-Krościenko. Ta grupa w pontonie, płynąca w cieniu drzew, to kwintesencja naszej przygody. Choć Dunajec tanecznym krokiem obracał pontony, nasi wioślarze nie tracili werwy. To zdjęcie to symbol jedności i zaufania, które są fundamentem strażackiej braci – na emeryturze silniejszym niż kiedykolwiek. Taka forma ruchu to nie tylko ruch, ale też doskonała profilaktyka zdrowotna poprzez integrację w zgranej drużynie.

Wieczorne Dyskusje o Sile Natury i Zdrowym Talerzu

Podczas pobytu w Harnasiu w Kacwinie, nasze wieczorne spotkania nie kończyły się na śpiewach. Mocno postawiliśmy na profilaktykę zdrowotną poprzez dyskusję w grupie. Tym razem naszym tematem przewodnim był wpływ żywności jak najmniej przetworzonej na nasze zdrowie.

Dlaczego nature is best? W naszych rozmowach podkreślaliśmy, że zdrowe odżywianie to klucz do zachowania młodzieńczej werwy. Dyskutowaliśmy o tym, jak rezygnacja z wysoce przetworzonych produktów, pełnych konserwantów i sztucznych barwników, na rzecz prostych, naturalnych składników (jak choćby lokalne warzywa, owoce, chude mięso i pełnoziarniste produkty) wpływa zbawiennie na nasze jelita, serce i mózg. Taka żywność, pełna naturalnych witamin i błonnika, to eliksir zdrowia, który daje nam paliwo do tak intensywnej aktywności, jaką wykazaliśmy na Dunajcu.

To były turnusy, które w pełni udowodniły, że aktywność fizyczna, połączona ze świadomą dietą i siłą grupy, to najlepsza profilaktyka dla utrzymania wigoru i zdrowia na emeryturze.

Opowieść o Pasji i Zdrowiu

cz. IV

Jesienne Skarby Gorców czyli

Rydzobranie i Malarskie Inspiracje

Kiedy październik (3-5.10.2025) zaczął malować liście na złoto, 63 przedstawicieli kół emerytów z niemal całej Małopolski (Kraków, Oświęcim, Gorlice, Tarnów, Olkusz, Miechów, Wadowice) zawitało do „Miasta Dzieci Świata”. Pod hasłem „Wiek Seniora, a Witalność Juniora”, wspieranym finansowo przez Województwo Małopolskie, oraz logistycznie przez Państwową Straż Pożarną rozpoczęliśmy nasz rabczański „Marsz po zdrowie”.

Strażacka brać pod flagą Małopolski

Początek naszej przygody! Oto cała grupa w komplecie, dumnie prezentująca flagę naszego regionu. Uśmiechy na twarzach świadczą o jednym: werwa nas nie opuszcza! To zdjęcie to dowód na to, jak wielką siłę ma nasza integracja. Wspólne przebywanie w grupie rówieśników to najlepsza profilaktyka zdrowia psychicznego, dająca poczucie wspólnoty i nową energię do działania.

Leśna odprawa – Spotkanie z profesjonalistą

Zanim ruszyliśmy w knieje, odbyła się niezwykle ważna odprawa. Nasz gość, miejscowy leśniczy, z pasją opowiadał o sekretach gorczańskiej przyrody. Słuchaliśmy o życiu zwierząt, które można spotkać na szlakach, oraz o tym, gdzie szukać tych najbardziej wyczekiwanych darów jesieni – rydzów. Co najważniejsze, leśniczy udzielił nam cennej lekcji profilaktyki bezpieczeństwa: jak opisać swoją lokalizację w lesie w razie kontuzji czy zasłabnięcia. Ta wiedza to klucz do spokoju podczas każdej górskiej wędrówki.

Rydzobranie – Nagroda za cierpliwość

Wreszcie w lesie! Na zdjęciu widzimy efekty naszego „polowania”. Kosze wypełnione po brzegi rdzawymi kapeluszami rydzów. Taki spacer po lesie to idealne usprawnienie organizmu – chodzenie po miękkim, nierównym podłożu wzmacnia mięśnie stabilizujące i stawy, a czyste, przesycone olejkami eterycznymi powietrze to naturalna inhalacja dla płuc seniora.

Pożegnanie z leśniczym i podsumowanie zbiorów

Uśmiechnięte twarze pod wiatą to finał naszej leśnej wyprawy. Leśniczy z uśmiechem podziwiał nasze zbiory, a my, bogatsi o nową wiedzę i kosze grzybów, czuliśmy, że nasza witalność bije rekordy. Kalorie uzupełniliśmy tradycyjnym leśnym posiłkiem – czyli kiełbaską z ogniska. To był dzień pełen ruchu, nauki i braterskich żartów.

Spacer po Uzdrowisku – Rabka, która Leczy

Niezwykle ważnym punktem programu był spacer z przewodnikiem po samym uzdrowisku. Rabka-Zdrój to miejsce o unikalnych walorach, które idealnie wpisują się w nasz „Marsz po zdrowie”.

Nasz spacer wiódł przez Park Zdrojowy. Największym skarbem są tutejsze solanki. Odwiedziny przy tężni solankowej to profilaktyka w najczystszej postaci – wdychanie aerozolu bogatego w jod i brom działa zbawiennie na drogi oddechowe, co po latach służby w straży jest dla nas szczególnie cenne.

 Rabka oferuje łagodne szlaki spacerowe, które pozwalają na usprawnienie układu krążenia bez nadmiernego przeciążania serca. Spacerowaliśmy bulwarami nad Poniczanką, podziwiając architekturę uzdrowiskową i chłonąc słońce, które pomaga organizmowi wytwarzać witaminę D.

Wizyta w pijalni wód pozwoliła nam poznać walory tutejszych szczaw. Picie wód leczniczych to naturalny sposób na uzupełnienie mikroelementów i wsparcie układu trawiennego.

Artystyczna Dusza Seniora

Warsztaty z Ewą Łaczek-Daleki

Spotkanie w Galerii

Zanim chwyciliśmy za pędzle, zostaliśmy zaproszeni do progu „Galerii Malarstwo”. Atmosfera tego miejsca, przesycona zapachem farb i werniksu, od razu udzieliła się całej grupie. Pani Ewa, z właściwą sobie pasją, wprowadziła nas w świat kompozycji i barw, udowadniając, że na sztukę nigdy nie jest za późno. To właśnie tutaj, pod flagą Małopolski, teoria spotkała się z praktyką, a strażacka dyscyplina ustąpiła miejsca artystycznej swobodzie.

Warsztaty i skupienie

Wnętrze pracowni wypełniło się skupieniem. Pani Ewa Łaczek-Daleki osobiście doglądała każdego płótna czy kartki, udzielając cennych wskazówek. Dla wielu z nas była to pierwsza w życiu okazja, by stanąć przed sztalugą. Warsztaty te miały głęboki wymiar profilaktyki zdrowotnej:

Trening koncentracji – Malowanie wymaga pełnego skupienia, co jest doskonałym ćwiczeniem dla mózgu.

Motoryka mała – Precyzyjne ruchy pędzlem usprawniają dłonie i koordynację wzrokowo-ruchową.

Terapia kolorem – Kontakt ze sztuką obniża poziom stresu i znacząco poprawia nastrój, co w grupie emerytów mundurowych ma niebagatelne znaczenie dla ogólnego dobrostanu.

Plener malarski pod okiem mistrzyni

Okazuje się, że w każdym strażaku drzemie dusza artysty!

Serdecznie dziękujemy pani Ewie Łaczek-Daleki za otwarcie przed nami drzwi do świata sztuki, cierpliwość oraz pokazanie, że strażacka „werwa” może manifestować się również w obrazie.

Wieczory w Ośrodku „ELA” – Zdrowie i Tradycja

Naszą bazą był Ośrodek Wczasowy „ELA”, położony rzut beretem od centrum Rabki. Gościnność małopolskich gospodarzy i świetne warunki sprawiły, że każdy czuł się jak w domu.

Do naszej dyspozycji był basen i sauna – to tam wieczorami prowadziliśmy regenerację mięśni po górskich trudach. Ale prawdziwe serce wyjazdu biło podczas wieczornych dyskusji. Przy dźwiękach góralskich pieśni i wspólnym tańcu, który rozgrzewał nasze stawy lepiej niż jakiekolwiek maści, prowadziliśmy rozmowy o profilaktyce zdrowotnej.

Nasza lekcja zdrowia

Tematem wieczoru była siła naturalnej żywności. Dyskutowaliśmy o tym, że to, co jemy, to „paliwo” dla naszego organizmu. Podkreślaliśmy wagę produktów jak najmniej przetworzonych – takich jak nasze świeżo zebrane grzyby czy lokalne produkty serwowane w ośrodku. Wspólnie ustaliliśmy, że unikanie chemii w jedzeniu i zastępowanie jej naturalnymi darami natury to najprostsza droga do zachowania energii i jasności umysłu na długie lata.

Humor nie opuszczał nas ani na chwilę, a góralskie przyśpiewki sprawiały, że zapominaliśmy o wszelkich bólach w krzyżu. Wyjazd do Rabki udowodnił, że jesień życia może być równie barwna i aktywna, co jesień w Gorcach!

Przystanek Wiary i Historii

Rdzawka i Cud na Pociesznej Górze

Ostatni etap naszej rabczańskiej wyprawy w październiku 2025 roku zaprowadził nas na Pocieszną Górę w Rdzawce. To miejsce szczególne dla każdego ratownika w Małopolsce.

Apel strażacki oraz wspólna modlitwa w Rdzawce 

Wnętrze kościoła pw. Matki Bożej Szkaplerznej i cały plac wokół wypełnił się mundurową i emerycką bracią. W ciszy modlitewnego skupienia, podziwiając kunsztowne, drewniane zdobienia, każdy z nas wracał myślami do wydarzeń sprzed lat. To tutaj, w sercu Małopolski, duchowa energia spotyka się z kruchą materią drewna, którą my – strażacy – poprzysięgliśmy chronić.

Pamiątkowa fotografia pod kościołem-symbolem

Na zewnątrz, przed wejściem do tej perły architektury drewnianej, stanęła nasza liczna grupa. To zdjęcie to nie tylko pamiątka turystyczna – to hołd złożony profesjonalizmowi i odwadze. Stojąc tutaj, czuliśmy dumę z bycia częścią formacji, która potrafi wygrać walkę z najgroźniejszym żywiołem.

Kiedy Niebo Uderzyło w Ziemię

Historia kościoła w Rdzawce to opowieść o cudownym uratowaniu. Wszyscy mieszkańcy regionu pamiętają czarny dzień – 29 czerwca 1994 roku (dzień patronów św. Piotra i Pawła). Podczas gwałtownej burzy, potężne uderzenie pioruna trafiło bezpośrednio w wieżę kościoła. Ogień w drewnianym, suchym obiekcie rozprzestrzeniał się w mgnieniu oka. Gdyby nie błyskawiczna akcja strażaków z OSP Rdzawka oraz jednostek z Rabki i okolic, dzisiaj w tym miejscu byłoby tylko pogorzelisko. Ratownicy, ryzykując życie pod płonącym dachem, zdołali opanować żywioł. Uratowali nie tylko ściany, ale i bezcenny obraz Matki Bożej.

Nasza obecność w 2025 roku wiązała się z obchodami jubileuszu tego wydarzenia. Dla nas, emerytów, była to chwila refleksji nad tym, jak ważna jest profilaktyka i czujność, o których rozmawialiśmy podczas całego wyjazdu.

Wdzięczność mieszkańców Małopolski dla strażaków jest rzeczą niezmienną i głęboką. W Rdzawce widać to na każdym kroku. Małopolanie wiedzą, że bez „chłopaków w hełmach” ich kultura, historia i najcenniejsze zabytki dawno odeszłyby w niebyt.

„Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” – to hasło w Rdzawce nabiera realnego kształtu. Mieszkańcy do dziś wspominają odwagę ratowników, a nasza wizyta jako emerytów została przyjęta z ogromnym szacunkiem. To właśnie ta wdzięczność daje nam, seniorom, niesamowitą witalność i poczucie sensu – wiemy, że nasze lata służby zostawiły trwały ślad w bezpieczeństwie regionu.

Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego